Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wschodnia granica pod presją. Frontex wskazuje kluczowe zagrożenia

Wschodnia granica Unii Europejskiej pozostaje pod rosnącą presją. Wojna w Ukrainie, hybrydowe działania Rosji i Białorusi, rozwijająca się przestępczość transgraniczna oraz zagrożenia na Morzu Bałtyckim sprawiają, że bezpieczeństwo granic UE w najbliższych latach będzie coraz bardziej złożonym wyzwaniem. Najnowsza analiza Frontex-u na lata 2026–2027 pokazuje, że zagrożenia nie tylko nie słabną, ale coraz częściej tworzą jeden, wzajemnie powiązany system.

Przejście graniczne Białowieża-Piererow
Przejście graniczne Białowieża-Piererow
Autor. InfoSecurity24.pl

Wojna w Ukrainie, presja migracyjna ze strony Rosji i Białorusi, rozwój przestępczości transgranicznej oraz rosnąca liczba ataków hybrydowych sprawiają, że ochrona wschodniej granicy Unii Europejskiej pozostaje jednym z największych wyzwań dla bezpieczeństwa wspólnoty. To jeden z wniosków, który wybrzmiewa w najnowszej analizie Frontex-u na lata 2026-2027. Wynika z niej, że zagrożenia dla granic zewnętrznych UE nie tylko nie maleją, ale coraz częściej wzajemnie się przenikają.

Reklama

Według Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej bezpieczeństwo granic nie może być rozpatrywane wyłącznie przez pryzmat migracji. Na współczesne zagrożenia składają się nieregularna migracja, ataki hybrydowe, sabotaż, przemyt, przestępczość zorganizowana oraz konsekwencje wojny rosyjsko-ukraińskiej. W efekcie granica zewnętrzna UE staje się jednocześnie linią styku bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.

Pokój nie oznacza końca zagrożeń

Frontex ocenia, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie należy spodziewać się masowego exodusu ludności z Ukrainy porównywalnego z falami migracji w 2022 roku. Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest stabilna.

Skala ruchów ludności na granicy UE z Ukrainą jest zależna od trzech czynników: sytuacji na froncie, zasad mobilizacji oraz kondycji gospodarczej naszego wschodniego sąsiada. O ile obecne wzorce migracji powinny pozostać stosunkowo niezmienne, o tyle każde gwałtowne pogorszenie sytuacji na froncie może doprowadzić do nagłych zmian wymagających szybkiej reakcji Straży Granicznej.

Jednym z najczęstszych zjawisk pozostają próby nielegalnego opuszczania Ukrainy przez mężczyzn w wieku poborowym. Frontex przewiduje, że będzie to najczęściej wykrywana forma nielegalnego przekroczenia granicy ze wschodu tak długo, jak długo obowiązywać będzie powszechna mobilizacja wojskowa. Służby spodziewają się utrzymania sezonowego charakteru tych zdarzeń. Liczba prób przekroczeń zwykle rośnie wiosną, osiąga maksimum latem i spada wraz z nadejściem jesieni i pogorszeniem warunków pogodowych.

Autorzy raportu ostrzegają przed zbyt dużym optymizmem związanym z postępem w ewentualnych rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą. Zdaniem Frontex-u proces przejścia ze stanu wojny do pokoju może wygenerować nowe zagrożenia. Powojenne odbudowy, zwiększony handel transgraniczny, przepływy kapitału oraz ruchy ludności mogą stworzyć nowe możliwości dla grup przestępczych zajmujących się przemytem ludzi, towarów i broni.

Reklama

Poważnym zagrożeniem pozostają ataki hybrydowe ze strony Rosji i Białorusi. W ostatnich latach obserwowano działania obejmujące prowokacje na granicy, niszczenie infrastruktury, operacje psychologiczne oraz wykorzystywanie nielegalnej migracji jako narzędzia nacisku politycznego.

Instrumentalizacja migrantów na granicy europejsko-białoruskiej pozostaje jednym z najważniejszych elementów tej strategii. Zdaniem analityków proceder będzie kontynuowany tak długo, jak długo będzie przynosił korzyści polityczne Mińskowi i Moskwie. Szczególne obawy budzą również działania prowadzone na Morzu Bałtyckim.

Na Bałtyku otworzył się nowy front wojny hybrydowej

Według Frontex-u zakłócanie GPS i systemów nawigacji satelitarnej na Bałtyku oraz w Zatoce Fińskiej pozostanie trwałym elementem rosyjskiej strategii. Rosja wykorzystuje tego rodzaju ataki między innymi w celu utrudniania monitorowania ruchu statków związanych z eksportem ropy naftowej. Zakłócenia wpływają jednak nie tylko na żeglugę handlową, ale także na bezpieczeństwo lotnictwa i działań służb ratowniczych.

Analitycy wskazują, że odpowiedzią UE powinno być zwiększenie świadomości sytuacyjnej na morzu, bliższa współpraca służb cywilnych i wojskowych oraz utrzymanie stałej obecności sił morskich państw NATO i UE na Bałtyku. Niepokój budzą także coraz częściej wykorzystywane balony meteorologiczne wysyłane z terytorium Białorusi. Choć ich znaczenie operacyjne jest ograniczone, traktowane są jako element prowokacji i testowania reakcji europejskich krajów.

Raport zwraca uwagę na rozwój programu Tarcza Wschód realizowanego przez państwa graniczące z Rosją i Białorusią. Projekt zakłada budowę zaawansowanych systemów obserwacyjnych, rozpoznawczych i antydronowych, które mają zwiększyć odporność państwa na ataki hybrydowe. W przyszłości infrastruktura ta może być również wykorzystywana do neutralizowania innych zagrożeń, takich jak balony wykorzystywane do działań prowokacyjnych lub przemytu.

Przestępczość transgraniczna dostosowuje się do wojny

Frontex podkreśla, że aktywność grup przestępczych na wschodniej granicy UE, choć nie będzie gwałtownie eskalować, jest wyjątkowo elastyczna. Organizacje przestępcze szybko dostosowują się do nowych okoliczności, jak na przykład zmian w działaniach służb. Wykorzystują różnice w cenach towarów, sankcje gospodarcze oraz ruch graniczny.

Reklama

Najbardziej dochodową działalnością pozostaje przemyt papierosów i innych wyrobów akcyzowych. Rozbudowane sieci logistyczne funkcjonują od lat, a rentowność tego procederu pozostaje bardzo wysoka. Jeżeli liczba nielegalnych przekroczeń granicy będzie spadać, przemytnicy będą się koncentrować właśnie na przemycie towarów.

Metody wykorzystywane przez grupy przestępcze stają się coraz bardziej zróżnicowane. Obejmują ukrywanie kontrabandy w pojazdach, krótkodystansowe przerzuty przez granicę, a także wykorzystanie bezzałogowców.

Broń z Ukrainy nadal budzi obawy

Jednym z najbardziej wrażliwych tematów pozostaje możliwość nielegalnego wywozu broni z Ukrainy. Frontex ocenia, że ryzyko masowego przepływu uzbrojenia pozostaje obecnie umiarkowane dzięki działaniom ukraińskich służb. Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania zagrożenia.

Szczególnie duże zagrożenie stanowi przemyt śladowych ilości sprzętu wojskowego na teren Unii Europejskiej. Analitycy wskazują tu przykładowo na działania oportunistycznych grup przestępczych próbujących wykorzystać chaos wojenny do przemytu pojedynczych egzemplarzy broni lub amunicji.

Ryzyko może wzrosnąć w przypadku dalszej eskalacji wojny albo osłabienia zdolności kontrolnych państwa ukraińskiego.

Fałszywe dokumenty, kradzione auta i urządzenia podwójnego zastosowania

Służby spodziewają się utrzymania wysokiej aktywności w zakresie fałszowania dokumentów, handlu skradzionymi pojazdami oraz nielegalnego transferu urządzeń podwójnego zastosowania. Szczególnie istotny może okazać się ten ostatni obszar. Wraz z odbudową Ukrainy oraz wzrostem handlu transgranicznego zwiększy się liczba produktów mogących znaleźć zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe. Wyzwaniem dla bezpieczeństwa pozostają próby omijania sankcji gospodarczych nakładanych na Rosję i Białoruś.

Najważniejszym wnioskiem płynącym z raportu Frontex-u jest odejście od tradycyjnego postrzegania granicy jako linii kontrolującej wyłącznie przepływ osób.

Współczesna granica staje się miejscem, w którym krzyżują się działania wojskowe, migracje oraz aktywność gospodarcza i kryminalna. Wojna w Ukrainie, rosyjskie ataki hybrydowe, przemyt, handel nielegalnymi towarami oraz omijanie sankcji tworzą wzajemnie powiązany obraz zagrożeń.

Dlatego zdaniem Frontexu kluczowym wyzwaniem dla Unii Europejskiej nie będzie wyłącznie reagowanie na pojedyncze incydenty, lecz utrzymanie zdolności do szybkiego rozpoznawania i przewidywania zagrożeń, które coraz częściej pojawiają się jednocześnie na wielu odcinkach – od granicy lądowej, przez przestrzeń powietrzną, aż po Morze Bałtyckie.

Reklama
Reklama