- WIADOMOŚCI
Odwołany szef SOP ma nową pracę. Został doradcą prezydenta
Niewiele ponad dwa tygodnie od odwołania ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. SOP Radosław Jaworski znalazł nową pracę. Z początkiem października został powołany na stanowisko etatowego doradcy Prezydenta RP. „Pan generał będzie doradzał panu prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa” – informował w rozmowie z „Faktem” prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz.
O tym, że prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie gen. bryg. SOP Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa, informowaliśmy w połowie września. Jak się okazuje, w nieco ponad dwa tygodnie były szef formacji znalazł nową pracę.
„Prezydent Karol Nawrocki decyzją z dnia 30 września 2026 roku powołał z dniem 1 października 2026 roku gen. bryg. SOP Radosława Jaworskiego na stanowisko etatowego Doradcy Prezydenta RP” – poinformowała Kancelaria Prezydenta.
O nowej funkcji byłego szefa SOP mówił w rozmowie z dziennikiem „Fakt” rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. „Pan generał będzie doradzał panu prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa” – przekazał Leśkiewicz.
Co jednak istotne, gdy były szef SOP znalazł zatrudnienie w Kancelarii Prezydenta, w samej formacji trwa impas dotyczący powołania nowego komendanta. Bowiem kilka dni temu prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę obecnie pełniącego obowiązki komendanta SOP płk. Tomasza Jackowicza, a bez jego zgody premier nie może dokonać powołania.
W praktyce oznacza to, że w formacji nadal nie ma komendanta. I choć Kancelaria Prezydenta zadeklarowała gotowość do rozmów o innej osobie, która miałaby dawać „rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją”, resort spraw wewnętrznych i administracji nie bierze innej kandydatury pod uwagę. „Pułkownik Jackowicz będzie pełniącym obowiązki i niezależnie od tego, jak pan prezydent sabotuje zmiany w tej służbie, pan pułkownik i tak będzie nią dowodził” – mówił ostatnio na antenie radiowej Trójki szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Przypomnijmy. Sytuacja wokół fotela komendanta SOP pozostawała w zawieszeniu od połowy stycznia 2026 roku. To wtedy minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i zawiesił go w czynnościach służbowych.
Tłem sporu stały się m.in. wydarzenia z września ubiegłego roku, gdy spod domu Donalda Tuska w Sopocie skradziono Lexusa należącego do rodziny premiera. Bezpośrednio po incydencie stanowiska stracili dyrektor oraz wicedyrektor zarządu (biura) ochrony premiera, z kolei sam gen. Jaworski udał się na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim, podczas gdy MSWiA zażądało szczegółowych raportów i wyjaśnień. Równolegle w formacji przeprowadzono audyt wewnętrzny, którego rezultaty rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka określała mianem „miażdżących”.
Przez ostatnie miesiące SOP musiał radzić sobie w realiach tymczasowości. Przez pierwsze pół roku formacją kierował p.o. komendanta płk Tomasz Jackowicz. Zgodnie z art. 12 ustawy o SOP minister może powierzyć pełnienie obowiązków jednemu z zastępców na czas nie dłuższy niż 6 miesięcy.
Wobec braku porozumienia z prezydentem w sprawie definitywnego odwołania Jaworskiego, 21 lipca 2026 r. doszło do kolejnej rotacji. Stery jako p.o. przejął dotychczasowy zastępca płk Maciej Lewiński, a płk Jackowicz powrócił na stanowisko wiceszefa. Co jednak istotne, w połowie września, wraz z prezydencką zgodą na odwołanie byłego szefa SOP, pełniącym obowiązki znowu został płk Tomasz Jackowicz.
Wszystko wskazuje więc na to, że spór pomiędzy Pałacem Prezydenckim a MSWiA o kierownictwo Służby Ochrony Państwa szybko się nie zakończy. Według informacji Wirtualnej Polski, w przypadku przedłużającego się braku porozumienia na linii Prezydent–MSWiA rząd bierze pod uwagę rozwiązanie określane jako „komendant rotacyjny”.
Impas może więc trwać w nieskończoność. Na takim rozwiązaniu najbardziej straci jednak sama Służba Ochrony Państwa, która – podobnie jak każda inna służba – potrzebuje stabilizacji w swoim ścisłym kierownictwie. Przedłużająca się tymczasowość nie sprzyja bowiem sprawnemu i stabilnemu zarządzaniu formacją.


