- WIADOMOŚCI
95 tysięcy zabitych rocznie. Jak mafia zabija w cieniu terroryzmu
Terroryzm przyciąga uwagę, bo jego celem jest wywołanie strachu. Przestępczość zorganizowana działa po cichu – przejmuje porty, korumpuje urzędników, pierze pieniądze, kontroluje szlaki narkotykowe i buduje własne struktury wpływu. Problem zaczyna się wtedy, gdy te dwa światy zaczynają korzystać z tego samego zaplecza.
W 2025 roku w całej Unii Europejskiej terroryzm zabił sześć osób. Tymczasem według UNODC przestępczość zorganizowana odpowiadała w latach 2000-2023 średnio za około 95 tysięcy zabójstw rocznie na świecie – niemal tyle samo, ile wynosiła średnia liczba ofiar konfliktów zbrojnych. Różnica nie polega jednak tylko na liczbie zabitych. Mafie, kartele i gangi kontrolują terytoria, infiltrują legalną gospodarkę, przenoszą miliardy dolarów i tworzą globalną infrastrukturę przemytu, prania pieniędzy oraz przemocy. Z tej samej infrastruktury mogą korzystać terroryści. »Ndrangheta, Hezbollah, kokaina, broń i powojenne arsenały pokazują, że zorganizowana przestępczość coraz mniej przypomina problem wyłącznie policyjny, a coraz bardziej zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
95 tysięcy zabitych - niewidzialna skala przemocy
Opublikowany w 2026 roku przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) raport pokazuje skalę zjawiska, które znacznie rzadziej niż wojna czy terroryzm trafia na pierwsze strony gazet. Szacuje on, że w latach 2000–2023 grupy przestępcze odpowiadały przeciętnie za około 95 tysięcy zabójstw rocznie. Nie jest to proste zsumowanie policyjnych statystyk dotyczących mafii, lecz przybliżone oszacowanie oparte na globalnych danych o zabójstwach oraz ich kontekście.
Na świecie dochodziło w tym okresie średnio do około 432 tysięcy umyślnych zabójstw rocznie. Wśród przypadków, dla których możliwe było ustalenie okoliczności, około 22 procent wiązało się z przestępczością zorganizowaną lub gangami. W obu Amerykach udział ten sięga około 50 procent, natomiast w Europie wynosi około 6 procent.
Jeszcze bardziej wymowne jest porównanie z innymi formami przemocy. W tym samym wieloletnim ujęciu średnia liczba ofiar konfliktów zbrojnych wynosiła około 92 tysięcy rocznie, a terroryzmu około 16 tysięcy. Zorganizowana przestępczość generowała więc niemal sześciokrotnie więcej ofiar niż terroryzm i pod względem śmiertelności osiągała poziom porównywalny z wojną.
RSI – Radiotelevisione svizzera w jednym z materiałów zwraca uwagę na podstawowy paradoks. Zamach terrorystyczny staje się wydarzeniem globalnym. Egzekucje gangsterskie, wojny karteli, likwidowanie świadków czy zabójstwa związane z narkobiznesem są rozproszone między tysiącami lokalnych zdarzeń i najczęściej pozostają kategorią kryminalną. Z tym że liczba 95 tysięcy nie stanowi pełnego bilansu śmierci związanej z działalnością nielegalnych rynków. Nie obejmuje całej śmiertelności wynikającej chociażby z używania narkotyków ani innych pośrednich skutków funkcjonowania struktur przestępczych.
W całej UE terroryzm zabił sześć osób
Różnicę między społecznym postrzeganiem zagrożeń a ich bezpośrednią śmiertelnością szczególnie dobrze widać w Europie. Instytut Ekonomii i Pokoju w raporcie podaje, że w 2025 roku w 2 944 atakach terrorystycznych zginęły na świecie 5 582 osoby. Był to najniższy globalny poziom śmiertelności związanej z terroryzmem od 2007 roku. Według Europolu w raporcie w państwach UE zamachy terrorystyczne spowodowały w tym samym roku śmierć sześciu osób – pięciu w atakach dżihadystycznych i jednej w ataku skrajnie prawicowym.
Dla przestępczości zorganizowanej nie istnieje równie kompletna statystyka pozwalająca powiedzieć, ile osób dokładnie zostało w 2025 roku zabitych przez mafie i gangi w całej UE. UNODC ocenia jednak, że w Europie około sześć procent zabójstw o ustalonym kontekście wiąże się z organizacjami przestępczymi lub gangami. Dla porównania według najnowszych pełnych danych Eurostatu w 2024 roku w UE odnotowano 3 953 umyślne zabójstwa. Nie oznacza to, że można mechanicznie policzyć sześć procent z tej liczby i uznać wynik za oficjalny bilans „ofiar mafii”. Pokazuje natomiast, że przemoc zorganizowanego podziemia jest w Europie zjawiskiem stałym i rozproszonym, podczas gdy liczba bezpośrednich ofiar terroryzmu pozostaje obecnie bardzo niska.
Terroryzm koncentruje uwagę. Mafia rozprasza swoje ofiary w czasie i przestrzeni.
Mafia nie musi strzelać, aby rządzić
Zabójstwa pokazują jednak tylko jedną część problemu. UNODC zwraca uwagę na criminal governance – przestępcze sprawowanie władzy. Organizacja przestępcza może przestać być wyłącznie dostawcą narkotyków czy wykonawcą przemocy. Zaczyna kontrolować terytorium, regulować działalność innych przestępców, pobierać nieformalne „podatki”, ingerować w legalną gospodarkę, korumpować administrację i wymuszać posłuszeństwo mieszkańców.
Skrajnym przykładem jest Haiti. Według UNODC w 2024 roku gangi kontrolowały około 85 procent Port-au-Prince, zdobywając wpływ nad kluczową infrastrukturą, drogami i przepływem podstawowych towarów. W takim przypadku struktura przestępcza nie funkcjonuje już jedynie poza państwem ale zaczyna je zastępować. Tak więc paradoksalnie przejęcie pełnej kontroli nad danym obszarem może nawet zmniejszyć liczbę zabójstw. Jeżeli organizacja wyeliminowała konkurencję i wszyscy wiedzą, kto ustanawia reguły, nie musi stale demonstrować siły. Brak strzelanin może więc oznaczać nie słabość mafii, lecz jej zwycięstwo.
Przestępczość działa jak globalny outsourcing
Zmienia się również struktura samego świata przestępczego. Współczesna mafia coraz mniej przypomina zamkniętą piramidę, w której jedna organizacja samodzielnie zajmuje się narkotykami, transportem, zabójstwami i praniem pieniędzy. UNODC opisuje ekosystem składający się z gangów, karteli, przemytników, cyberprzestępców, brokerów finansowych, skorumpowanych urzędników, legalnych przedsiębiorstw, milicji i ugrupowań zbrojnych. System działa jak outsourcing. Jedna grupa dostarcza kokainę, druga organizuje kontenery, kolejna posiada kontakty w porcie, następna pierze pieniądze, a jeszcze inna dostarcza ludzi gotowych do użycia przemocy.
Coraz ważniejszą rolę odgrywa przy tym legalna gospodarka. UNODC wskazuje na wykorzystywanie przedsiębiorstw, profesjonalnych usługodawców, agencji rekrutacyjnych i formalnych łańcuchów dostaw. Podziemie nie zawsze funkcjonuje więc poza legalnym systemem. Coraz częściej działa wewnątrz niego.
Narkotyki pozostają jednym z najważniejszych źródeł kapitału. Skalę przepływów pokazuje chociażby szlak bałkański. Według UNODC nielegalne przepływy finansowe związane z handlem opiatami i metamfetaminą wynosiły tam w latach 2019–2022 około 3,4-6,9 miliardów dolarów rocznie. Taka infrastruktura ma jednak szczególną cechę: jej klientem nie musi być wyłącznie inny przestępca. Może nim zostać terrorysta.
Mafia i terroryzm spotykają się na czarnym rynku
RaiNews opisuje mechanizm określany jako crime-terror nexus. Rozmówca stacji, prof. Vincenzo Musacchio, wskazuje, że mafia nastawiona na zysk i terroryzm kierujący się celami ideologicznymi mogą współpracować, integrować działania i funkcjonalnie się przenikać. Ich naturalnym miejscem spotkania jest globalny czarny rynek.
Organizacja terrorystyczna potrzebuje broni, pieniędzy, dokumentów, transportu, kryjówek, pośredników oraz systemu pozwalającego przenosić kapitał poza kontrolą państwa. Organizacje przestępcze posiadają dokładnie takie możliwości. Według Musacchia szczególną rolę odgrywa narkobiznes. Mafie – w tym »Ndrangheta i południowoamerykańskie kartele – uczestniczą w hurtowym handlu i dystrybucji narkotyków, podczas gdy ugrupowania terrorystyczne lub rebelianckie mogą kontrolować tereny produkcji, szlaki tranzytowe, pobierać opłaty od transportów albo bezpośrednio uczestniczyć w handlu. Pozostałe punkty styku to broń, przemyt ludzi, fałszywe dokumenty, logistyka i pranie pieniędzy.
Szczególnie istotny jest opisany przez RaiNews wątek kontaktów między »Ndranghetą a Hezbollahem. Musacchio wskazuje Triple Frontier – potrójne pogranicze Argentyny, Brazylii i Paragwaju – jako obszar, na którym funkcjonują jednocześnie klany »Ndranghety, południowoamerykańskie kartele oraz struktury Hezbollahu. Ludzie związani z tą organizacją mają uczestniczyć w ułatwianiu prania pieniędzy oraz dostępu do szlaków przemytu, otrzymując środki finansujące jej działalność.
Amerykańskie służby od lat dokumentują narkotykową i finansową infrastrukturę Hezbollahu w Ameryce Łacińskiej. W 2023 roku Departament Skarbu USA wskazał Samera Akila Radę, członka Hezbollahu działającego w regionie, jako osobę zaangażowaną w handel narkotykami i pranie pieniędzy. Według władz amerykańskich był również zamieszany w transport 500 kilogramów kokainy przejętej w Salwadorze.
Jeszcze bardziej wymowna pozostaje sprawa Aymana Joumaa, libańskiego handlarza narkotyków i organizatora międzynarodowej sieci prania pieniędzy powiązanej z Hezbollahem. Według amerykańskich władz jego organizacja koordynowała wielotonowe transporty kokainy z Ameryki Południowej i prała nawet 200 milionów dolarów miesięcznie. Hezbollah miał czerpać korzyści finansowe z działalności tej sieci.
Po drugiej stronie znajduje się »Ndrangheta, jedna z najważniejszych światowych struktur uczestniczących w hurtowym handlu kokainą. Wspólnym mianownikiem są więc narkotyki, międzynarodowe szlaki transportowe, brokerzy finansowi, pranie pieniędzy i przepływ gotówki.
Nie ideologia, lecz usługa
Najważniejszą cechą tego układu jest pragmatyzm. Mafia nie musi podzielać ideologii Hezbollahu, a terrorysta nie musi należeć do mafii.
Broń, transport, fałszywe dokumenty, pranie pieniędzy czy wykonawca przemocy stają się usługami dostępnymi na rynku przestępczym. Terroryzm nie musi zatem samodzielnie tworzyć całej infrastruktury konspiracyjnej. Część potrzebnych zdolności może po prostu kupić.
RaiNews zwraca również uwagę na więzienia jako środowisko styku świata kryminalnego i radykalizacji. Doświadczony przestępca posiada już wiedzę o przemocy, konspiracji, nielegalnym obrocie i unikaniu organów ścigania. Jeżeli zostanie zradykalizowany, organizacja terrorystyczna otrzymuje człowieka, którego nie trzeba od podstaw uczyć funkcjonowania w podziemiu.
Kolejnym obszarem konwergencji są konflikty zbrojne. Doświadczenia wojen jugosłowiańskich, po których znaczne ilości uzbrojenia przez dziesięciolecia pozostawały w nielegalnym obiegu, zasilając europejskie środowiska przestępcze.
Podobne, choć potencjalnie znacznie większe wyzwanie może w przyszłości stworzyć wojna rosyjsko-ukraińska. UNODC w opracowaniu z 2025 roku wskazuje, że od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji dostępność broni na Ukrainie znacząco wzrosła, podobnie jak liczba jej konfiskat. Small Arms Survey, genewski ośrodek specjalizujący się w problematyce broni strzeleckiej i jej nielegalnego obrotu, oraz ukraińskie Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem (CENSS) wskazują, że część broni strzeleckiej, granatów i innego uzbrojenia została utracona lub porzucona na polu walki, a następnie przejęta i magazynowana przez osoby cywilne.
Największe zagrożenie może jednak pojawić się dopiero po zakończeniu wojny. Demobilizacja, ogromne zasoby broni i amunicji oraz istniejące szlaki przemytnicze stworzą rynek, którym zainteresują się organizacje przestępcze. Doświadczenia Bałkanów pokazują, że proliferacja uzbrojenia może nasilać się właśnie po ustaniu walk. Jeżeli podobny mechanizm wystąpi na Ukrainie, część broni może trafić do europejskiego podziemia, a poprzez istniejące sieci przestępcze również do środowisk terrorystycznych.
Mafia staje się problemem bezpieczeństwa państwa
Najważniejszy wniosek z raportu UNODC nie sprowadza się do 95 tysięcy zabójstw rocznie. Znacznie ważniejsze jest to, czym staje się współczesna przestępczość zorganizowana. Mafie współpracują z kartelami. Kartele korzystają z brokerów finansowych. Ci wykorzystują legalne przedsiębiorstwa i profesjonalnych pośredników. Skorumpowani urzędnicy zabezpieczają przepływ towarów i pieniędzy. Ugrupowania zbrojne kontrolują terytorium. Terroryści mogą korzystać z istniejących szlaków, ludzi i mechanizmów finansowych. Z tej racji traktowanie zorganizowanej przestępczości wyłącznie jako problemu policji nie odpowiada rzeczywistości.
Terroryzm od dawna traktowany jest jako problem bezpieczeństwa narodowego. Mafia nadal zbyt często pozostaje domeną policji i wymiaru sprawiedliwości. Tymczasemorganizacja, która kontroluje terytorium, korumpuje administrację, obraca miliardami, posiada własnych wykonawców przemocy, dysponuje szlakami przemytu i może udostępniać tę infrastrukturę ugrupowaniom terrorystycznym, nie jest już wyłącznie problemem kryminalnym. Jest elementem systemu bezpieczeństwa międzynarodowego – tyle że działającym po jego ciemnej stronie.



Wybrane okazje dla Ciebie