Bezpieczeństwo Wewnętrzne

Kryzys na Ukrainie. Czy Polska jest gotowa na przyjęcie uchodźców? [OPINIA]

Fot. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Możliwość wystąpienia otwartych starć zbrojnych w naszym regionie znacząco zwiększyła się w kontekście polityki Rosji wobec Ukrainy. Przypomnijmy, iż od pewnego czasu strona rosyjska, obecnie już wspólnie z Białorusią, prowadzi szereg mało przejrzystych lub wręcz kamuflowanych (pod względem celów oraz liczebności) ćwiczeń i innych form koncentracji wojsk na granicach naszego sąsiada. Stąd też, jednym z elementów debaty o przygotowaniu państwa stało się pytanie dotyczące możliwości przyjęcia dużej grupy uchodźców z Ukrainy. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek walk na terytorium Ukrainy, osoby uciekające z tego państwa do Polski korzystałby z ochrony w pierwszym państwie bezpiecznym. Dlatego tak ważne jest uzyskanie odpowiedniego poziomu przygotowania, tak w aspekcie postrzegania potrzeb państwa jak i administracji centralnej oraz lokalnej.

Niniejsza analiza powstała oczywiście przy założeniu, że doszłoby do pełnoskalowego uderzenia i rosyjskiej próby opanowania lub przejęcia kontroli nad znaczną częścią terytorium Ukrainy. Z tym z kolei, ściśle wiążą się kwestie dotyczące możliwości przyjęcia uchodźców, będące z jednej strony elementem reagowania kryzysowego z drugiej, wspierania naszego partnera regionalnego w najbardziej wrażliwym i problematycznym elemencie jakim jest potencjalna ochrona ludności cywilnej.

Problem ten został już dostrzeżony przez Rzecznika Praw Obywatela. W oficjalnym piśmie jakie skierował on do szefa MSWiA czytamy, że "RPO z rosnącym niepokojem obserwuje eskalację napięcia na granicy rosyjsko-ukraińskiej i dostrzega realną groźbę rozpoczęcia przez Federację Rosyjską działań zbrojnych przeciw Ukrainie Wojna, niezależnie od jej skali i zasięgu, z pewnością zmusiłaby wielu ludzi do ucieczki, również poza granice Ukrainy, m.in. do Polski." Stąd też RPO pyta Mariusza Kamińskiego, czy strona polska jest odpowiednio przygotowana, aby udzielić potencjalnym potrzebującym niezbędnej pomocy – humanitarnej, socjalnej, medycznej czy prawnej. Podkreślono przy tym, że "Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji o informacje w sprawie przygotowania na wypadek pojawienia się na polsko-ukraińskiej granicy osób uciekających przed konfliktem zbrojnym w Ukrainie, poszukujących ochrony międzynarodowej lub innych form pomocy. Poprosił o zestawienie wszystkich działań, podjętych lub planowanych, a pozostających w kompetencji resortu, w tym Straży Granicznej i Urzędu ds. Cudzoziemców".

Fragment listu RPO do szefa MSWiA
Fot. Rzecznik Praw Obywatelskich

Wróćmy jednak do meritum sprawy. Mamy bowiem do czynienia z elementem systemu obrony powszechnej, który musi być traktowany nie tylko w kategoriach samego humanitarnego aspektu zagwarantowania pomocy potencjalnym uchodźcom. Trzeba bowiem nadmienić, że budowanie odporności państwa musi zakładać zdolność do zareagowania również na tak ekstremalne wyzwania.

Odpowiednie zarządzanie granicami

Oprócz elementu humanitarnego oraz obowiązków prawnomiędzynarodowych z tym związanych, gdyby do naszego kraju masowo zaczęli trafiać uchodźcy z Ukrainy, mielibyśmy do czynienia z kryzysem na granicy zewnętrznej UE. Ważne jest również zauważenie potrzeb w zakresie sił i środków niezbędnych do prowadzenia działań na granicach państwa. Już bowiem teraz Białoruś wymusza na nas zwiększoną obecność na tym odcinku granicy, a w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego (pomijając fakt ciągłych walk w rejonach kontrolowanych przez tzw. separatystów) takie potrzeby odnosiłby się także do zupełnie innego rejonu działania. Trzeba byłoby osiągnąć więc synergię sił i środków nie tylko Straży Granicznej, ale również innych instytucji podlegających pod MSWiA jak i MON. Jak wskazuje RPO szczególnego znaczenia nabrałaby drożność przejść granicznych, samochodowych i pieszych. Istniałaby również zapewne konieczność tworzenia tego rodzaju infrastruktury tymczasowej, elastycznie rozwijanej według potrzeb operacyjnych. Wszystko to w dodatku musiałoby być tak przygotowane, aby w jak najmniejszej skali ingerowało w życie codzienne ludności własnej, ze szczególnym uwzględnieniem przede wszystkim rejonów przygranicznych.

Czytaj też

Zaplecze medyczne oraz opieka zdrowotna

Kluczowe jest tworzenie planow rozwinięcia opieki zdrowotnej już dziś, szczególnie biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia działań zbrojnych w Ukrainie. Chodzi o to aby przygotować się do pomocy osobom uciekającym z Ukrainy, jak i potencjalnie móc wspomóc ukraiński system służby zdrowia - chociażby poprzez przejęcie części chorych lub rannych, a także wspieranie np. działań medycznych w najcięższych przypadkach - gdyby taka potrzeba się pojawiła. Mowa m.in. o zagwarantowaniu placówkom medycznym niezbędnych zasobów medycznych czy wydzielenia personelu. Strategicznym działaniem jest także mapowanie zasobów materiałowych, przy jednoczesnym włączeniu - już teraz - w takie prace planistyczne partnerów europejskich, UE i NATO. Jest to szczególnie ważne w sferach, gdzie już teraz moglibyśmy mieć problemy. Zwrócić uwagę trzeba, że mowa w tym przypadku nie tylko o leczeniu widocznych ran i chorób, ale co ważne w przypadku wystąpienia konfliktów zbrojnych, również roztaczania opieki psychologicznej nad uchodźcami.

Logistyka i zaopatrzenie

Dostawy żywności, wody, zagwarantowanie miejsca bezpiecznego przebywania potencjalnych uchodźców to kwestia podstawowa. Lecz państwo powinno już teraz dysponować odpowiednim zapleczem dowodzenia i kontroli w sferze koordynacji własnych zasobów w tym aspekcie, jak i włączania w działania innych podmiotów (NGO), a nawet oddolnej aktywności obywatelskiej. Chodzi o to, by nie doszło do problemów organizacyjnych lub pokrywania się form pomocy w terenie, które mogłyby zmniejszyć jej efektywność. Takie działania, pozwolą również na stworzenie realnego zaplecza dla samych woluntariuszy, zarządzanie ich transportem oraz tymczasowymi miejscami magazynowania np. pomocy materialnej, nie wspominając o kwestii "wpinania" ich do systemu łączności oraz informowania sytuacyjnego. Co więcej, ważne staje się stworzenie już teraz planów zakładajacych wsparcie tłumaczy. Wszystko to wymaga patrzenia ogólnokrajowego, bowiem zapewne potrzebne będzie odpowiednie budowanie kanałów transportu kolejowego, drogowego czy też lotniczego, nie mówiąc o powierzchniach magazynowych i uruchomieniu pewnych zasobów rezerw strategicznych.

Czytaj też

Relacje z ludnością lokalną oraz eliminacja zagrożeń związanych z możliwymi prowokacjami

Nie da się ukryć, że w przypadku wystąpienia konfliktu zbrojnego i pochodnej w postaci masowego napływu uchodźców, Polska stanie również przed zupełnie innym wyzwaniem. Chodzi o roztoczenie nad grupami uchodźców niezbędnego parasola ochrony i osłony. Począwszy od procesów weryfikowania tożsamości, a skończywszy na zapewnieniu długofalowej ochrony służb, w tym kontrwywiadowczych (np. przeciwdziałanie próbom infiltracji wywiadowczej z wykorzystaniem grup uchodźców). Naturalnym elementem działań rosyjskich byłaby w takiej sytuacji próba wytworzenia napięć w grupach uchodźców lub wokół samego procesu ich przyjmowania. Trzeba zakładać aktywowanie np. organizacji skrajnych, które mogą być zadaniowane lub będą podatne na działania inspirowane przez rosyjskie służby wywiadowcze. Możemy bowiem być pewni, że gdyby Rosja zdecydowała się na szeroki konflikt zbrojny i zaatakowała Ukrainę, byłaby w stanie prowadzić wzmożone operacje zaczepne pod progiem wojny, m.in. za pomocą operacji pod fałszywą flagą, również w Polsce. Co więcej, napięcia psychiczne wynikające z wystąpienia sytuacji uchodźczej mogą generować również pewne problemy i tutaj kluczowe jest ich rozładowywanie poprzez aktywną rolę instytucji zajmujących się zapewnianiem bezpieczeństwa, przy jednoczesnym zachowaniu standardów państwa pomagającego osobom uciekającym przed potencjalnym konfliktem zbrojnym. Dotyczy to przestrzeni ich przebywania i bytowania na terytorium Polski, a także w szerszym ujęciu aktywności np. zawodowej w przypadku przedłużania się kryzysu.

Utrzymanie zaplecza informacyjnego i przestrzeni teleinformatycznej

Współcześnie jednym z ważniejszych wyzwań doby pokoju, gdy przygotowywane są plany na wypadek kryzysu, jest zadbanie o stronę informacyjną i teleinformatyczną działań. Dotyczy to rozwinięcia własnych zasobów, dedykowanych wsparciu dodatkowych sił w rejonie działania, ale również wytworzenia niezbędnego zaplecza na potrzeby uchodźców. Mowa jest o systemach łączności, ale też potrzebie utrzymania sieci komórkowych w warunkach zwiększonego użycia. Ochronie muszą podlegać także systemy niezbędne do zarządzania pomocą, czy wspierania procesów weryfikacji uchodźców szczególnie, że można założyć pojawienie się ataków w domenie cyber i prób zakłócania innych form łączności. Wyzwaniem już teraz jest zaplanowanie całości działań w domenie informacyjnej tak, aby móc wykluczyć lub zminimalizować oddziaływania propagandy rosyjskiej i białoruskiej. Należy też zrobić wszystko by stworzyć zaplecze przekazu informacji do ludności lokalnej oraz w szerszym ogólnopolskim spektrum. Trzeba również wykreować możliwości efektywnego komunikowania się i informowania w rejonach dyslokacji grup uchodźców.

Czytaj też

Redakcja InfoSecurity24.pl wysłała do samorządów graniczących z Ukrainą, pytania dotyczące przygotowania do potencjalnego kryzysu. W najczęściej pojawiających się odpowiedziach mogliśmy przeczytać, że jeżeli taka sytuacja - pełnoskalowy konflikt na Ukrainie - zaistnieje to władze zrobią wszystko by we współpracy z innymi jednostkami sprostać wyzwaniom. Samorządy podkreślały również utrzymywanie kontaktu z Powiatowymi Centrami Zarządzania Kryzysowego oraz Wojewódzkimi Centrami Zarządzania Kryzysowego. Jedeno ze starostw wskazało, że służby wojewody przekazały im materiały służące przygotowaniu obronnemu administracji publicznej, a także informacje o zagrożeniach dla ich obszaru. Inny z powiatów z kolei wprost wskazał, że nie otrzymał od MSWiA czy władz wojewódzkich żadnych wytycznych, związanych z ewentualnym napływem uchodźców z Ukrainy. Można więc zastanawiać się na ile rozpoczęły się działania planistyczno-sztabowe, a tym bardziej jak wyglądają kwestie tworzenia elementów logistyki na wypadek nowego dla Polski - choć wciąż potencjalnego - wyzwania.

Działania podjęto natoimiast na szczeblu centralnym. 18 lutego, zarządzeniem premiera, został powołany zespół pomocniczy przy Prezesie Rady Ministrów (Międzyresortowy Zespołu do spraw przyjęcia przez Rzeczpospolitą Polską osób napływających z terytorium Ukrainy). Jak czytamy, do jego zadań należy "realizacja działań niezbędnych do przygotowania Rzeczypospolitej Polskiej do przyjęcia osób napływających z terytorium Ukrainy".

Fragment zarządzenia PRM w sprawie Międzyresortowego Zespołu do spraw przyjęcia przez Rzeczpospolitą Polską osób napływających z terytorium Ukrainy
Fot. Dziennik Ustaw RP

Zgodnie z zarządzeniem, jego przewodniczącym jest sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, którego wspierają przedstawiciele, w randze sekretarza stanu lub podsekretarza stanu z MON, ministerstwa właściwego do spraw pracy oraz MSZ.

18 lutego powołano również "Międzyresortowy Zespół do spraw opracowania programu przyjęcia przez Rzeczpospolitą Polską osób poszkodowanych i rannych napływających z terytorium Ukrainy".

Fragment zarządzenia PRM w sprawie Międzyresortowego Zespołu do spraw opracowania programu przyjęcia przez Rzeczpospolitą Polską osób poszkodowanych i rannych napływających z terytorium Ukrainy
Fot. Dziennik Ustaw RP

W jego skład wchodzą - jako przewodniczący - sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, oraz przedstawiciele - w randze sekretarza stanu lub podsekretarza stanu - z MON, ministerstwa właściwego do spraw transportu, MSWiA, MSZ, Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Komendant Główny Straży Granicznej, Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Sekretarzem Zespołu ma być Dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Czytaj też

Widać więc, że przynajmniej na szczeblu rządowym działania zostały podjęte w dobrym kierunku i angażują system kooperacji międzyresortowej. Przy czym warto zastanowić się, czy debata o przygotowaniu państwa w tym zakresie powinna być prowadzona w sposób szerszy, szczególnie z uwzględnieniem prowadzenia na ten temat szerokiej dyskusji polityczno-medialnej. Moim zdaniem nie, bowiem sprzyjać to może eskalowaniu działań rosyjskiej propagandy i może być włączone w działania z zakresu presji informacyjnej oraz psychologicznej na stronę ukraińską. Jednocześnie zastrzec należy, że żadnym tematem tabu nie powinno być jednak praktyczne przygotowywanie się Polski w ścisłej kooperacji z partnerami z UE i NATO oraz przede wszystkim z samą Ukrainą. To właśnie nasi partnerzy z Ukrainy powinni mieć pewność, że w chwili nawet największego kryzysu strona polska jest gotowa do całego spektrum działań związanych z pomocą dla potencjalnie zagrożonej ludności cywilnej. Jest to nasza powinność nie tylko w sensie humanitarnym, ale przede wszystkim w sensie rozumienia strategii Rosji względem prób podważania bezpieczeństwa regionu. Na sam koniec należy znów podkreślić, że po raz kolejny w przeciągu ostatnich lat nasze otoczenie systemowe przypomina nam, że priorytetem jest dla nas zbudowanie efektywnego systemu obrony powszechnej - zgodnie z zapisami Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2020 r.

Komentarze (2)

  1. Švejk

    Nie, Polska nie jest gotowa na przyjecie 10 milinów uciekinierów z Ukrainy w tym 5-tej kolumny wyszkolonej w Specnazie, Najlepsze co Polska może zrobić dla Ukrainy to postawić taki sam płot z Białorusią, przywrócić obowiązek wizowy i wszystkich gastarbeiterów-dezerterów z Ukrainy w wieku 18-45 lat czyli około 0,5 mln z 1,4 mln obywateli ukraiiny w Polsce odesłać na Ukrainę, żeby nie dekowali się ciepło w Polsce ale żeby walczyli sami za swój kraj a nie czekali aż US Army i inni z NATO przylecą na skrzydłach i będą ginęli za Donieck, Kijów i Dzikie Pola.

  2. Μonkey

    Otworzyć granicę? Tak! Ale w ramach podziękowania za Wołyń ustawić wzdłuż drogi chłopaków z ONRu wyposażonych w Browningi M2, tarnowskie WLKM i Hibneryty. Zrobimy sobie tower-defence na żywo =D