- WIADOMOŚCI
NIK wskazuje na luki w bezpieczeństwie obiektów użyteczności publicznej
NIK skontrolował poziom bezpieczeństwa w blisko 40 obiektach użyteczności publicznej, w dwóch przylegających do wschodniej granicy Polski województwach. W większości z nich oceniony on został jako niewystarczający, między innymi nie przeprowadzono żadnych ćwiczeń ewakuacyjnych. Jest to szczególnie niepokojące ze względu na zagrożenia związane z niestabilną sytuacją geopolityczną w regionie.
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) skontrolowała poziom zapewnienia bezpieczeństwa w obiektach użyteczności publicznej w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim, z których korzystało bardzo wiele osób, ale w obsłudze tych miejsc zatrudnionych było mniej niż 50 osób. Były to między innymi budynki urzędów, placówki oświaty, obiekty kultury i sportu. Jak poinformował NIK, kontrola objęła okres od 1 stycznia 2022 roku do 17 października 2025 roku. Dotyczyła ona województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, ponieważ w planach zarządzenia kryzysowego zostały wskazane jako szczególnie narażone na zagrożenia związane z niestabilną sytuacją geopolityczną.
NIK skontrolował w sumie 36 obiektów w 16 podmiotach. Jedynie w 36 procentach skontrolowanych obiektów przeprowadzano praktyczne sprawdzenie organizacji oraz warunków ewakuacji na wypadek pożaru. W pozostałych obiektach takie ćwiczenia się nie odbyły. NIK ocenił, że winowajcą tu są obowiązujące przepisy w sprawie ochrony przeciwpożarowej. Wskazują one, że obiekty, w których pracuje mniej niż 50 osób nie ma obowiązku przeprowadzania ćwiczeń praktycznych dotyczących np. ewakuacji w razie pożaru. Dopiero jeśli w danej placówce zatrudnionych jest ponad 50 osób ćwiczenia dotyczące ewakuacji należy przeprowadzać co najmniej raz na dwa lata lub raz do roku w przypadku szkół, przedszkoli, internatów i domów studenckich.
Teoria musi zderzać się z praktyką
Jak wskazuje NIK, jest to szczególnie niepokojące z racji, że obiekty użyteczności publicznej, ze względu na ich funkcje społeczne i administracyjne oraz gromadzenie dużej liczby osób, należą do infrastruktury narażonej na liczne zagrożenia, w tym pożary, awarie czy celowe działania o charakterze terrorystycznym. Jako przykład wskazano kryte lodowisko w Białymstoku, gdzie liczba zatrudnionych osób wynosiła sześć, jednak w sezonie 2024/2025 sprzedano prawie 117 tysięcy biletów wstępu na obiekt.
NIK zwraca uwagę, że samo posiadanie instrukcji i zapoznanie z nią pracowników jest niewystarczające do pozyskania umiejętności właściwego zachowania się w sytuacji kryzysowej. Kluczowe jest praktyczne sprawdzanie organizacji i warunków ewakuacji. Wówczas teoria zderza się z praktyką. Dlatego też NIK zaapelował do ministra spraw wewnętrznych i administracji o zmianę rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Chodzi między innymi o określenie progu obowiązku praktycznego sprawdzenia organizacji i warunków ewakuacji – wskazuje NIK – w oparciu o maksymalną pojemność obiektu, a nie liczbę jego stałych użytkowników.


Wybrane okazje dla Ciebie