- WIADOMOŚCI
Niewidzialna wojna o wiedzę. Szpiegostwo na szwajcarskich uniwersytetach
Szwajcaria, od dziesięcioleci postrzegana jako jedno z najważniejszych centrów nauki i innowacji w Europie, w ostatnich latach znalazła się w centrum uwagi obcych służb wywiadowczych. Jak donosi dziennik La Liberté, kraj ten stał się „przestrzenią operacyjną” dla zagranicznych wywiadów, które interesują się nie tylko infrastrukturą wojskową, ale także działalnością badawczą uczelni.
Według Szwajcarskiego Serwisu Wywiadowczego uczelnie wyższe są dziś jednym z głównych celów operacji wywiadowczych, ponieważ skupiają wiedzę i technologie o potencjalnym znaczeniu strategicznym. W efekcie szwajcarskie uniwersytety znalazły się w sytuacji, w której muszą jednocześnie chronić swoją otwartość i wolność badań oraz przeciwdziałać coraz bardziej złożonym zagrożeniom związanym z działalnością wywiadowczą.
Uniwersytety jako strategiczny cel wywiadu
Według raportu parlamentarnej Delegacji Komisji Zarządzania, przywoływanego m.in. przez La Liberté, instytuty badawcze i laboratoria uczelni stały się ważnymi celami operacji wywiadowczych państw takich jak Chiny, Rosja czy Iran. Zjawisko to nie ogranicza się do kradzieży danych, lecz obejmuje również próby wpływania na kierunki badań oraz dostęp do sieci naukowych.
Podobne wnioski przedstawia Konferencja Rektorów Szwajcarskich Uczelni swissuniversities w raporcie „Bezpieczeństwo wiedzy”, wskazując, że ingerencja obcych państw w szkolnictwo wyższe staje się coraz częstsza i przybiera bardziej zorganizowane formy. Działania te obejmują m.in. zdobywanie dostępu do infrastruktury badawczej, manipulowanie wynikami badań oraz pozyskiwanie technologii podwójnego zastosowania. Jak podkreśla SWI swissinfo.ch, zaawansowane badania naukowe prowadzone w Szwajcarii stały się „żyznym gruntem” dla działalności wywiadowczej w kontekście globalnej rywalizacji technologicznej.
Technologie przyszłości jako główny cel operacji wywiadowczych
Technologie przyszłości stanowią dziś jeden z głównych celów operacji wywiadowczych wobec środowiska akademickiego. Według raportu swissuniversities „Bezpieczeństwo wiedzy w Szwajcarii: ramy strategiczne” największe zainteresowanie obcych służb koncentruje się na takich dziedzinach jak sztuczna inteligencja, biotechnologia, nanotechnologia, technologie kwantowe oraz zaawansowane materiały.
Są to obszary o kluczowym znaczeniu zarówno dla gospodarki, jak i bezpieczeństwa państw, dlatego ich rozwój i transfer technologii stają się przedmiotem intensywnej rywalizacji międzynarodowej. Podobne stanowisko prezentuje Federalna Politechnika w Zurychu (ETH Zürich) w opracowaniu „Ochrona naszej wiedzy oznacza ochronę naszej wolności akademickiej”, wskazując, że w ostatnich latach wyraźnie wzrosło ryzyko szpiegostwa technologicznego sponsorowanego przez państwa, a uczelnie muszą aktywnie chronić swoje zasoby wiedzy i wyniki badań.
Mechanizmy infiltracji środowiska akademickiego
Z dostępnych źródeł wynika, że działalność wywiadowcza wobec uczelni przyjmuje wiele różnych form. Jak wskazuje ETH Zürich, do najczęściej stosowanych metod należą: wykorzystywanie współpracy naukowej jako przykrywki działań wywiadowczych, finansowanie projektów badawczych w celu uzyskania dostępu do wyników badań, rekrutacja studentów i doktorantów jako źródeł informacji oraz zapraszanie badaczy do laboratoriów w celu uzyskania dostępu do infrastruktury badawczej.
Z kolei według dokumentu Szwajcarskiego Serwisu Wywiadowczego uczelnie są szczególnie narażone na szpiegostwo ze względu na swoją otwartość, międzynarodowy charakter oraz stosunkowo łatwy dostęp do laboratoriów i danych. Jak podaje Uniwersytet w Genewie w wytycznych „Cyberataki i szpiegostwo (w Szwajcarii)”, działalność wywiadowcza obejmuje również cyberataki, których celem jest kradzież danych badawczych oraz własności intelektualnej.
Kontrola kandydatów i współpracy międzynarodowej
W odpowiedzi na te zagrożenia szwajcarskie uczelnie wprowadziły systemy kontroli kandydatów z krajów uznawanych za wrażliwe, takich jak Chiny, Rosja czy Iran. Procedury te obejmują sprawdzanie powiązań instytucjonalnych kandydatów, analizę ich wcześniejszych projektów badawczych oraz ocenę potencjalnych zastosowań rozwijanych technologii, w tym ich możliwego wykorzystania w celach militarnych.
Niektóre uczelnie korzystają ponadto ze specjalnych narzędzi analitycznych, które pozwalają identyfikować powiązania zagranicznych instytucji akademickich z aparatem bezpieczeństwa państwa lub przemysłem zbrojeniowym. Jak pisze La Liberté, Uniwersytet w Lozannie korzysta z narzędzia China Defence Universities Tracker opracowanego przez Australian Strategic Policy Institute, z którego wynika, że ponad 180 chińskich instytucji akademickich ma powiązania z sektorem obronnym i technologiami podwójnego zastosowania, co znacząco zwiększa ryzyko współpracy badawczej.
Z kolei jak informuje SWI swissinfo.ch, po głośnej aferze z udziałem irańskiego naukowca uczelnie wprowadziły bardziej rygorystyczne procedury weryfikacji oraz systemy oceny ryzyka transferu technologii. Politechnika Federalna w Zurychu przeanalizowała ponad 1250 wniosków zagranicznych studentów i odrzuciła kilkadziesiąt kandydatur ze względów bezpieczeństwa, a EPFL odrzuciła dziesiątki aplikacji po aferze Illumove.
Współpraca uczelni z instytucjami państwa
Szwajcarskie uczelnie coraz ściślej współpracują z instytucjami państwowymi w celu przeciwdziałania zagrożeniom wywiadowczym i ochrony wiedzy. Jak wskazuje Szwajcarski Serwis Wywiadowczy, program ten obejmuje szeroki wachlarz działań: od szkoleń dla pracowników naukowych i administracji, przez doradztwo w zakresie oceny ryzyka współpracy międzynarodowej, aż po wsparcie w tworzeniu procedur bezpieczeństwa i systemów zarządzania wrażliwymi danymi badawczymi.
Celem programu jest nie tylko reagowanie na incydenty, lecz przede wszystkim zapobieganie im poprzez podnoszenie świadomości zagrożeń w środowisku akademickim. W praktyce współpraca ta przybiera coraz bardziej sformalizowany charakter.
Jak wynika z zaleceń swissuniversities, uczelnie tworzą wyspecjalizowane zespoły ds. bezpieczeństwa wiedzy (knowledge security), które współpracują ze służbami państwowymi przy ocenie projektów badawczych, partnerstw międzynarodowych oraz procesów rekrutacyjnych. Zespoły te analizują m.in. potencjalne ryzyko transferu technologii, powiązania instytucjonalne partnerów zagranicznych oraz zgodność współpracy z przepisami dotyczącymi sankcji i kontroli eksportu.
W środowisku akademickim toczy się dyskusja nad utworzeniem ogólnokrajowego systemu koordynacji ochrony wiedzy, który umożliwiałby wymianę informacji o zagrożeniach między uczelniami oraz usprawniał komunikację z instytucjami państwowymi. Wśród rozważanych rozwiązań znajdują się m.in. wspólne wytyczne dotyczące oceny ryzyka, centralne rejestry incydentów oraz mechanizmy konsultacyjne dla projektów badawczych o szczególnym znaczeniu strategicznym.
Równocześnie współpraca z państwem obejmuje także obszar cyberbezpieczeństwa. Jak wskazują wytyczne Uniwersytetu w Genewie, uczelnie rozwijają systemy ochrony infrastruktury cyfrowej oraz procedury reagowania na incydenty, często we współpracy z krajowymi jednostkami odpowiedzialnymi za cyberobronę. Coraz większą rolę odgrywają również inicjatywy łączące naukę, administrację i sektor prywatny, takie jak programy badawcze związane z bezpieczeństwem cyfrowym.
W efekcie szwajcarskie uniwersytety stopniowo przekształcają się z instytucji działających w pełni autonomicznie w podmioty współtworzące system bezpieczeństwa państwa. Jak podkreślają przedstawiciele ETH Zürich i innych uczelni, celem nie jest ograniczenie wolności badań, lecz stworzenie ram, które pozwolą chronić wiedzę i technologie bez naruszania podstawowych wartości akademickich.
Przypadki szpiegostwa – Szwajcaria i świat
Zjawisko szpiegostwa akademickiego ma dziś wyraźnie charakter globalny i dotyczy zarówno państw europejskich, jak i Stanów Zjednoczonych czy krajów skandynawskich. W Szwajcarii jednym z najbardziej nagłośnionych przykładów była sprawa na Politechnice Federalnej w Lozannie (EPFL). Na uczelni wykryto badacza powiązanego z irańskim programem dronów wojskowych poprzez start-up Illumove, podejrzewany o dostarczanie komponentów do technologii wykorzystywanych w systemach bezzałogowych. Sprawa ta doprowadziła do znaczącego zaostrzenia procedur weryfikacji kandydatów zagranicznych oraz zwiększenia kontroli współpracy badawczej na EPFL.
Podobne przypadki występują także poza Szwajcarią. W USA chińscy doktoranci byli zaangażowani w gromadzenie i przekazywanie danych naukowych do instytucji w Chinach, a w jednym z głośnych przypadków badacz próbował wywieźć próbki biologiczne. W Norwegii profesor z NTNU w Trondheim został oskarżony o umożliwienie zagranicznym naukowcom dostępu do laboratoriów i technologii, które mogły mieć znaczenie dla irańskiego programu nuklearnego.
Przytoczone przykłady pokazują, że szpiegostwo akademickie nie ogranicza się do pojedynczych incydentów, lecz stanowi element szerszej strategii państw dążących do zdobycia przewagi technologicznej. Uczelnie – dzięki swojej otwartości, międzynarodowemu charakterowi oraz dostępowi do najnowocześniejszych technologii – stały się jednym z kluczowych obszarów tej rywalizacji.
Dylemat: bezpieczeństwo kontra wolność badań
Największym wyzwaniem dla szwajcarskich uczelni pozostaje pogodzenie wymogów bezpieczeństwa z fundamentalną zasadą wolności badań naukowych i otwartości akademickiej. Uczelnie funkcjonują dziś w paradoksalnej sytuacji: z jednej strony ich rozwój i prestiż zależą od przyciągania najlepszych talentów z całego świata oraz intensywnej współpracy międzynarodowej, z drugiej zaś muszą chronić się przed ryzykiem infiltracji, kradzieży technologii i wpływu obcych państw na kierunki badań.
Jak podkreśla swissuniversities w raporcie „Bezpieczeństwo wiedzy”, nadmierne zaostrzenie kontroli może prowadzić do ograniczenia swobody badań, spadku jakości projektów naukowych oraz osłabienia międzynarodowej konkurencyjności szwajcarskich uczelni. Zbyt restrykcyjne podejście mogłoby utrudnić dostęp do globalnych sieci współpracy, które są kluczowe dla rozwoju nowoczesnej nauki. Jednocześnie brak odpowiednich mechanizmów kontroli zwiększa prawdopodobieństwo niekontrolowanego transferu technologii i utraty wrażliwych danych.
Dylemat ten ma również wymiar etyczny i polityczny. Jak zauważa Günther Dissertori, rektor ETH Zürich, naiwnością byłoby zakładać, że Szwajcaria – jako jeden z liderów innowacji – nie stanowi celu działań wywiadowczych. Dlatego konieczne jest wypracowanie skutecznych, a zarazem proporcjonalnych mechanizmów ochrony wiedzy, które nie naruszą podstawowych wartości akademickich, takich jak wolność badań, autonomia uczelni oraz otwarta wymiana idei. W praktyce oznacza to potrzebę stworzenia modelu „zrównoważonego bezpieczeństwa wiedzy”, w którym procedury kontrolne, współpraca z instytucjami państwa oraz ochrona infrastruktury badawczej będą łączone z utrzymaniem międzynarodowego charakteru nauki.
W przypadku Szwajcarii wyzwanie to ma szczególne znaczenie, ponieważ jej pozycja naukowa opiera się na globalnej współpracy, mobilności badaczy i wysokim poziomie zaufania w środowisku akademickim. Szpiegostwo akademickie w tym kraju ma charakter systemowy i wykazuje tendencję wzrostową, przy czym największe zagrożenie dotyczy technologii przyszłości oraz badań o znaczeniu strategicznym dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa. Stosowane metody wywiadowcze obejmują zarówno infiltrację środowiska akademickiego, jak i działania w cyberprzestrzeni, co sprawia, że uniwersytety coraz wyraźniej stają się elementem systemu bezpieczeństwa państwa.
Jednocześnie największym wyzwaniem pozostaje zachowanie równowagi między potrzebą ochrony wiedzy a zasadą otwartości nauki. Współczesna nauka funkcjonuje bowiem w warunkach globalnej rywalizacji technologicznej, w której uczelnie są nie tylko miejscem tworzenia wiedzy, lecz także strategicznym zasobem państwa. W konsekwencji oznacza to konieczność redefinicji roli uczelni jako instytucji jednocześnie otwartych i odpowiednio chronionych.



