- WIADOMOŚCI
W USA spadła się liczba ciężkich przestępstw
USA odnotowały znaczący spadek liczby przestępstw z użyciem przemocy oraz zabójstw. Biały Dom przypisuje sobie poprawę bezpieczeństwa, natomiast „The Washington Post” zauważa, bniżenie przestępczości rozpoczęło się już za administracji Joe Bidena.
W Stanach Zjednoczonych odnotowano spadek liczby przestępstw z użyciem przemocy oraz zabójstw – przekazało Federalne Biuro Śledcze. Jak donosi gazeta „The Washington Post”, to był największy spadek rok do roku odkąd w 1936 roku odkąd amerykańskie władze zaczęły monitorować ogólnokrajowe wskaźniki przestępczości.
FBI podało, że w minionym roku przestępczość z użyciem przemocy gwałtownie zmalała w całym kraju. Wskaźnik zabójstw w Stanach Zjednoczonych był w 2025 roku mniejszy o 18,1 procent w porównaniu z rokiem 2024, a rozbojów o 18,5 procent. Na 100 tysięcy mieszkańców USA przypadło 4,1 zabójstw. To najniższy poziom od połowy lat 50. Spadek dotyczył również przestępstw przeciwko mieniu, których liczba zmniejszyła się o 12,4 procent – zauważył waszyngtoński dziennik.
Z czego to się bierze?
Biały Dom przypisał poprawę bezpieczeństwa w tej sferze tzw. „Trump effect”, wskazując, że decyzją władz federalnych zwiększono na ulicach obecność federalnych funkcjonariuszy i Gwardii Narodowej. Gubernator stanu Indiana, Mike Braun, wcześniej mówił o potrzebie „znaczącego zaostrzenia działań” w walce z przestępczością, a sekretarz obrony Pete Hegseth, uzasadniając użycie Gwardii Narodowej w Waszyngtonie, deklarował: „będą silni, będą twardzi i będą współpracować z organami ścigania”.
Z drugiej strony, zauważa „The Washington Post”, obniżenie przestępczości rozpoczęło się już w 2023 roku, kiedy prezydentem był Joe Biden. Zanim Donald Trump wrócił na druga kadencję do Białego Domu liczba zabójstw znacznie już zmalała – podkreśla gazeta.
„Osiągnęliśmy największą redukcję przestępczości z użyciem przemocy w historii Ameryki” – mówił Donald Trump w piątek podczas wizyty na Long Island, gdzie prowadził kampanię na rzecz republikańskiego kandydata na gubernatora Nowego Jorku Bruce’a Blakemana. Eksperci cytowani przez „The Washington Post” przestrzegają jednak przed przypisywaniem spadku przestępczości jednej administracji. Adam Gelb z Council on Criminal Justice ocenił, że „makroczynniki odgrywają główną rolę”. Zwrócił jednocześnie uwagę na zmiany w polityce karnej, rozwój technologii i szersze przemiany społeczne. Jego zdaniem przestępczość spada w zbyt wielu różnych miastach, by zasługi przypisać „jednej polityce, partii czy programowi”.


Wybrane okazje dla Ciebie