Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policjanci celem politycznej agresji? „Prawo do krytyki nie oznacza prawa do znieważania”

Oddziały Prewencji Policji
Zdjecie ilustracyjne
Autor. Policja Podlaska/podlaska.policja.gov.pl

1500 zł grzywny za znieważenie policjantów podczas zgromadzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym – taką karę wymierzył sąd 49-letniemu mężczyźnie. Sprawa stała się dla NSZZ Policjantów impulsem do przypomnienia, że mundur nie odbiera funkcjonariuszom prawa do ochrony godności i wizerunku. Związkowcy domagają się zdecydowanych reakcji na agresję, groźby i internetowy hejt, podkreślając, że policjant zabezpieczający demonstrację nie jest stroną politycznego sporu.

Reklama

Do zdarzenia doszło 30 października podczas zabezpieczenia zgromadzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Jak wynika z informacji Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, 49-letni mężczyzna kierował w stronę funkcjonariuszy wulgarne obelgi, w tym wypowiedzi o charakterze antysemickim. „Pomimo prób uspokojenia sytuacji i ostrzeżeń funkcjonariuszy kontynuował swoje zachowanie” – podkreślił NSZZ Policjantów.

„Został zatrzymany, a jego sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. Mężczyzna przyznał się do winy i przeprosił policjantów. Sąd uznał go za winnego znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, wymierzając grzywnę w wysokości 1500 złotych” – poinformowali związkowcy.

Sprawa ta okazała się impulsem dla Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, który stanowczo sprzeciwił się znieważaniu, zastraszaniu i kierowaniu gróźb wobec funkcjonariuszy. Związkowcy domagają się zdecydowanych reakcji organów ścigania oraz konsekwentnego karania sprawców takich zachowań. „Nie ma naszej zgody na znieważanie funkcjonariuszy, ich zastraszanie, kierowanie gróźb czy wywieranie bezprawnej presji w celu odstąpienia od czynności służbowych” – zaznaczyła strona społeczna.

Reklama

Jak podkreślił NSZZ Policjantów, funkcjonariusze każdego dnia podejmują interwencje w warunkach stresu, niepewności i realnego zagrożenia. Niejednokrotnie spotykają się przy tym z agresją słowną, prowokacjami, wulgaryzmami i próbami publicznego poniżania.

Związkowcy zwrócili również uwagę na problem publikowania w internecie fragmentów interwencji, często bez przedstawienia pełnego kontekstu zdarzenia. W ich ocenie prowadzi to do sytuacji, w których policjanci stają się ofiarami hejtu, pomówień i internetowych nagonki. „Mundur nie odbiera policjantowi godności, prawa do ochrony wizerunku ani prawa do obrony przed bezprawnymi atakami” – wskazał Zarząd Główny NSZZ Policjantów.

Mundurowi zaznaczyli, że nie sprzeciwiają się prawu obywateli do krytykowania działań Policji. Podkreślili także, że każdy ma prawo oceniać czynności funkcjonariuszy, zgłaszać nieprawidłowości i domagać się wyjaśnień. Wskazali przy tym na dostępne mechanizmy prawne, takie jak skargi, zażalenia, zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa czy dochodzenie swoich praw przed niezależnym sądem.

Reklama

„Jednak prawo do krytyki nie oznacza prawa do znieważania. Wolność słowa nie daje przyzwolenia na groźby, zastraszanie czy publiczne poniżanie funkcjonariuszy” – podkreślono.

NSZZ Policjantów zwrócił także uwagę na bezprawne rozpowszechnianie rozpoznawalnych wizerunków policjantów, szczególnie gdy publikacjom towarzyszą pomówienia, obraźliwe komentarze, groźby lub zachęcanie do nękania. „Samo nagrywanie interwencji nie jest co do zasady zabronione, jednak publikowanie nagrań podlega ograniczeniom wynikającym z przepisów o ochronie wizerunku i dóbr osobistych” – podali związkowcy.

Mocno podkreślono także kwestię wykorzystywania munduru policyjnego w sporach politycznych. „Policjant nie jest stroną konfliktu politycznego. Nie jest od rozstrzygania sporów pomiędzy partiami, politykami czy uczestnikami demonstracji” – wskazał Związek.

Jak dodali związkowcy, zadaniem policjantów jest ochrona życia, zdrowia i bezpieczeństwa obywateli oraz zapewnienie ładu i porządku publicznego. Funkcjonariusze wykonują swoje ustawowe obowiązki niezależnie od poglądów politycznych osób, wobec których podejmują czynności.

Reklama

„Dlatego nie możemy akceptować sytuacji, w których policyjny mundur staje się celem agresji wywołanej politycznymi emocjami. Funkcjonariusz zabezpieczający demonstrację nie reprezentuje żadnej ze stron sporu. Reprezentuje państwo i wykonuje zadania wynikające z obowiązującego prawa” – podkreśliła strona społeczna.

Związkowcy zaapelowali również do polityków, komentatorów i przedstawicieli mediów o odpowiedzialność za słowa. Ich zdaniem publiczne oskarżenia bez pokrycia, podważanie uczciwości funkcjonariuszy bez przedstawienia dowodów oraz podsycanie wrogości wobec Policji mogą prowadzić do eskalacji agresji podczas kolejnych interwencji.

Zaznaczono jednocześnie, że nie oznacza to przyzwolenia na niewłaściwe zachowania samych funkcjonariuszy. Każde naruszenie prawa przez policjanta powinno zostać rzetelnie wyjaśnione, a osoba odpowiedzialna ponieść konsekwencje. Jak podkreślono, odpowiedzialność musi jednak działać w obie strony.

Reklama

Związek oczekuje zdecydowanego reagowania na każde przestępstwo wymierzone w funkcjonariusza, sprawnego kierowania spraw do sądów oraz wymierzania kar adekwatnych do charakteru i okoliczności czynu. „Policjant odpowiada za swoje czynności. Osoba, która go znieważa, zastrasza lub bezprawnie próbuje uniemożliwić mu wykonywanie obowiązków, również musi ponosić odpowiedzialność” – podsumowali związkowcy.

Reklama