- WIADOMOŚCI
Podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. Dwóch podejrzanych zatrzymanych w Niemczech
Autor. MSWiA
W Niemczech zatrzymano dwóch obywateli Turcji podejrzanych o podpalenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink na Mazowszu. „Gdy trafią do Polski, postawione będą im zarzuty sabotażu, dywersji na zlecenie obcego wywiadu” – poinformował w poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński.
O zatrzymaniu dwóch obywateli Turcji poinformowano w poniedziałek na konferencji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. W konferencji udział wziął minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń.
„W poniedziałek na terenie Niemiec tamtejsze służby zatrzymały dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Karbowskiej na Mazowszu” – poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Zaznaczył, że była to akcja sabotażowa i dywersyjna. Czynności realizowały służby niemieckie na podstawie materiałów przygotowanych przez stronę polską – Policję, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturę.
Policja poinformowała, że mężczyźni oczekują na przekazanie stronie polskiej w ramach procedury wynikającej z Europejskiego Nakazu Aresztowania. „Gdy trafią do Polski, postawione będą im zarzuty sabotażu, dywersji na zlecenie obcego wywiadu” – dodał Kierwiński.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaznaczył natomiast, że „nie mamy żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby”. „Coraz częściej rosyjskie służby sięgają po ludzi związanych ze światem kryminalnym. Nigdy nie sięgają po swoich własnych obywateli” – powiedział Siemoniak.
Podkreślił przy tym, że tym razem mamy do czynienia ze zlecaniem takiego działania obywatelom Turcji. Dodał też, że w przeszłości sprawcami aktów dywersji byli między innymi obywatele Ukrainy czy Kolumbii.
Tomasz Siemoniak zauważył także, że współpraca Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Policji w tej sprawie była „niesłychanie żmudna i wymagała odtworzenia wszelkich szczegółów”. „Niech to osiągnięcie naszych służb stanowi bardzo mocne ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy myślą o tym, żeby dać sobie zlecić taki akt dywersji czy akt sabotażu” – dodał.
Podpalenie stacji @Starlink na Mazowszu. Dwóch podejrzanych ustalonych. Obaj zatrzymani❗️ To efekt skutecznych działań @ABW_GOV_PL i ścisłej współpracy z @PolskaPolicja i @CBSPolicji. Dzięki ustaleniom funkcjonariuszy zidentyfikowano dwóch obywateli Turcji podejrzanych o podpalenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink. Dziś obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez niemieckie służby na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Oczekują na przekazanie stronie polskiej. Śledztwo prowadzi @PK_GOV_PL. Na miejscu trwają dodatkowe czynności dochodzeniowo-śledcze. „Bezpieczeństwo trzeba zapewniać tu i teraz” - podkreślał niedawno Minister Koordynator Służb Specjalnych @TomaszSiemoniak. Ta sprawa pokazuje, jak te słowa przekładają się na konkretne działania. Skuteczne rozpoznanie. Współpraca służb. Konkretne rezultaty. Państwo działa. ABW nie odpuszcza. #ABW_GOV_PL #MisjaBezpiecznePaństwo
— ABW (@ABW_GOV_PL) October 12, 2026
Z kolei komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń podkreślił, że funkcjonariusze „ustalili i odtworzyli przygotowanie i ucieczkę sprawców z miejsca zdarzenia”. „Zabezpieczyliśmy nagrania wskazujące na to konkretne działanie. To wszystko robiła specjalna grupa, która wówczas została powołana, aby w pełni ustalić sprawców, którzy dopuścili się tego aktu dywersji i sabotażu” – podkreślił generał.
„Działania realizowaliśmy we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przy zaangażowaniu oficerów łącznikowych polskiej i niemieckiej Policji przy Europolu, niemieckiej BKA oraz Policji czterech landów. (…) Te wszystkie dowody, które dzisiaj zebraliśmy, jasno wskazują na konkretny akt dywersji” – dodał komendant główny Policji.
Wyjaśnił przy tym, że, kiedy policjanci rozpoczynają pracę »nad sprawą tak ważną dla bezpieczeństwa Polski, potrzebują spokoju”. „Pozwoliło nam to na zebranie materiału dowodowego, ale też ustalenie sprawców. (…) Dzisiaj mamy finał tego wydarzenia, czyli zatrzymanie tych sprawców na terenie Niemiec” – zaznaczył generał.
Do sprawy na platformie X odniósł się w poniedziałek wieczorem premier Donald Tusk. „Na zlecenie polskich służb niemiecka policja zatrzymała dwóch obywateli tureckich podejrzanych o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości” – napisał szef rządu.
Przypomnijmy. Do pożaru naziemnej stacji Starlink w miejscowości Wola Krobowska, w powiecie grójeckim na Mazowszu doszło pod koniec września. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.
🔵Dzisiaj na terenie Niemiec tamtejsze służby zatrzymały dwóch obywateli Turcji podejrzanych o podpalenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink na Mazowszu. Mężczyźni oczekują na przekazanie stronie polskiej w ramach procedury wynikającej z Europejskiego Nakazu Aresztowania. Zatrzymanie to efekt ścisłej współpracy z polską Policją i @ABW_GOV_PL.
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) October 12, 2026


