- WIADOMOŚCI
„Służby przygotowują się na możliwe rosyjskie prowokacje”. Obchody pamięci ofiar Wołynia coraz bliżej
Polskie służby specjalne przygotowują się na możliwe prowokacje związane z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa, który przypada 11 lipca. Jak poinformował minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, Rosja może próbować wykorzystać rocznicę do podsycania napięć między Polską a Ukrainą, dlatego miejsca związane z obchodami oraz obiekty powiązane z Ukrainą zostaną objęte szczególnym nadzorem.
W związku ze zbliżającym się Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa, przypadającym 11 lipca, polskie służby specjalne przygotowują się na potencjalne prowokacyjne działania ze strony Rosji. Poinformował o tym minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w programie „Tłit” Wirtualnej Polski.
Jak podkreślił minister koordynator, Rosja od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie konsekwentnie dąży do pogłębiania napięć między Warszawą a Kijowem. „Widzimy oczywisty interes Rosji w takich działaniach. (…) Ich oczywistym kierunkiem od początku wojny i wsparcia Polski dla Ukrainy jest to, by wzniecać napięcia między Polską a Ukrainą” – powiedział Siemoniak.
Rząd spodziewa się prób destabilizacji
Koordynator służb specjalnych poinformował, że rząd spodziewa się prób destabilizacji Polski, które mogą być związane zarówno z obchodami rocznicy, jak i z obiektami powiązanymi z Ukrainą. Z tego względu miejsca te zostaną objęte szczególnym nadzorem służb. ”O szczegółach nie mogę mówić, ale służby intensywnie pracują w tym obszarze” – zaznaczył minister.
Siemoniak zwrócił również uwagę na wagę obchodów upamiętniających ofiary ludobójstwa na Wołyniu. Jego zdaniem pamięć o tragedii, w której życie straciło około 100 tysięcy osób, nie powinna być wykorzystywana do bieżącej walki politycznej.
„Ja sądzę, że powaga tej tragedii, tego ludobójstwa, ofiar, jednak jest w tym wszystkim najważniejsza i Polacy bardzo źle by przyjęli, gdyby ktoś chciał robić na tym taką prostą politykę, czyli coś demonstrować czy próbować wykorzystywać w obecnej sytuacji politycznej. Ale oczywiście musimy być przygotowani na prowokatorów, raczej działających na zewnętrzne zlecenie. Wydaje mi się, że Polacy wobec powagi tej tragedii, 100 tysięcy ofiar, będą rozumieli, że nie warto i że każdy, kto będzie starał się tym grać, zostanie źle oceniony” – podsumował.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, obchodzony 11 lipca, upamiętnia Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej podczas II wojny światowej.

