- WIADOMOŚCI
Koniec z akcyjnością, czas na skandynawską odporność. Kierwiński: ten proces potrwa wiele lat
Zintegrowany system alarmowania z centralnym uruchamianiem syren, wdrożenie technologii cell broadcast, rozwój klastrów antydronowych oraz adaptacja istniejących piwnic na doraźne miejsca ukrycia – to główne kierunki działań w obszarze ochrony ludności, które przedstawił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podczas inauguracji I Podlaskiego Forum Bezpieczeństwa. Szef resortu podkreślił, że Polska musi przejść głęboką zmianę doktrynalną: od reagowania kryzysowego opartego na „pospolitym ruszeniu” do systemowej, wieloletniej budowy odporności społecznej na wzór państw skandynawskich.
Szef MSWiA mówił o obronie cywilnej i ochronie ludności, jako o obszarze, który przez lata pozostawał w polskim prawodawstwie w stanie głębokiego regresu. Kierwiński zaznaczył, że rząd musi tworzyć ramy prawne i organizacyjne praktycznie od zera, wdrażając ustawę o ochronie ludności oraz zabezpieczając na ten cel fundusze. W skali ostatnich dwóch lat do dyspozycji wojewodów trafiło – jak powiedział – 10 miliardów złotych przeznaczonych na dofinansowanie zadań realizowanych przez samorządy.
Resort pracuje również nad kolejnym, pięcioletnim programem strategicznym, którego założenia mają zostać sfinalizowane w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Program ma dać jednostkom samorządu terytorialnego elastyczność prawną i finansową niezbędną do planowania oraz kontraktowania wieloletnich inwestycji ochronnych.
Jednocześnie minister przestrzegał przed traktowaniem bezpieczeństwa wyłącznie w kategoriach zakupów sprzętu. Jak argumentował, samo pozyskanie wozów ratowniczo-gaśniczych czy budowa pojedynczych obiektów nie rozwiąże problemu, jeśli zabraknie edukacji i świadomości obywatelskiej. Szef MSWiA bezpośrednio odwołał się do rozwiązań szwedzkich i fińskich, gdzie odporność budowana jest przez powszechne szkolenia, jasny podział ról w administracji oraz wiedzę każdego mieszkańca na temat procedur ewakuacyjnych i miejsc schronienia.
Schrony czy miejsca ukrycia? Wnioski z wojny w Ukrainie
W kwestii budowli ochronnych MSWiA kładzie nacisk na doświadczenia zza wschodniej granicy. Kierwiński podkreślił, że realia konfliktu zbrojnego o wysokiej intensywności wymusiły na władzach w Kijowie pragmatyzm: zamiast czekać na kosztowne, budowane latami schrony o pełnej autonomii, Ukraińcy skupili się na masowym przygotowywaniu doraźnych miejsc ukrycia chroniących przed odłamkami, dronami i pociskami rakietowymi.
Podobny model rekomendowany jest polskim samorządom. Jako przykład szef MSWiA wskazał zrealizowany przez prezydenta Białegostoku remont obiektu ochronnego z lat 60. Inwestycja o wartości niespełna pół miliona złotych pozwoliła zabezpieczyć miejsca dla około 200 osób. Minister zaapelował do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, by dokonywali przeglądów podpiwniczeń w szkołach i budynkach użyteczności publicznej, adaptując je na potrzeby ochrony ludności przed atakami z powietrza.
Jeden przycisk
Istotne zmiany czekają również sferę powiadamiania i ostrzegania ludności. Ministerstwo spraw wewnętrznych i adminitracji dąży do pełnej integracji rozproszonych dotychczas systemów alarmowych. Docelowo cała sieć syren w kraju ma być spięta w jednolity mechanizm zarządzany centralnie, eliminujący konieczność manualnego uruchamiania urządzeń na szczeblu gminnym. Na Podlasiu zintegrowano już 370 syren, a do końca roku komendy powiatowe Państwowej Straży Pożarnej mają zawrzeć porozumienia ze wszystkimi starostwami w sprawie partycypacji w całodobowym monitoringu zagrożeń.
W warstwie cyfrowej planowane jest przebudowanie formatu alertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz udostępnienie do końca roku dedykowanej aplikacji ostrzegawczej dla obywateli. W perspektywie kilkunastu miesięcy – we współpracy z operatorami telekomunikacyjnymi – uruchomiony ma zostać system broadcastingu komórkowego (Cell Broadcast), który umożliwi bezpośrednie i natychmiastowe nadawanie komunikatów o bezpośrednim niebezpieczeństwie na ekrany telefonów znajdujących się w strefie zagrożenia.


