Broń palna w rękach obywateli a bezpieczeństwo państwa [OPINIA]

6 lutego 2020, 11:51
gun-1678989_1280
Fot. Pixabay

"(...) zagadnienie dostępu obywateli do broni wymaga zrównoważenia zagrożeń i korzyści, jakie niesie. Regulacje prawne powinny być jasne i precyzyjne, zapewniając kontrolę, ale bez nadmiernych nieuzasadnionych restrykcji" - uważa Dr Marcin Ochman, ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii. 

Zagadnienie dostępu do broni palnej budzi wiele emocji, które utrudniają jego obiektywną analizę. Wpływa na to również jego wieloaspektowość. Polskie doświadczenia historyczne są tu dwojakiego rodzaju: w okresie zaborów ilość broni prywatnej próbowano ograniczyć na różne sposoby z obawy, że może być użyta do walki o niepodległość. Że nie były to obawy bezpodstawne świadczy przykład Powstania Styczniowego. Z tych samych względów legalne posiadanie broni przez osoby prywatne zarówno w okresie II wojny światowej, jak i w latach powojennych było całkowicie niemożliwe. Później ograniczenia te nieco złagodzono, ale dopiero rok 1989 przyniósł znaczącą liberalizację prawa. Obecnie nasilające się zagrożenie terroryzmem wywołało pojawienie się żądań ograniczenia dostępu do broni, a w niektórych środowiskach nawet postawy hoplofobiczne.

Z drugiej jednak strony dla ogółu Polaków broń była zawsze symbolem wolności i niepodległości. Jej posiadanie dawało poczucie niezależność, stąd sama w sobie – również ze względu na niedostępność – stanowiła obiekt pożądania.

Te uwarunkowania historyczne kształtują w dużym stopniu i dzisiaj postawy wobec broni. Jednak w sporze o skalę i zakres dostępu do broni palnej obywateli zapomina się, że to zagadnienie wiąże się również ze sprawą bezpieczeństwa kraju w warunkach ciągłych zmian sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej.

Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania tej kwestii. Jej regulacje muszą uwzględniać zachodzące procesy społeczne i polityczne, zapobiegać ewentualnym szkodom oraz wspierać korzyści. Zasady dostępu do broni muszą uwzględniać postawy i doświadczenia (zarówno osobiste jak społeczne), związane z jej użyciem. Ponadto przepisy te, tak jak cały system prawny, mają cechy dynamiczne i muszą ewoluować uwzględniając priorytety i interes publiczny.

W miarę swobodny choć kontrolowany, dostęp do broni palnej ma sporo zalet. Pozwala niejako „odczarować”, czyli oswoić z nią dużą część społeczeństwa, obalić związane z nią mity i przekonania. Niebagatelną wartość ma, obok nabycia przynajmniej podstawowych umiejętnościach strzeleckich, wpojenie potrzebnych nawyków oraz zasad bezpieczeństwa. W sytuacji gdy potrzebne będzie szybkie powiększenie sił zbrojnych przygotowanie takie będzie stanowiło bazę przyspieszającą szkolenie strzeleckie.

W sytuacji otwartego konfliktu zbrojnego i zajęcia części kraju przez agresora broń prywatna jest nie do przecenienia. Ponieważ zasoby broni służb mundurowych na tym terenie zostaną utracone, powstające grupy oporu będą początkowo mogły korzystać tylko z niej. Przejęcie jej przez okupanta będzie utrudnione z powodu rozproszenia zasobu w terenie i ogólna w takich przypadkach destabilizacja. Można także liczyć, na tradycyjne w polskich warunkach, ukrywanie broni przez właścicieli. Później, gdy zbudowany zostanie system zaopatrzenia zorganizowanego ruchu oporu znaczenie broni prywatnej będzie malało choć nie tak szybko jak można by sądzić. Należy zdawać sobie sprawę, że wiele jej konstrukcji niewiele albo wcale nie różni się od broni wojskowej (pistolety). Niektóre mogą ją nawet zastąpić (np. karabiny precyzyjne i sztucery myśliwskie).

Z psychologicznego punktu widzenia, posiadanie broni przez obywateli może umacniać wolę oporu i morale w sytuacji zagrożenia agresją. Dla potencjalnego agresora jest to wysoce niekorzystne. Oprócz wspomnianego wzmożenia woli walki zaatakowanego, w swoich planach musi uwzględniać szybkie powstanie zbrojnego oporu na zajętych terenach. Trudniej będzie je więc kontrolować i podporządkować ich mieszkańców. Aby to osiągnąć niezbędne okaże się zaangażowania większych sił okupacyjnych. Przewidywane trudności w połączeniu z innymi niekorzystnymi okolicznościami mogą odwlec lub w najbardziej optymistycznej wersji, powstrzymać otwarty konflikt. Jeśli w takiej sytuacji potencjalny agresor zdecyduje się na działania hybrydowe, charakteryzujące się różnorodnością sposobów i metod walki, dostępność broni może także odegrać istotną rolę.

Można założyć, że próby zdestabilizowania sytuacji wewnętrznej kraju napotkają opór. Broń prywatna będzie używana doraźnie do samoobrony przed działaniami o charakterze kryminalnym (napady, zamachy, rabunki) i być może, terrorystycznymi.

Oceniając możliwości, trzeba także pamiętać o ryzyku jakie niesie łatwiejszy dostęp do broni. Uważa się powszechnie, że liberalizacja w tej dziedzinie powoduje wzrost przestępczości. Jednakże niema tu prostego automatyzmu, mechanizm ten jest znacznie bardziej złożony. W Polsce notuje się stosunkowo niewielki odsetek przestępstw z jej użyciem. W 2018 roku było ich 768 na 795 444 popełnionych ogółem, co stanowi zaledwie mniej niż 0,1% ! Podobnie jest w przypadku samobójstw; na 5182 w zaledwie 79 użyto broni. W przypadku łatwiejszego dostępu zdarzeń z jej użyciem będzie więcej, ale korelacja pomiędzy zjawiskami jest nie do końca udowodniona. Przykładowo w Finlandii, gdzie 12% mieszkańców posiada broń, liczba zabójstw z jej użyciem jest niewielka. Wykazano jednak na przykładzie samobójstw, że o jej użyciu nie decyduje liczba sztuk broni w rękach obywateli, a posiadanie do niej dostępu.

Z socjologicznego punktu widzenia może ona obniżać poczucie bezpieczeństwa, rodzić obawy o życie i sprzyjać niepożądanym zachowaniom społecznym (np. odstąpienie od akcji ratowniczej). Jako jeden ze skutków szerokiego dostępu wymienia się strzelaniny masowe, do których dochodzi co jakiś czas w różnych krajach. Podobnie jak z zamachami terrorystycznymi i zabójstwami politycznymi przyczyny i tu są bardzo różne, broń palna nie stanowi przyczyny tego rodzaju zdarzeń.

Z powyższych względów zagadnienie dostępu obywateli do broni wymaga zrównoważenia zagrożeń i korzyści, jakie niesie. Regulacje prawne powinny być jasne i precyzyjne, zapewniając kontrolę, ale bez nadmiernych nieuzasadnionych restrykcji.

Z punktu widzenia przygotowania na wypadek konfliktu zbrojnego powinna być preferowana broń długa, możliwa do użycia w działaniach nieregularnych i mniej przydatna do celów przestępczych. Duże znaczenie ma promowanie sportu strzeleckiego i strzelectwa rekreacyjne. Aby to osiągnąć, niezbędne są nowoczesne strzelnice i instruktorzy. Powinny one uczyć oprócz celnego strzelania również odpowiednich nawyków i zasad obchodzenia się z bronią. Obok tarczowego szkolenia powinno obejmować także strzelectwo taktyczne.


Dr Marcin Ochman - absolwent Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1999 roku jest pracownikiem merytorycznym Muzeum Wojska Polskiego. Zajmuje się zagadnieniami związanymi z terroryzmem, techniką uzbrojenia, sztuką wojenną, inżynierią wojskową i historią wojen.

KomentarzeLiczba komentarzy: 154
Wojmił
sobota, 8 lutego 2020, 21:33

Całkowicie przeciw... w Polsce zaraz strzelaniny miałyby miejsce przy okazji np stłuczek na ulicy tak ludzi ponosi... drobne i poważne zniewagi prowokowałyby do sięgnięcia po broń itp, pełno fanatyków różnej maści, jaki wstyd - bylibyśmy rezerwuarem broni którą wywożono by za granicę i tam z nią rozrabiano... Polska się na to nie nadaje...

Dred
wtorek, 21 kwietnia 2020, 00:45

Bredzisz Pan panie Wojmił, bredzisz...

R11Listopada
poniedziałek, 10 lutego 2020, 00:24

Boję się ludzi, którzy myśląc o broni i w głowie mają chore wizje o zabijaniu..., jest napisane, że podstawowe kontrole winne być zachowane, ale sam fakt braku kultury przez społeczeństwo do posiadania i noszenia broni jest żałosny, tylko z powodu chorych wizji. Najpierw pomyślmy czy dzięki możliwości posiadania broni przez obywateli cos w nich nie zmieni? Może spoważnieje, może zacznie szanować się wzajemnie, zmniejszy się obłuda i kłamstwo. Co jak co, ale ludzie normalni szanują życie, a głupek głupkiem zostanie czy to z kijem, z nożem czy bronią... Ja mam ogromną prośbę Wojmin szanując wszystkich, jak nie wyobrażasz sobie liberalizacji prawa o posiadaniu broni to bardzo dobrze! ,ale uwierz i przekonaj się że 10% społeczeństwa może tak jak autor napisał, zmienić wiele, a i społeczeństwo nabierze dojrzałości!!!

iras
niedziela, 9 lutego 2020, 23:54

A dziś drobne zniewagi prowadzą do sięgania po noże, siekiery, benzynę, czarnoprochowce? O czym Pan pisze?

Jańcio
niedziela, 9 lutego 2020, 19:22

Kompletnie oderwany od realiów komentarz. Nieprawdziwy i używający fikcyjnych argumentów. Zatem bez wartości dla dyskusji. Prosty przykład: mamy miliony noży. Mimo tysięcy stłuczek nikit nie rzuca się na innych z nożem. Zatem napisałeś bezmyślne bzdury.

1234
niedziela, 9 lutego 2020, 16:06

kazdy moze kupic bron czarnoprochową i efekt będzie ten sam jak z Glocka. Jakoś na manifestacje nikt nie przyjezdza z nożem i nikt sie nie kłuje. Przestan demonizować. Polska akurat to jeden ze spokojniejszych krajów, zobacz co sie dzieje we Francji albo Anglii, tam co chwile sie strzelają, kłują itp. Wlasnie sami dajemy robić z siebie idiotów, potem polowa spoleczenstwa to łyka jak młody pelikan.

Wojmił
niedziela, 9 lutego 2020, 16:54

Każdy kto kupuje czarnoprochowca zdaje sobie sprawę z tego jaka to słaba broń... co innego by było gdyby glocki były powszechne....

Na chłodno
niedziela, 9 lutego 2020, 19:44

Ty jak widać zupełnie nie masz pojęcia o broni czarnoprochowej. Słaba broń?? Noże są powszechne dostępne, a nikt się nie kroi, broń czarnoprochowa jest dostępna ale nikt z niej nie strzela do sąsiadów czy kierowców, broni mysliwskiej mamy coś ok 300 tys, jakoś nie dochodzi do masowych mordów wśród myśliwych, ani nie strzelają oni do sąsiadów nie posiadających broni. Absolutnie i niepodważalnie nie masz żadnych argumentów na utrzymanie tych stricte komunistycznych ograniczeń w dostępie do broni palnej. Żadnych!!

Brednie trola
niedziela, 9 lutego 2020, 13:29

Nonsensy. Bezmyślne i całkowicie urojone bezpodstawne nonsensy. W rękach prywatnych w Polsce jest już kilkaset tysięcy sztuk broni palnej. A nie ma ZADNYCH strzelanin na drogach , ZADNYCH . A przecież powinny być proporcjonalnie do liczby posiadanej broni. Mało tego , wg danych policji wśród posiadaczy broni notuje się najniższy współczynnik wszelkich przestępstw. Człowieku , bredzisz jak potłuczony. NIC nie potwierdza twoich chorych fałszywych w całej pełni bredni. Nie strasz "żelaznym wilkiem" bo go nie ma!! Nie pisz bzdur.

Daw
sobota, 8 lutego 2020, 19:08

Radzę napisać analizę Czemu Polacy mają możliwość posiadania broni(sport, kolekcja) a nie korzystają

Hopkins
wtorek, 11 lutego 2020, 01:33

Bo jest to możliwość pozorna. Jeśli Pan dokładnie prześledzi praktykę wydawania takich zezwoleń to zrozumie Pan ze tylko wyjątkowo zdeterminowani hobbyści chcą poświecić kilka miesięcy na pokonywanie kolejnych barier formalnych i nieformalnych. Poniżej skrócona procedura: osoba, która chce uzyskać pozwolenie, musi spełniać następujące warunki: musi mieć ukończone 21 lat; stałe miejsce zamieszkania w Polsce posiadanie pełnej zdolność do czynności prawnych; posiadanie zdolności fizycznej i psychologicznej do posiadania broni, którą potwierdza orzeczenie lekarskie i psychologiczne; uzyskanie opinii Komendanta Komisariatu Policji odpowiedniej do naszego miejsca zamieszkania; nie może być skazana prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwa umyślne. Wniosek o uzyskanie pozwolenia na broń Wniosek składa się u komendanta policji w miejscu, w którym jesteśmy zameldowani. Dobrze wypełnione podanie zawiera: dane osobowe; określenie wnioskowanego rodzaju broni oraz jej przeznaczenia; określenie ilości posiadanych egzemplarzy broni; ważną przyczynę posiadania broni. Do wniosku powinny zostać dołączone: dokument potwierdzający uiszczenie opłaty skarbowej; orzeczenie lekarskie i psychologiczne o zdolności do dysponowania bronią; kopię dowodu osobistego; dwie fotografie (3 cm x 4 cm); dokument wskazujący na istnienie ważnej przyczyny posiadania broni: W zależności od rodzaju broni należy dołączyć inne dokumenty: potwierdzenia, zaświadczenia lub licencje: Na broń do celów sportowych zaświadczenie potwierdzające przynależność do klubu lub stowarzyszenia sportowego o charakterze strzeleckim - dokument Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego potwierdzający posiadanie kwalifikacji sportowych - licencja PZSS broń do celów rekonstrukcji historycznych zaświadczenie potwierdzające członkostwo w stowarzyszeniu, którego statutowym celem jest organizowanie rekonstrukcji historycznych - zaświadczenie potwierdzające czynny udział w działalności statutowej stowarzyszeni broń do celów kolekcjonerskich zaświadczenie potwierdzające członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim Uzyskanie pozwolenia na broń nie jest sprawą łatwą. To nie tylko egzamin teoretyczny i praktyczny, który potwierdzi znajomość prawa oraz zdolność do posługiwania się bronią. Wiążą się z tym również koszty - te mogą kształtować się w granicach od kilkuset do nawet 2500 zł. Trzeba również przedstawić ważny powód, dla którego takie zezwolenie jest nam potrzebne. Kto może zdobyć pozwolenie na broń? Przepisy dotyczące posiadania broni reguluje Ustawa o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. W jej świetle osoba, która chce uzyskać pozwolenie, musi spełniać następujące warunki: musi mieć ukończone 21 lat; stałe miejsce zamieszkania w Polsce posiadanie pełnej zdolność do czynności prawnych; posiadanie zdolności fizycznej i psychologicznej do posiadania broni, którą potwierdza orzeczenie lekarskie i psychologiczne; uzyskanie opinii Komendanta Komisariatu Policji odpowiedniej do naszego miejsca zamieszkania; nie może być skazana prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwa umyślne. Wniosek o uzyskanie pozwolenia na broń Wniosek składa się u komendanta policji w miejscu, w którym jesteśmy zameldowani. Dobrze wypełnione podanie zawiera: dane osobowe; określenie wnioskowanego rodzaju broni oraz jej przeznaczenia; określenie ilości posiadanych egzemplarzy broni; ważną przyczynę posiadania broni. Do wniosku powinny zostać dołączone: dokument potwierdzający uiszczenie opłaty skarbowej; orzeczenie lekarskie i psychologiczne o zdolności do dysponowania bronią; kopię dowodu osobistego; dwie fotografie (3 cm x 4 cm); dokument wskazujący na istnienie ważnej przyczyny posiadania broni: W zależności od rodzaju broni należy dołączyć inne dokumenty: potwierdzenia, zaświadczenia lub licencje: Przeznaczenie broni Dokumenty Broń do ochrony osobistej dokument wskazujący na występowanie stałego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia Broń do celów łowieckich - zaświadczenie zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego potwierdzające posiadanie uprawnień do wykonywania polowań - zaświadczenie zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego potwierdzające przynależność do PZŁ broń do celów sportowych - zaświadczenie potwierdzające przynależność do klubu lub stowarzyszenia sportowego o charakterze strzeleckim - dokument Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego potwierdzający posiadanie kwalifikacji sportowych - licencja PZSS Broń do celów rekonstrukcji historycznych - zaświadczenie potwierdzające członkostwo w stowarzyszeniu, którego statutowym celem jest organizowanie rekonstrukcji historycznych - zaświadczenie potwierdzające czynny udział w działalności statutowej stowarzyszenia broń do celów kolekcjonerskich zaświadczenie potwierdzające członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim Broń do celów pamiątkowych dokument potwierdzające nabycie broni w drodze spadku, darowizny lub wyróżnienia broń do celów szkoleniowych dokument potwierdzający posiadanie uprawnień, określonych w odrębnych przepisach do prowadzenia szkoleń o charakterze strzeleckim oraz udokumentowane zarejestrowanie działalności gospodarczej w zakresie szkoleń strzeleckich. Jeśli chcemy, by nasz wniosek został rozpatrzony pozytywnie, muszą znajdować się w nim wszystkie formalne potwierdzenia. Jest to istotne zwłaszcza wtedy, gdy chcemy uzyskać pozwolenie o broń w celu ochrony osobistej. Podania te odrzucane są najczęściej, ponieważ bardzo ciężko jest udowodnić realne zagrożenie życia lub zdrowia. Chodzi o dostarczenie odpowiednich dokumentów, jak np. akta zgłoszeń na policję prób pobicia, gróźb, wymuszeń itd. Postępowanie w tym przypadku jest najczęściej przedłużane, gdyż komenda musi zweryfikować, czy rzeczywiście ktoś zagraża wnioskodawcy. Dokonuje się również analizy akt i dokumentów, po czym całość trafia do komendanta, który bezpośrednio podejmuje decyzję. Zgodnie z ustawą osoba, która stara się o otrzymanie pozwolenia, musi także przejść egzamin przed specjalnie powołaną przez Policję komisją. Jeśli staramy się o broń łowiecką lub sportową, to egzamin zdawać będziemy w związku, do którego należymy. W przypadku pozostałych przeznaczeń broni, to Policja ma obowiązek taki egzamin przeprowadzić. Składa się on zarówno z części teoretycznej, jak i praktycznej. Część pierwsza dotyczy znajomości przepisów posiadania broni, znajomości ustawy, przepisów Kodeksu karnego dotyczących przestępstw związanych z bronią i znajomości przestrzegania regulaminu strzelnic. Część druga sprawdza umiejętności prawidłowego rozkładania i składania, ładowania amunicji i rozładowania oraz zabezpieczenia i odbezpieczenia danej broni, a także postępowania w przypadku jej wadliwego działania. Przeprowadza się również sprawdzian strzelecki z użyciem danego rodzaju broni. Niezbędny też jest wywiad środowiskowy, który przeprowadza dzielnicowy w danej jednostce, pod którą podlega osoba składająca wniosek. W międzyczasie komenda sprawdza, czy nie znajdujemy się w krajowym rejestrze karnym i gdy dokumentacja jest pełna, może przejść do postępowania. Zdobycie pozwolenia na broń wiąże się ze stosunkowo wysokimi kosztami, które znacząco potrafią się od siebie różnić. Opłata skarbowa niezbędna do złożenia wniosku wynosi zawsze 242 zł i jest niezmienna, ale koszty egzaminów różnią się w zależności od przeznaczenia broni i mogą wynosić od 100 do nawet 1000 zł. Do kosztów dochodzą jeszcze wynagrodzenia za badania lekarskie, które wg nowelizacji Ustawy o broni i amunicji z 30 listopada 2015 r. mogą wynosić maksymalnie do 15% kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku kalendarzowym poprzedzającym przeprowadzenie badania. 2017 r. będzie to więc kwota 607,08 zł. Takie same zasady dotyczą też obowiązkowych badań psychologicznych. Przeciętnie jednak koszty takich badań wahają się w obu przypadkach od 100 do 200 zł. Badania o sprawności fizycznej przypominają nieco te, z którymi możemy spotkać się przy kursach na prawo jazdy. Zadowolony Pan ?????? Prawda, ze to łatwe??

Extern
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:06

Na tyle jest to jednak kłopotliwe że komuś kto nie ma takiego hobby , nie chce się przechodzić tej kłopotliwej ścieżki. Natomiast czarnoprochowce, wiatrówki kupowane są u nas chętnie, co świadczy że Polacy są zainteresowani bronią.

Smutna prawda
niedziela, 9 lutego 2020, 19:37

Dwa lata temu komendant wojewódzki w Katowicach nie wydał ani jednego pozwolenia na broń. Dlaczego? A po co, przecież i tak nie musi się z tego nikomu tłumaczyć! Pozwolenia bowiem wydaje wyłącznie uznaniowo. Takie niby p r a w o. Komendant w Katowicach nie uznał żadnego podania. Bo T A K mu wolno, bo takie ma widzimisię. Gdy zapytałem u siebie panią na komendzie jak mogę wyrobić pozwolenie na broń palną, a mam od 25 lat gazową- zażądała podania z uzasadnieniem, "co takiego się zmieniło u mnie, że nagle ja uważam, że potrzebuję broni palnej" ? Rozumiecie. Nie mogę po prostu wystąpić o broń, bo chcę, bo polskie prawo na to mi.... pozwala, ale MUSZĘ to "rzeczowo i konkretnie uzasadnic"!! A komendant m o z e tak po prostu bez jakiegokolwiek tłumaczenia nie uznać p o t r z e b y. Koniec dyskusji o normalności w tym postkomunistycznym reżimie policyjnym. Dodam tylko, że Polska poza bodaj Rumunią czy Bulgarią, jest najbardziej rozbrojonym państwem w Europie.

Leśny Dziadek
niedziela, 9 lutego 2020, 20:28

Smutna prawda, czemu kłamiesz? Jakie "uznaniowo"? Sportowe, kolekcjonerskie - komendant nie ma NIC do gadania, zdałeś - dostajesz. W katowickim WPA wydaje się kilkaset nowych pozwoleń rocznie. Jedyna uznaniowośc pozostała przy broni do ochrony osobistej.

Hektor
niedziela, 9 lutego 2020, 18:47

Co tu analizować. Dla większość Polaków, którym "ledwo wystarcza do pierwszego" koszty jakie trzeba ponieść aby uzyskać pozwolenie na broń są barierą nie do przeskoczenia.

asdf
sobota, 8 lutego 2020, 21:53

Bo Polacy chcą broń do obrony, a nie do kolekcjonowania i sportu. Jak kupuję samochód to nie potrzebuję zapisywać się do klubu sportowego i startować w wyścigach, lub kupować zabytkowe samochody. To samo jest z bronią. To że chcę mieć w domu broń dla bezpieczeństwa, nie znaczy że mam czas i ochotę jeździć na jakieś zawody, lub kupować repliki skałkowców. Nie każdy ma samochód i możliwość dojeżdżania kilkadziesiąt kilometrów na byle strzelnicę, a wożenie się autobusem z rewolwerem i pojemnikiem z prochem jest średnio wygodne i bezpieczne? Poza tym czarnoprochowce średnio nadają się do obrony, bo jest przy nich problem z długim przechowywaniem w naładowanym stanie(proch łapie wilgoć, żelastwo rdzewieje itd.). Trzymanie nienaładowanej broni do obrony sensu nie ma. A trzymając naładowanego Colta, wypadałoby go co jakiś czas rozładować i wyczyścić. Wiesz jak niebezpieczne jest "rozładowywanie" takiej broni? Najbezpieczniej jest zawartość wystrzelić, ale gdzie skoro strzelnic jest jak na lekarstwo? To jest celowe działanie, żeby zniechęcić ludzi do posiadania broni, i móc powiedzieć, że "przecież mają dostęp jeśli chcą".

pomz
sobota, 8 lutego 2020, 21:12

Dlaczego nie korzystaja? Zarabiam okolo 2000 zl na reke, mieszkam na wschodzie Polske, oddaje prawie polowe kasy na mieszkanie + reszta moja dziewczyna. Interesuje mnie bron. Zwyczajnie mnie nie stac. Najpierw mieszkanie wypada wlasne kupic lub nawet zaczac spłacać, a tak innym splacam juz 10 lat.

Radek
niedziela, 9 lutego 2020, 11:55

1200 pln _ koszt strzelby tureckie _ nowej , nie presadzajmy

sobota, 8 lutego 2020, 20:48

Bo uzyskanie pozwolenia kosztuje tyle co sama broń. O czasie poświęconym na to nie wspomnę. A Polak jak ma urlop, to robi remont, a nie jeździ po strzelnicach, lekarzach, policjach.

adam.gr
sobota, 8 lutego 2020, 14:16

w każdym domu karabinek (np kałach + wiadro naboi ), przeszkoleni ludzie ( tak faceci jak kobiety i dzieci pow. 12 roku życia) i przynajmniej 4 granaty. A wtedy każdy się zastanowi nim wejdzie do POLSKI!!!

Antywirus
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:46

Każdy w wiosce powinien mieć przydzielony karabinek samopowtarzalny ale bez amunicji. Amunicja w magazynie w wiosce gdzieś w remizie a w razie wojny cyk mobilizacja do magazynu po amunicję.

Oficer FSB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:45

To wtedy dowódca garnizonu okupacyjnego mówi "Za każde użycie broni przez cywilów rozwalam 50 ich sąsiadów ze wsi/dzielnicy". Ciekawe kto pęknie pierwszy. Partyzantki na skalę drugiej wojny już się w Polsce zrobić nie da, nie te czasy.

BUBA
niedziela, 9 lutego 2020, 13:32

Slusznie

pomz
sobota, 8 lutego 2020, 21:14

Rosjanie akurat WJADA do Polski. Maja kilkadziesiat tysiecy czolgow... Nie opowiadsj bajek o milionach karabinow w domach. Na wypadek W bron zawsze państwo rekwiruje. Tak bylo w 39 i w stanie wojennym.

Czesio
sobota, 8 lutego 2020, 20:12

Niestety nie jest to wskazane, jest to wręcz głupi, idiotyczny pomysł. W obecnym stanie podziału społeczeństwa na dwie opcje polityczne, w krótkim czasie Polacy sami by się unicestwili czytaj zlikwidowali.

Polanski
sobota, 8 lutego 2020, 23:12

Chyba ty jesteś podzielony. Naród jest zdrowy i wie co jest dla niego dobre. Jakby co to podziała właściwie. W fundamentalnych wartościach nigdy nie byliśmy zagubieni w kosmosie. Mamy swoją wysoką kulturę i jest to 1000-letni fundament na którym możemy budować. Kto taki ma? I właśnie tego mogą Nam zazdrościć nasi wrogowie. My nawet w 200-letniej niewoli nie zatraciliśmy Naszego Ducha. Kto może się tym pochwalić? Żydzi? Wzorowali się na Nas w kreacji syjonistycznej. Nie bez przyczyny syjonizm powstał w Polsce. W pierwszym Knesecie obrady prowadzono po polsku. Tylko w tym języku potrafili się dogadać.

Cin
sobota, 8 lutego 2020, 22:09

Nasze społeczeństwo nie jest bardziej podzielone niż w innych krajach. Uważam, że dostęp do broni powinien być prawem obywatela a nie przywilejem dla wybranych. Każdy praworządny zdrowy psychicznie obywatel jeśli czuje się zagrożony albo ma na to ochotę powinien mieć prawo posiadania broni.

sobota, 8 lutego 2020, 23:01

Chyba ty jesteś podzielony. Naród jest zdrowy i wie co jest dla niego dobre. Jakby co to podziała dobrze dla siebie. Spokojnie.

iras
sobota, 8 lutego 2020, 20:50

Mają do dyspozycji noże, siekiery, piły spalinowe, samochody, mogą kupić benzynę w setkach litrów, o czarnoprochowcach nie wspomnę. Jakoś się nie zabijają.

Victor
piątek, 7 lutego 2020, 22:24

Przeszkolenie strzeleckie jest wskazane i pożyteczne ale prywatna bron palna nie ma żadnego znaczenia dla obronności państwa. Rozmaitość typów, kalibrów i gustów prywatnych uzytkowników sprawia, ze nie ma możliwości zagwarantowania wsparcia logistycznego dla takiego pospolitego ruszenia. Dodatkowo 90% posiadaczy preferuje bron krótką, której wartość bojowa jest znikoma. Wszystkie kategorie tzw. "rebeliantów" w konfliktach asymetrycznych korzystają w praktyce z jednego światowego standardu - niezliczonych klonów AK47 i amunicji pośredniej 7,62x39. Osobna sprawa to przekonanie ze w polskich warunkach geograficznych uzbrojeni w karabinki rebelianci stanowią problem dla armii agresora. To jest bardzo dyskusyjne. Duzo sensownych argumentów przeciw można znaleźć w dyskusji pod tematem WOT. Jestem na TAK za bronią prywatną jako hobby, sport strzelecki, rekreacja, rekonstrukcje, kolekcjonerstwo itp. Od obrony kraju jest profesjonalnie zorganizowana i wyposażona armia. Jeśli chcemy wspierać obronność to powinniśmy przywrócić powszechne szkolenie rezerwy a nie organizować partyzantkę.

Extern
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:28

Ale broń prywatna nie ma obronić kraju, a jedynie zwiększyć koszty okupowania, sprawić że ludność cywilna nie będzie bezbronna i wróg się będzie musiał trochę ograniczać w eksploatacji lokalsów. Dobrym przykładem jest Kaukaz. Rosjanie go okupują, ale nie eksploatują ludności i trzymają swoich żołdaków na wodzy. Wiadomo że w razie czego lokalna ludność może się zorganizować i jakiś zbyt kłopotliwy patrol może doznać masowego zatrucia ołowiem.

Misiek
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:23

Kalbry sa te same. 7.62 i 5.56. Wojsko nie obroni cywili w razie wojny, ktòrych w takim przypadku ginie najwięcej, ponieważ nie mają środkòw do obrony.

tomgru
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:32

bardzo trafny komentarz

azaza
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:35

Amerykanie chcieli dawać miliony na szkolenie i broń dla partyzantki bodajże na litwie i łotwie. Eksperci twierdzą że lokalna partyzantka w starciu z wrogiem ma bardzo ważne znaczenie, jest w pierwszym kontakcie z napastnikiem i może zmniejszyć mobilność/zatrzymać oddziały wroga do czasu przybyć regularnego wojska. Jeżeli chcemy wspierać obronność kraju, należy uprościć procedury odn pozwolenia na broń. Szkolenie rezerwy jak ktoś był to wie ... tydzień poleżeć na koju to mogę w domu.

R11Listopada
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:31

Tu chodzi tez o zachowanie całego szeroko rozumianego cechu rzemieślniczego. Dziś brak rusznikarzy, sklepów, a w nich samych magazynów... broń przez to droga, krajowa produkcja znikoma, a i jeszcze jak policjanta zapytasz ile wystrzelił naboi przez rok to zapewne się posmiejemy z sytuacji. Tak, to właśnie jest, najprostsza niedojrzałość nas Polaków...

Strzelec
sobota, 8 lutego 2020, 19:33

W strzelectwie sportowym dominują kalibru 5,56x45 oraz 7,62x39 więc to samo co w wojsku. Natomiast bardzo naiwne jest twierdzenie, że w razie wojny wojsko zawodowe jest od obrony kraju i obywateli, które jak (nie)wygląda - wszyscy wiemy. Poza tym proszę zauważyć, że na wojnie ginie najwięcej cywili, którzy często zostają po prostu zamordowani nie mając się czym bronić (znam z II ręki relacje z II wojny w Czeczenii). Biorąc pod uwagę naszą historię i położenie to w naszym społeczeństwie powinno być dużo więcej broni.

J233
sobota, 8 lutego 2020, 19:25

Wielka pomyłka z twojej strony. Hitler nie zaatakował w 39 roku Szwajcarię z trzech powodów. Pierwszy to taki,że za dużo miał kapusty ulokowanej w ichnych bankach,drugi to taki,że po kiego z przyczyn strategicznych była mu potrzebna ta cała Szwajcaria. A trzeci powód,najważniejszy! Nie ma możliwości wygrać żadnej wojny i okupacji kraju,gdzie każdy obywatel jest uzbrojony! Afganistan jest tego najlepszym przykładem. Każdy dom jest tam zasadzką,Każda wioska jest twierdzą i pułapką! Każdy obywatel jest żołnierzem! Tragicznie przekonali się o tym Rosjanie,a jeszcze do umysłów amerykanów ta wiedza nie może się przebić!

m p
sobota, 8 lutego 2020, 18:09

A ile to kalibrów stosuje się w cywilu? W większość to samo co w MON.

Cin
piątek, 7 lutego 2020, 21:04

Każdy praworządny zdrowy psychicznie obywatel Jeśli wyrazi taką chęć powinien mieć prawo posiadania broni. Tak samo jak mogę pójść do OBI kupić sobie siekierę albo widły nie potrzebuję żadnego zezwolenia. Nie wspomnę nawet o tym, że mogę kupić i być posiadaczem samochodu nie mając prawo jazdy. Mamy wiele takich przykładów, że zwykły samochód może być niebezpieczniejszą bronią niż karabin maszynowy albo granat.

Cez
piątek, 6 marca 2020, 16:49

Przede wszystkim jest bardzo często zapomniany fakt, że broń jest takim samym przedmiotem jak wymienione przez Ciebie siekiery lub widły, a jednak powoduje niemal histerię wśród ludzi...

Tweets InfoSecurity24