Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kontrowersje wokół zaostrzenia kar za przemyt ludzi

Autor. Podlaski Oddział Straży Granicznej

Projekt nowelizacji kodeksu karnego przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada surowszą odpowiedzialność za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy, jeżeli jego następstwem będzie śmierć człowieka. W takim przypadku sprawcy groziłoby od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Problem w tym, że w przypadku innych przestępstw umyślno-nieumyślnych, których skutkiem jest śmierć człowieka, górna granica kary wynosi 15 lat. Zarówno Prokurator Krajowy, jak i Sąd Najwyższy zwracają uwagę na brak proporcjonalności takiego rozwiązania.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, propozycja podniesienia kar za przemyt ludzi, przedstawiona w lipcu przez Ministerstwo Sprawiedliwości, wzbudziła szereg wątpliwości. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie kwalifikowanych typów przestępstwa określonego w art. 264 Kodeksu karnego.

Obecnie za organizowanie innym osobom przekroczenia granicy Polski wbrew przepisom grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Zgodnie z projektem, jeżeli sprawca działałby w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, kara wynosiłaby od roku do 10 lat. Jeżeli natomiast naraziłby życie lub zdrowie wielu osób, groziłoby od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Najwyższa sankcja została przewidziana w sytuacji, gdy następstwem czynu byłaby śmierć człowieka. Projektowany art. 264 § 3c Kodeksu karnego przewiduje w takim przypadku karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. To właśnie wysokość tej kary budzi zasadnicze zastrzeżenia Prokuratora Krajowego oraz Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że projektowana kara odbiega od sankcji przewidzianych za inne przestępstwa, w których śmierć jest następstwem czynu, ale nie jest objęta zamiarem sprawcy. W opinii wymieniono m.in. bójkę lub pobicie, sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, sprowadzenie pożaru czy sprowadzenie stanów powszechnie niebezpiecznych dla życia lub zdrowia.

W tych przypadkach zasadniczo przewidziana jest kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Tymczasem projektowany art. 264 § 3c podnosi górną granicę do 20 lat, a dolną do 3 lat. W ocenie SN oznacza to nie tylko wyraźne zaostrzenie odpowiedzialności, ale także zakwalifikowanie tego czynu jako zbrodni.

Podobne zastrzeżenia zgłosił Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk. W jego ocenie projektowany przepis ma charakter mieszany – działanie sprawcy jest umyślne, natomiast śmierć stanowiąca jego następstwo jest nieumyślna. Jak wskazano w opinii, również w przypadku innych tego rodzaju przestępstw ustawodawca przewidział karę od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. „Adekwatna kara za przestępstwo określone w art. 264 § 3c k.k. powinna zatem wynosić od 2 do 15 lat pozbawienia wolności” – ocenił Prokurator Krajowy.

Sąd Najwyższy również uznał, że projektodawca nie przedstawił wystarczającego uzasadnienia dla takiego poziomu represji. W opinii podkreślono, że przy ustalaniu sankcji karnych konieczne jest zachowanie ich racjonalności, weryfikowalności i proporcjonalności.

Reklama

Zastrzeżenia Prokuratora Krajowego i Sądu Najwyższego dotyczą nie tylko sankcji za śmierć, ale także samego sposobu opisania czynu polegającego na narażeniu życia lub zdrowia wielu osób. Projektowany art. 264 § 3b kodeksu karnego przewiduje karę od 2 do 12 lat dla sprawcy, który organizując nielegalne przekroczenie granicy „naraża życie lub zdrowie wielu osób”. Zdaniem SN takie sformułowanie jest niejasne i może prowadzić do rozbieżności w praktyce stosowania prawa.

Prokurator Krajowy zwraca uwagę, że przepisy Kodeksu karnego co do zasady penalizują sprowadzenie zagrożenia dla życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tymczasem projektowane rozwiązanie mogłoby obejmować również sytuacje, w których zagrożenie nie ma charakteru bezpośredniego, a uszczerbek na zdrowiu jest lekki.

W opinii wskazano obrazowy przykład. Celem projektowanego przepisu ma być surowsze karanie zachowań stwarzających poważne i bezpośrednie zagrożenie dla osób przerzucanych przez granicę, takich jak przewożenie ich w szczelnie zamkniętych ładowniach samochodów chłodniczych. Jednocześnie – jak podkreśla Prokurator Krajowy – przepis nie powinien obejmować sytuacji, w której organizowany jest przemarsz przez granicę bezpieczną trasą, a jedna z osób może się potknąć i doznać lekkiego urazu nogi.

Dlatego Prokurator Krajowy postuluje, aby przepis odnosił się do „bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Takie samo rozwiązanie proponuje w swojej opinii Sąd Najwyższy.

Otwarte pozostaje więc pytanie jak do tych uwag odniesie się resort sprawiedliwości i czy pogodzi chęć bezwzględnego ścigania przemytników z wymogami konstytucyjnymi. Jasne jest natomiast, że zgodne stanowiska Sądu Najwyższego i Prokuratury Krajowej to sygnał, że nowelizacja kodeku karnego w obecnym kształcie wymaga pilnej, gruntownej korekty. Czas pokaże, czy argumenty przedstawione przez środowisko prawnicze wpłyną na ostateczny kształt dokumentu.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama