Reklama
  • WIADOMOŚCI

Francuski wywiad zmienia priorytety. Narkobiznes, obce ingerencje i granice nadzoru

Na zakończenie AI Action Summit w Paryżu delegacje podpisały istotne porozumienie. Wśród sygnatariuszy zabrakło jednak dwóch ważnych graczy. Co zyskała Francja?
Autor. Chris Karidis/Unsplash

Przez lata symbolem francuskiej polityki bezpieczeństwa była walka z terroryzmem. Najnowszy raport Krajowej Komisji Kontroli Technik Wywiadowczych pokazuje jednak wyraźną zmianę priorytetów. W 2025 roku to przestępczość zorganizowana, przede wszystkim narkobiznes, stała się głównym obszarem zainteresowania służb wykorzystujących techniki operacyjno-rozpoznawcze.

Francuskie służby nie przestały zajmować się terroryzmem, ale ich organ nadzorczy jakim jest Krajowa Komisja Kontroli Technik Wywiadowczych (CNCTR)w „10e Rapport d’activité 2025” („Dziesiąty raport z działalności za 2025 rok”) pokazuje wyraźne przesunięcie priorytetów. W 2025 roku głównym statystycznym przedmiotem zainteresowania francuskich służb była przestępczość zorganizowana, przede wszystkim narkobiznes. To istotna zmiana w państwie, które przez ostatnią dekadę budowało aparat bezpieczeństwa głównie wokół zagrożenia terrorystycznego.

CNCTR nie ocenia całej działalności służb, lecz kontroluje stosowanie technik wywiadowczych. Obejmuje to służby pierwszego kręgu: DGSE – Dyrekcję Generalną Bezpieczeństwa Zewnętrznego, DGSI – Dyrekcję Generalną Bezpieczeństwa Wewnętrznego, DRM – Dyrekcję Wywiadu Wojskowego, DRSD – Dyrekcję Wywiadu i Bezpieczeństwa Obrony, DNRED – Krajową Dyrekcję Wywiadu i Dochodzeń Celnych oraz Tracfin – jednostkę wywiadu finansowego odpowiedzialną za przeciwdziałanie praniu pieniędzy, finansowaniu terroryzmu i tajnym obiegom finansowym. Drugi krąg obejmuje między innymi DNRT, DNPJ, DNPAF, DGGN, DRPP i SNRP, czyli wywiad terytorialny, policję kryminalną, policję graniczną, żandarmerię, wywiad prefektury paryskiej i wywiad penitencjarny.

Już ta lista pokazuje sedno zmiany. Francuski system bezpieczeństwa nie jest dziś wyłącznie domeną klasycznego wywiadu i kontrwywiadu. Obejmuje także policję kryminalną, służby celne, wywiad finansowy, żandarmerię, policję graniczną, wywiad terytorialny i wywiad penitencjarny. Państwo reaguje na zagrożenia rozlane między ulicą, granicą, portem, więzieniem, komunikatorem, systemem finansowym i obcą operacją wpływu.

Narkobiznes jako problem państwa

Według CNCTR w 2025 roku technikami operacyjno-rozpoznawczymi objęto 25 332 osoby. Chodzi o prawnie dopuszczone narzędzia służące pozyskiwaniu informacji przez służby, a nie o jednorodny rodzaj nadzoru. Wobec jednej osoby mogło być stosowanych kilka technik, mogły też być składane kolejne wnioski albo wnioski o przedłużenie wcześniejszych zgód. Dlatego tej liczby nie należy mylić z liczbą wniosków. Osobną kategorią jest liczba wniosków opiniowanych przez CNCTR. Jak podkreślił specjalistyczny serwis AEF Info, w 2025 roku komisja zaopiniowała 100 813 wniosków o zastosowanie krajowych, indywidualnych technik operacyjno-rozpoznawczych. Nie oznacza to jednak, że chodziło o ponad 100 tysięcy różnych osób. Raport CNCTR wskazuje osobno liczbę osób objętych tymi środkami – 25 332. Różnica wynika z mechaniki systemu: jedna osoba może być przedmiotem kilku wniosków, kilku technik albo kolejnych autoryzacji.

Największą kategorią spraw była prévention de la criminalité et de la délinquance organisées (zapobieganie przestępczości i przestępczości zorganizowanej). Dotyczyła 7599 osób, czyli 30 procent wszystkich objętych technikami operacyjno-rozpoznawczymi. CNCTR wskazuje, że w większości chodziło o ryzyka związane z naruszeniami prawa narkotykowego. Terroryzm, po wzmożeniu związanym z igrzyskami olimpijskimi i paraolimpijskimi w Paryżu w 2024 roku, znalazł się na drugim miejscu: obejmował 6198 osób, czyli 24,5 procent. Niemal taki sam poziom osiągnęła kategoria obejmująca interesy polityki zagranicznej Francji, zobowiązania europejskie i międzynarodowe oraz zapobieganie obcym ingerencjom – 6290 osób, czyli 24,8 procent. Tak więc skala kontroli pokazuje też, że CNCTR nie działała wyłącznie automatycznie. W 2025 roku komisja wydała 447 opinii negatywnych, czyli 0,4 procent wszystkich opinii, oraz skierowała do służb 2939 żądań uzupełnienia informacji. Te dane pokazują, że zasadniczy ciężar aktywności służb przesunął się w stronę przestępczości zorganizowanej, przede wszystkim narkobiznesu, ale jednocześnie niemal równie ważnymi polami pozostały antyterroryzm i przeciwdziałanie obcym ingerencjom.

Najważniejsze w raporcie CNCTR jest nie samo wskazanie liczby osób objętych nadzorem, lecz zmiana sposobu myślenia o narkobiznesie. Nie jest on już traktowany wyłącznie jako problem policji kryminalnej. CNCTR przypomina własną wcześniejszą ocenę, że zagrożenie związane z handlem narkotykami stało się problemem dla normalnego funkcjonowania instytucji. Państwo francuskie widzi więc w narkobiznesie system przemocy, pieniędzy, korupcji, zastraszania, kontroli terytorialnej i przenikania do struktur publicznych. Właśnie z tego powodu francuska debata coraz częściej porównuje walkę z narkobiznesem do wcześniejszej walki z terroryzmem. Le Monde w artykule „Model antyterrorystyczny wystawiony na próbę w walce z narkobiznesem” opisywał przenoszenie części rozwiązań wypracowanych w walce z terroryzmem na obszar przestępczości narkotykowej. Nie oznacza to, że narkobiznes należy utożsamiać z terroryzmem. Oznacza natomiast, że państwo zaczyna dostrzegać podobny problem operacyjny: sieciową strukturę organizacji, trudność infiltracji, wykorzystanie szyfrowanych komunikatorów, przemoc, przepływy finansowe oraz międzynarodowe powiązania.

Oznacza to że sieci narkotykowe nie są  już postrzegane  wyłącznie jako grupy przestępcze , lecz jako struktury równoległego wpływu, zdolne do narzucania własnych reguł w dzielnicach, więzieniach, portach i lokalnych układach zależności. Z tego powodu francuska „Ustawa nr 2025-532 z 13 czerwca 2025 roku mająca wyprowadzić Francję z pułapki narkobiznesu” ma znaczenie szersze niż zwykłe zaostrzenie kar. Jej celem nie jest wyłącznie ściganie handlarzy narkotyków po zatrzymaniu transportu, strzelaninie albo zabójstwie. Chodzi o wcześniejsze rozpoznawanie całego zaplecza narkobiznesu: sieci ludzi, kanałów komunikacji, przepływów pieniędzy, powiązań z więzieniami, logistyki, magazynów, punktów sprzedaży oraz struktur zdolnych do zastraszania lokalnych społeczności.

Reklama

Więcej niż szpiegostwo

Drugim polem wzrostu są obce ingerencje. W raporcie CNCTR kategoria obejmująca interesy polityki zagranicznej Francji, zobowiązania europejskie i międzynarodowe oraz prévention de toute forme d’ingérence étrangère (zapobieganie wszelkim formom ingerencji zagranicznej) dotyczyła 6290 osób. To pokazuje, że obce ingerencje stały się niemal tak ważne statystycznie jak antyterroryzm.

Pojęcie obcych ingerencji we francuskim porządku prawnym należy rozumieć szerzej niż klasyczne szpiegostwo. Nie chodzi wyłącznie o agentów zdobywających tajne dokumenty, lecz także o ukryte lub manipulacyjne działania prowadzone w interesie obcego państwa – przez pośredników, organizacje, firmy, media, środowiska eksperckie albo podmioty formalnie niepaństwowe. Przejawem tego jest dekret nr 2021-922 z 13 lipca 2021 roku, na podstawie którego powołano VIGINUM, czyli służbę odpowiedzialną za ochronę przed zagranicznymi ingerencjami cyfrowymi. W tym ujęciu chodzi o operacje prowadzone bezpośrednio lub pośrednio przez państwo obce albo zagraniczny podmiot niepaństwowy, polegające na sztucznym, zautomatyzowanym, masowym i celowym rozpowszechnianiu fałszywych lub wprowadzających w błąd treści, które mogą godzić w podstawowe interesy Francji. Ustawa nr 2024-850 z 25 lipca 2024 roku o zapobieganiu ingerencjom zagranicznym we Francji rozszerzyła ten kierunek myślenia także na przejrzystość działań wpływu prowadzonych na rzecz zagranicznych mocodawców. W praktyce oznacza to operacje wpływu, dezinformację, cyberdziałania, próby oddziaływania na wybory, penetrację środowisk politycznych, gospodarczych, naukowych i eksperckich, presję wobec diaspor oraz wykorzystywanie firm, fundacji i mediów do realizacji interesów obcego państwa. Natomiast kontrwywiad coraz bardziej wchodzi więc w przestrzeń społeczną i informacyjną.

Najbardziej techniczny, ale politycznie najważniejszy element raportu dotyczy recueil de données informatiques (pozyskiwania danych informatycznych), czyli RDI. CNCTR podaje, że w 2025 roku liczba wniosków o zastosowanie RDI wyniosła 7900, co oznacza wzrost o 38,2 procent po wzroście o 27 procent w 2024 roku. Między 2021 a 2025 rokiem liczba wniosków o RDI ponad się podwoiła. Nie jest to zwykły podsłuch. Klasyczne przechwytywanie komunikacji dotyczy rozmowy lub wymiany wiadomości. Natomiast  RDI oznacza sięgnięcie do danych znajdujących się na urządzeniu: telefonie, komputerze albo tablecie. CNCTR podkreśla, że jest to technika szczególnie inwazyjna i z założenia subsydiarna.

Za wzrostem znaczenia RDI stoi przede wszystkim zmiana sposobu komunikacji. Coraz więcej rozmów odbywa się przez szyfrowane aplikacje, co ogranicza skuteczność klasycznego podsłuchu. Występując 24 września 2025 roku przed komisjami francuskiego Zgromadzenia Narodowego, Vincent Mazauric, przewodniczący CNCTR, wyjaśniał, że wzrost znaczenia RDI wynika z ograniczonej skuteczności klasycznych podsłuchów w świecie szyfrowanych komunikatorów. A z racji że tradycyjne podsłuchy tracą skuteczność, bo komunikacja odbywa się przez szyfrowane komunikatory, służby próbują dotrzeć do urządzenia, gdzie treść jest już dostępna.

To zmienia jakość nadzoru. Państwo nie tylko przechwytuje rozmowę. Może uzyskać dostęp do szerszego obrazu życia osoby objętej nadzorem: komunikacji, plików, kontaktów, danych aplikacji i historii aktywności. Stąd też Mazauric podkreślał, że CNCTR nie może być wyłącznie „chambre d’enregistrement” („izbą rejestrującą”) dla presji operacyjnej służb. Spór o szyfrowanie jest więc sporem o równowagę między prywatnością a skutecznością państwa. Szyfrowane komunikatory chronią obywateli, ale korzystają z nich również przestępcy, siatki narkotykowe, terroryści i aktorzy powiązani z obcymi państwami. Nie da się jednak osłabić szyfrowania tylko dla przestępców.

Algorytmy i granica konstytucyjna

Największy spór w pracach nad francuską ustawą antynarkotykową dotyczył tego, czy narzędzia algorytmicznego wykrywania zagrożeń, stworzone pierwotnie do walki z terroryzmem, można rozszerzyć także na przestępczość zorganizowaną i narkobiznes. Chodziło o automatyczne wyszukiwanie w dużych zbiorach danych sygnałów mogących wskazywać na działalność sieci przestępczych. CNCTR przypomina, że takie rozwiązania wprowadzono we Francji w 2015 roku przede wszystkim z myślą o zagrożeniach terrorystycznych. Później „Ustawa nr 2024-850 z 25 lipca 2024 roku o zapobieganiu ingerencjom zagranicznym we Francji” rozszerzyła ich zastosowanie na przeciwdziałanie obcym ingerencjom i zagrożeniom dla obrony narodowej. Kolejnym krokiem miała być ustawa antynarkotykowa. Zakładała ona, że podobne narzędzia mogłyby być wykorzystywane również w sprawach przestępczości zorganizowanej, zwłaszcza narkobiznesu. Logika państwa była czytelna: skoro grupy narkotykowe działają sieciowo, korzystają z komunikacji cyfrowej, pośredników, logistyki i przepływów finansowych, to służby chciały wcześniej wykrywać wzorce ich aktywności, zanim dojdzie do strzelaniny, zabójstwa albo kolejnej fali przemocy.

Ten kierunek został jednak częściowo zatrzymany przez Radę Konstytucyjną. W decyzji nr 2025-885 DC z 12 czerwca 2025 roku uznała ona, że rozszerzenie algorytmicznego wykrywania na przestępczość zorganizowaną oraz dopuszczenie analizy pełnych adresów URL nie dawały wystarczających gwarancji ochrony życia prywatnego. W praktyce spór dotyczył granicy między nadzorem nad konkretnymi osobami a automatycznym filtrowaniem dużych strumieni danych w poszukiwaniu podejrzanych wzorców zachowań.

Krytycy tych rozwiązań formułowali zarzuty jeszcze ostrzej. La Quadrature du Net, francuska organizacja broniąca praw cyfrowych i prywatności w internecie, w tekście „Ustawa antynarkotykowa przed Radą Konstytucyjną” ostrzegała przed rozszerzaniem narzędzi nadzoru pod hasłem walki z narkobiznesem. Z kolei Next.ink, francuski serwis specjalizujący się w tematyce cyfrowej, prawie nowych technologii i ochronie prywatności, w artykule „Rada Konstytucyjna kwestionuje algorytmiczny nadzór nad URL” zwracał uwagę na wątpliwości dotyczące skuteczności i proporcjonalności takiego narzędzia.

Kontrola nie nadąża za skalą nadzoru

Raport CNCTR pokazuje nie tylko to, czym zajmują się francuskie służby, lecz także problem kontroli nad ich działaniami. W 2025 roku liczba wniosków o zastosowanie technik operacyjno-rozpoznawczych przekroczyła 100 tysięcy. Jednocześnie sama komisja działała przy stałych zasobach: miała 22 współpracowników, w tym 14 osób zajmujących się kontrolą, oraz 9 członków kolegium.

To istotne ograniczenie. CNCTR wskazuje, że rosnąca liczba wniosków, coraz bardziej złożone techniki, ekspansja RDI, spory o algorytmy i rozszerzające się pole działania służb mogą doprowadzić do nierównowagi między skalą nadzoru a realną zdolnością jego kontroli. Komisja nie kwestionuje potrzeby wzmacniania służb, ale podkreśla, że środki przeznaczone na kontrolę muszą nadążać za środkami przyznawanymi aparatowi bezpieczeństwa.

Francuski system bezpieczeństwa działa dziś wobec zagrożeń, które wymykają się dawnym podziałom administracyjnym. Narkobiznes nie jest już wyłącznie sprawą policji kryminalnej, obce ingerencje nie są tylko problemem kontrwywiadu, a szyfrowane komunikatory, algorytmy i cyberoperacje nie należą wyłącznie do świata technologii. Wszystkie te zjawiska łączą przestępczość, politykę, wpływ społeczny, walkę informacyjną i bezpieczeństwo państwa. Dlatego im szersze stają się uprawnienia służb, tym większe znaczenie ma realna, kompetentna i wydolna kontrola nad ich stosowaniem.

Reklama

Zobacz również

Reklama