- WIADOMOŚCI
„Orkiestra, która nie potrzebuje dyrygenta”. Czarny Blok i zamieszki na ulicach Francji
Autor. pixabay.com
Czarne stroje, zasłonięte twarze i starcia z policją – Czarny Blok od lat pojawia się podczas protestów w Europie i poza nią. Radykalny ruch, kojarzony z anarchizmem, antykapitalizmem i antyfaszyzmem, nie ma formalnego przywództwa, a mimo to jego uczestnicy potrafią koordynować swoje działania. Kim są, jak funkcjonują i dlaczego ich obecność podczas demonstracji często wiąże się z zamieszkami?
Czarny Blok to radykalny ruch kojarzony z anarchizmem, antykapitalizmem i antyfaszyzmem, którego uczestnicy sprzeciwiają się władzy państwowej oraz systemowi kapitalistycznemu. Charakterystyczne dla nich są czarne ubrania, zasłonięte twarze i bezpośrednie starcia z policją. Podczas demonstracji niektórzy uczestnicy niszczą symbole władzy i bogactwa, na przykład rzucając w nie kamieniami bądź materiałami pirotechnicznymi.
Jedną z cech Czarnego Bloku jest brak formalnego przywództwa i hierarchicznej struktury. Uczestnicy nie tworzą tradycyjnej organizacji politycznej, a informacje o metodach działania rozpowszechniają za pośrednictwem mediów społecznościowych i szyfrowanych komunikatorów. Mimo braku oficjalnego kierownictwa potrafią współpracować i koordynować swoje działania. Specjaliści ds. bezpieczeństwa porównują ich do orkiestry, która zna utwór tak dobrze, że nie potrzebuje dyrygenta. Taka forma organizacji utrudnia policji skuteczne przeciwdziałanie ich działaniom.
Uczestnicy Czarnego Bloku kolejny raz wychodzą na ulice
Historia Czarnego Bloku sięga lat 80. XX wieku, kiedy podobne taktyki stosowali anarchistyczni i radykalnie lewicowi aktywiści w Niemczech Zachodnich. Ruch zyskał międzynarodową rozpoznawalność podczas protestów antyglobalizacyjnych, szczególnie w trakcie szczytu Światowej Organizacji Handlu w Seattle w 1999 roku. We Francji jego znaczenie wzrosło w 2016 roku, gdy radykalni aktywiści dołączyli do demonstracji przeciwko zmianom w prawie pracy.
W ostatnich latach uczestnicy Czarnego Bloku pojawiali się również podczas protestów związanych z reformą emerytalną, wzrostem kosztów życia i problemami społecznymi. Przykładem są wydarzenia z 17 października we Francji, kiedy na ulice wyszło około 500 tysięcy demonstrantów. Protesty, zainicjowane przez uczniów i nauczycieli sprzeciwiających się problemom francuskiego systemu edukacji, przyciągnęły także osoby niezadowolone z sytuacji ekonomicznej. W Paryżu doszło do starć z policją, podpaleń i budowania prowizorycznych barykad.
Zobacz też 
Podczas zamieszek dewastowano również sklepy, lokale gastronomiczne i inne obiekty uznawane przez część uczestników za symbole kapitalizmu. W Limoges podpalono zabytkowy ratusz, a sprawą zajęły się służby badające przemoc powiązaną z ekstremistycznymi ideologiami. Władze podejrzewały udział radykalnych aktywistów, jednak w chwili opisywanych wydarzeń nie przedstawiono publicznie pełnych dowodów potwierdzających te przypuszczenia.
Aktywiści Czarnego Bloku czy oportuniści?
Istotnym problemem dla władz jest odróżnienie ideologicznie zaangażowanych uczestników Czarnego Bloku od innych osób wykorzystujących chaos do popełniania przestępstw. Według źródeł „Financial Times” związanych ze służbami bezpieczeństwa podczas protestów dochodziło do współdziałania różnych środowisk, w tym radykalnej lewicy i młodych ludzi z uboższych dzielnic miast. Nie oznacza to jednak, że wszystkie grupy miały te same cele ani że aktywiści Czarnego Bloku odpowiadali za rozpoczęcie grabieży.
Na rozwój radykalnych postaw wpływają również wcześniejsze doświadczenia protestujących. Podczas ruchu Żółtych Kamizelek, który rozpoczął się we Francji w 2018 roku w związku z podatkiem paliwowym i rosnącymi kosztami życia, część demonstrantów przejmowała taktyki stosowane przez Czarny Blok. Dodatkowo brutalne działania policji wobec uczestników protestów mogły pogłębiać ich radykalizację i nieufność wobec państwa.
Czarny Blok pozostaje więc zjawiskiem, które trudno ocenić wyłącznie przez pryzmat zamieszek – podsumowuje „Financial Times”. Z jednej strony jego uczestnicy otwarcie sprzeciwiają się kapitalizmowi i władzy państwowej, a niektórzy uznają konfrontację za sposób na podważenie legitymacji systemu. Z drugiej strony stosowanie przemocy, niszczenie mienia i ataki na instytucje utrudniają prowadzenie pokojowych demonstracji oraz mogą osłabiać społeczne poparcie dla zgłaszanych postulatów. Dla francuskich władz wyzwaniem pozostaje zarówno zapewnienie bezpieczeństwa, jak i zrozumienie społecznego gniewu, który sprawia, że radykalne metody zyskują nowych zwolenników.



