Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policja i kontrwywiad ostrzegają przed zamieszkami. Niemieckie służby w pogotowiu

Autor. Bundespolizei Karriere/Facebook

Niemieckie służby bezpieczeństwa ostrzegają przed ryzykiem wybuchu zamieszek podczas sobotnich protestów młodzieży, zaplanowanych w 28 miastach kraju. Inicjatywa „Gen Z regelt” przyciągnęła dotąd ponad 144 tysięcy zarejestrowanych uczestników, a policja i kontrwywiad obawiają się, że demonstracje mogą zostać wykorzystane przez środowiska skrajnej lewicy.

Reklama

Niemiecka policja spodziewa się możliwych zamieszek podczas protestów młodzieży zaplanowanych na sobotę 31 października w 28 miastach kraju. Przed wykorzystaniem demonstracji przez środowiska skrajnej lewicy ostrzegł również Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV). Jak podał w środę portal sieci redakcji regionalnych RND, służby bezpieczeństwa uważnie monitorują rozwój sytuacji.

Przewodniczący Związku Zawodowego Policji (GdP) Jochen Kopelke ocenił, że zapowiadane zgromadzenia mogą zostać wykorzystane do wywoływania zamieszek. Zwrócił uwagę na niejasną strukturę organizacyjną inicjatywy „Gen Z regelt”, czyli „pokolenie Z bierze sprawy w swoje ręce”. Jego zdaniem niewiele wyjaśnia nazwisko Akram Selo, opublikowane w stopce strony internetowej organizatorów wraz z adresem w Szwajcarii.

Według doniesień mediów grupa organizatorów liczy od 20 do 30 osób. Jednocześnie zainteresowanie protestami może być znaczne. Na stronie internetowej inicjatywy zarejestrowało się dotąd ponad 144 tysięcy osób w 28 miastach. Organizatorzy zapowiadają rozpoczęcie demonstracji w sobotę o godzinie 14. Trudno jednak przewidzieć, ilu uczestników faktycznie weźmie w nich udział.

Reklama

Kontrwywiad monitoruje sytuację

W odpowiedzi na pytanie dziennika „Handelsblatt” BfV wskazał, że do znanych metod działania takich środowisk należy wpływanie na istniejące debaty demokratyczne, wzbogacanie ich o własne postulaty ideologiczne oraz radykalizowanie protestów społecznych.

Kontrwywiad podkreślił, że służby bezpieczeństwa obserwują rozwój wydarzeń ze szczególną uwagą. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało natomiast o wzmocnieniu monitoringu stron internetowych i serwisów społecznościowych. Działania te mają pomóc w wykrywaniu wezwań do udziału w demonstracjach z użyciem przemocy.

Od planowanych protestów zdystansowała się Federalna Konferencja Uczniów, zrzeszająca przedstawicielstwa uczniowskie z niemieckich krajów związkowych.

Podobne protesty przerodziły się w zamieszki w innych krajach

Obawy niemieckich służb wpisują się w kontekst wydarzeń w innych państwach europejskich. We wrześniu, we Francji rozpoczęły się protesty licealistów przeciwko niedofinansowaniu oświaty. Ich postulaty zyskały poparcie znacznej części społeczeństwa, a demonstracje stały się impulsem do wspólnych wystąpień różnych środowisk i grup zawodowych niezadowolonych ze wzrostu kosztów życia.

Reklama

W połowie października protesty przerodziły się w zamieszki. Ich uczestnicy niszczyli budynki publiczne i plądrowali sklepy. Do podobnych wydarzeń dochodziło również w Hiszpanii i we Włoszech. W Niemczech skala sobotnich demonstracji pozostaje niepewna. Policja i kontrwywiad zwracają jednak uwagę na ryzyko eskalacji protestów oraz możliwość ich wykorzystania przez środowiska ekstremistyczne.

Reklama