Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nadciąga L-4. Funkcjonariusze Służby Więziennej mają dość

”Jeżeli do końca kwietnia nie będzie wypłaty podwyżki, to znów pójdziemy na L-4 - mówi się o tym w szatni” - informuje w rozmowie z InfoSecurity24.pl funkcjonariusz Służby Więziennej na co dzień pełniący służbę na stanowisku starszego strażnika, który prosi o zachowanie anonimowości. Jak dodaje, pracownicy SW są już poddenerwowani faktem, że na ich kontach nie pojawiły się jeszcze wywalczone dodatkowe pieniądze. 

Fot. Służba Więzienna, por. Dorota Zwolańska
Fot. Służba Więzienna, por. Dorota Zwolańska

"Śmiejemy się przez łzy, że to taka tradycja - zawsze ostatni" - mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl starszy strażnik, pracujący w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce. Służba Więzienna pozostaje bowiem ostatnią z protestujących w 2018 roku formacji, w której nie widać efektów prac nad rozporządzeniem zwiększających uposażenie funkcjonariuszy. "Żadne postulaty nie są jeszcze zrealizowane, do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy obiecanej podwyżki" - podkreśla. 

(...) ludzie mają dość, obiecanek. Porozumienie jest tylko na papierze, a on wszystko przyjmie.

funkcjonariusz Służby Więziennej

Jak informuje, jako funkcjonariusz pracujący na stanowisku starszego strażnika i 6 latami służby "na koncie" otrzymuje "na rękę" 2800 złotych plus tzw. trzynastkę. Zgodnie z podpisanym w ubiegłym roku porozumieniem, od 1 stycznia 2019 roku funkcjonariusze Służby Więziennej powinni otrzymać podwyżki. Jednak mimo tego, że zbliżamy się do końca pierwszego kwartału nowego roku, na rządowych stronach próżno szukać projektu rozporządzenia w sprawie wielokrotności kwoty bazowej stanowiącej przeciętne uposażenie funkcjonariuszy Służby Więziennej. Wiemy już, że projekt powstał, a resort sprawiedliwości na początku roku przesłał go do Centrum Analiz Strategicznych wraz z wnioskiem o wprowadzenie projektu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Na początku marca „Minister Sprawiedliwości zwrócił się do Centrum Analiz Strategicznych z prośbą o przyspieszenie wydania opinii”.

Służba Więzienna nie stoi jednak w miejscu, jak podkreśla funkcjonariusz, na przestrzeni lat doszło do pewnych zmian jakościowych. Zaliczyć do nich można m.in. nowe umundurowanie (przez cztery lata obowiązują również stare wzory mundurów, które można wydać z magazynu i nosić). Mniej ma być również "papierologii", bowiem "oddziałowi nie muszą już prowadzić książki przebiegu służby". Jednak "największą zmorą oddziałowych", jak podkreśla w rozmowie funkcjonariusz SW, mają być telefony. "Teraz nawet tymczasowi mogą dzwonić, czasem trzeba puścić do telefonu prawie 100 osadzonych, a aparat jest tylko jeden" - relacjonuje.

Podczas służby generalnie nie brakuje również sprzętu. Problem stanowi jedynie brak rękawiczek antyprzekłuciowych, które funkcjonariusze kupują na własną rękę. 

Służba lekka nie jest

Funkcjonariusz Służby Więziennej podkreśla, że największe problemy z codzienną służbą były, gdy trwała "akcja z L-4", ale obecnie wszystko wróciło do normy. Problemy kadrowe związane są natomiast z jakością nowych pracowników. "(...) do służby zawsze jacyś chętni przychodzą, ale problem to ich jakość. Bywa, że odchodzą po kilku miesiącach - służba lekka nie jest" - zaznacza.

Przypomnijmy, że sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości uspokajał na początku miesiąca w odpowiedzi na interpelację, że "aktualna sytuacja kadrowa Służby Więziennej nie powinna stanowić źródła niepokoju". Przyznaje jednak, że jako pracodawca "funkcjonuje na bardzo obecnie konkurencyjnym rynku pracy" i "coraz trudniej przyciągnąć i utrzymać w służbie funkcjonariusza dającego gwarancję właściwego wykonywania obowiązków służbowych i mogącego sprostać ponadprzeciętnym wymaganiom w zakresie wiedzy, umiejętności, odporności psychicznej i kondycji fizycznej".

W odpowiedzi na inną interpelację, jeszcze w lutym br., Patryk Jaki zaznaczył również, że nie ma większych problemów z naborem do Służby Więziennej. W roku 2018 przyjęto łącznie 2207 osób, z czego 1454 funkcjonariuszy oraz 753 pracowników cywilnych (460 na pełen etat). Zgodnie z decyzją Dyrektora Generalnego Służby Więziennej minimalną liczbę osób planowanych do przyjęcia do służby w roku 2019 określono na 600, choć zapotrzebowanie jest oczywiście znacznie większe.

W tej robocie szacunek zdobywa się poprzez długoletnie doświadczenie.

funkcjonariusz Służby Więziennej

Natomiast nadgodziny to w służbie "norma" - "wystarczy nieplanowany konwój przez tydzień w szpitalu". Przy czym, Służba Więzienna nie płaci za nadgodziny, jest natomiast możliwości ich odebrania. Aby do tego jednak doszło, musi być taka "fizyczna możliwość", czyli "brak wakatów" i "brak L-4".

MR/DM

Reklama