Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Nie chcemy czekać, aż kryzys stworzy przypadkowych bohaterów". W Sejmie o odporności społeczeństwa

Konferencja „Gotowość społeczeństwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych – między teorią a praktyką”
Konferencja „Gotowość społeczeństwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych – między teorią a praktyką”
Autor. Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu

We wtorek w Sejmie odbyła się debata na temat gotowości społeczeństwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych. Eksperci zgodnie podkreślali, jak ważne jest praktyczne przygotowanie obywateli do działania w pierwszych godzinach kryzysu

Jak przygotować Polaków na blackout, powodzie, pożary, epidemie czy inne sytuacje kryzysowe? O tym we wtorek 28 lipca rozmawiali parlamentarzyści, przedstawiciele administracji, eksperci oraz organizacje pozarządowe podczas konferencji „Gotowość społeczeństwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych – między teorią a praktyką”, która odbyła się w Sejmie.  

Otwierając konferencję wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela podkreśliła, że temat bezpieczeństwa jest dziś szczególnie aktualny. „Kataklizmy pogodowe, czasowy brak wody, blackouty, pożary, COVID – to zagrożenia, które towarzyszą nam na co dzień. Nie możemy zapomnieć również o wojnie za naszą granicą” – powiedziała.

"Naszym obowiązkiem jest się do tych zagrożeń przygotować"

Jak zaznaczyła wicemarszałek Niedziela, w sytuacjach kryzysowych kluczowe znaczenie ma odpowiednie przygotowanie społeczeństwa. „Na takie zjawiska musimy być przygotowani i reagować przede wszystkim spokojem. Naszym obowiązkiem jest się do tych zagrożeń przygotować. Naszym obowiązkiem jest również przygotować do tych zagrożeń społeczeństwo” – mówiła.

Niedziela zwróciła uwagę, że obywatele powinni wiedzieć, jak zachować się podczas alarmu oraz gdzie szukać pomocy. „Obywatele muszą wiedzieć, do kogo mogą zwrócić się o pomoc i praktyczne informacje, gdzie się mogą schronić, naładować telefon czy uzyskać najważniejszą pomoc” – podkreśliła.

Podczas konferencji głos zabrała również wiceminister administracji Magdalena Roguska. Wiceszefowa MSWiA mówiła o tym, że system ochrony ludności i obrony cywilnej opiera na trzech filarach: służbach, samorządach i obywatelach. „Nawet najlepiej przygotowane służby i administracja samorządowa nie zadziałają, jeśli obywatele nie będą gotowi na zagrożenie i nie zaangażują się, aby wesprzeć system” – powiedziała.

Podczas konferencji wielokrotnie powtarzano, że skuteczny system ochrony ludności opiera się nie tylko na służbach, ale również na samorządach i świadomych obywatelach. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński mówił, że bezpieczeństwo to dziś znacznie więcej niż wyposażenie czy infrastruktura.

„Dzisiaj bezpieczeństwo, o którym mówimy, to nie tylko kwestia odpowiedniego wyposażenia, profesjonalnego sprzętu, nie tylko kwestia twardej infrastruktury, nie tylko kwestia profesjonalnych służb. Dzisiaj to bezpieczeństwo, nasze bezpieczeństwo społeczne, nasze bezpieczeństwo powszechne, jest w rękach każdej i każdego z nas” – zaznaczył.

Podkreślał również rolę obywateli w budowaniu odporności społecznej. „Żadne najbardziej profesjonalne służby, żadna świetnie przygotowana administracja rządowa czy samorządowa nie zadziała, jeśli po drugiej stronie partner, do którego skierowane są te wszystkie działania, czyli obywatel i obywatelka, nie będą gotowi, by właściwie zareagować na sygnał, by wcześniej dobrze się przygotować do sytuacji kryzysowej” – powiedział.

Blackout to kwestia czasu?

Jednym z częściej poruszanych tematów było ryzyko wstąpienia blackoutu i jego konsekwencje. Paweł Szlendak, prowadzący szkolenia z zakresu sztuki przetrwania i survivalu w ramach organizacji „Partyzanci Lubelszczyzny” zwracał uwagę, że ryzyko takich zdarzeń jest realne.

„Blackout. To jest kwestia czasu. (…) W sektorze energetycznym mamy zagrożeń bardzo dużo: od cyberataków poprzez próby sabotażu, jak również awarie powodziowe” – mówił.

Ekspert podkreślił przy tym, jak ważne jest przygotowanie podstawowych zapasów. „Tysiące ludzi rocznie szkolimy i jak zadaję pytanie, czy ktoś ma zapasy wody, to z reguły jest cisza. (…) Większość osób nie zdaje sobie również sprawy, że przy awarii prądu – nawet w skali regionu – kanalizacja nie działa. Mamy wtedy zagrożenie epidemiologiczne. W ciągu chwili. W dużych miastach to jest gigantyczny problem” – zwrócił uwagę Szlendak.

Dużo uwagi poświęcono również przygotowaniu mieszkańców bloków na długotrwały brak prądu. Małgorzata Szatko ze Stowarzyszenia Bądź Gotów przypomniała, że współczesne zagrożenia nie zawsze mają charakter militarny.

„Współczesny kryzys nie zawsze zaczyna się od wybuchu czy od syreny alarmowej. Narodzić się może od awarii systemu energetycznego, od cyberataku, od sabotażu infrastruktury, od gwałtownej pogody, od kampanii dezinformacyjnej albo od kilku zdarzeń jednocześnie” – powiedziała.

Ekspertka przedstawiła także obraz pierwszych godzin po wystąpieniu blackoutu. „Blackout to nie ciemność. To po prostu domino. Jedna awaria odcina kilka warstw normalnego życia” – podkreśliła.

Jak zaznaczyła, odpowiednie przygotowanie mieszkańców pozwala do pewnego stopnia „uporządkować chaos”. „Awaria nie zniknęła, ale zniknąłby chaos. Nie chcemy czekać, aż kryzys stworzy przypadkowych bohaterów. Chcemy wcześniej przygotować zwykłych ludzi” – mówiła. Jak dodała, mieszkańcy nie potrzebują wykładu o zarządzaniu kryzysowym. „Potrzebują odpowiedzi: co robić w pierwszej godzinie, co przygotować w mieszkaniu, jak działa klatka” – mówiła ekspertka.

"Nie da się przeszkolić raz i już zapomnieć"

Jak zauważyła Szatko, choć powstał rządowy poradnik, brakowało opracowania skierowanego do osób mieszkających w bloku. Dlatego też powstał poradnik „Jak przetrwać sytuację kryzysową w bloku”.

„W poradniku pokazujemy przygotowanie rodziny, działania podczas blackoutu, podczas powodzi, zasady dotyczące wody, kanalizacji, pomocy dzieciom, seniorom, rozpoznawanie dezinformacji. A w ostatniej wersji naszego poradnika – również plan bloku, które zadania oraz zadania lidera i jego zastępcy” – mówiła.

O znaczeniu szkoleń mówił były operator GROM Paweł Mateńczuk „Naval”. „Teoria często nie jest równa praktyce” – podkreślił na początku swojego wystąpienia. Jak wskazał, skuteczne działanie w sytuacji zagrożenia wymaga regularnego treningu. „Nie da się przeszkolić raz i już zapomnieć. Zawsze będziemy się szkolić, żeby podnosić swoje kwalifikacje” – zaznaczył.

Uczestnicy konferencji zgodnie podkreślali, że budowanie odporności społeczeństwa wymaga nie tylko inwestycji w sprzęt i infrastrukturę, ale przede wszystkim edukacji oraz praktycznego przygotowania obywateli do działania w pierwszych godzinach kryzysu.

Reklama
Reklama