- WIADOMOŚCI
Funkcjonariusz pod większą ochroną. Szykują się zmiany w przepisach
Najechanie autem na policjanta, strażnika granicznego czy innego funkcjonariusza publicznego ma zostać jednoznacznie objęte przepisem o czynnej napaści. Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje zmianę Kodeksu karnego, która ma zakończyć wieloletni spór interpretacyjny wokół użycia pojazdu jako narzędzia ataku. Projekt przewiduje też ostrzejsze kary za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy.
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji Kodeksu karnego oraz Kodeksu wykroczeń. Z perspektywy służb mundurowych kluczowa jest propozycja zmiany art. 223 § 1 k.k., dotyczącego czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę przybraną mu do pomocy.
Do katalogu sposobów działania sprawcy ma zostać dopisane sformułowanie: „działając w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu”. Sankcja za czyn pozostanie taka sama: od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Koniec sporu o samochód
Zmiana ma rozwiązać problem, który od lat dzielił orzecznictwo. Chodzi o sytuacje, w których sprawca kieruje samochód, motocykl lub inny pojazd na interweniującego funkcjonariusza.
Dotychczas pojawiało się pytanie, czy pojazd można uznać za „inny podobnie niebezpieczny przedmiot”. Część orzeczeń dopuszczała taką kwalifikację, ale w innych wskazywano, że samochód jest przede wszystkim środkiem transportu, a jego niebezpieczeństwo wynika ze sposobu użycia, nie z właściwości samego przedmiotu.
To rozróżnienie miało realne konsekwencje. W zależności od przyjętej wykładni, atak polegający na najechaniu na funkcjonariusza mógł nie zostać zakwalifikowany jako czynna napaść.
Projektodawcy chcą przeciąć ten spór. W ocenie skutków regulacji wprost wskazano, że dzięki zmianom będzie możliwe zakwalifikowanie potrącenia funkcjonariusza samochodem lub innym pojazdem jako czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego.
Co istotne, nowelizacja nie ma dotyczyć wyłącznie przypadków użycia auta. Przepis obejmowałby każde zachowanie, które – bez użycia broni palnej, noża, podobnie niebezpiecznego przedmiotu czy środka obezwładniającego – stwarzałoby konkretne i bezpośrednie zagrożenie dla życia funkcjonariusza.
Ministerstwo argumentuje, że nowe rozwiązanie ma nie tylko wzmocnić ochronę osób pełniących służbę, lecz także usprawnić pracę sądów. Jak podkreślono w uzasadnieniu, rozbieżności interpretacyjne prowadziły niekiedy do postępowań odwoławczych i kasacyjnych.
Twardsze przepisy na granicy
Projekt przewiduje również istotne zmiany w przepisach dotyczących organizowania nielegalnego przekraczania granicy RP. To rozwiązania szczególnie ważne z punktu widzenia Straży Granicznej oraz organów ścigania zwalczających przestępczość transgraniczną.
Zobacz też

Obecnie za organizowanie innym osobom przekraczania granicy wbrew przepisom grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Projekt zakłada wprowadzenie trzech kwalifikowanych typów tego przestępstwa:
- od roku do 10 lat pozbawienia wolności - jeżeli sprawca działa dla korzyści majątkowej lub osobistej;
- od 2 do 12 lat więzienia – jeżeli naraża życie lub zdrowie wielu osób;
- od 3 do 20 lat więzienia – jeżeli następstwem czynu jest śmierć człowieka.
Resort wskazuje, że obecne przepisy nie różnicują wystarczająco sytuacji, w których proceder jest prowadzony przez grupy przestępcze dla zysku, wiąże się z transportem ludzi w niebezpiecznych warunkach albo kończy się tragedią. Nowe rozwiązania mają pozwolić na wyraźniejsze odzwierciedlenie tych okoliczności w kwalifikacji prawnej i wymiarze kary.
Projekt podnosi także minimalną grzywnę za wykroczenie polegające na nielegalnym przekroczeniu granicy RP – z obecnych 20 zł do 500 zł. Autorzy projektu uznali, że obecna dolna granica sankcji ma charakter symboliczny i nie realizuje funkcji odstraszającej.


