Straż Graniczna w obliczu agresji militarnej

20 sierpnia 2020, 13:06
Fot. 1 BSP Rzeszów  2
Fot. 1 BSP Rzeszów

Straż Graniczna oraz WOT już w okresie pokoju powinny rozwijać współpracę w zakresie rozpoznania zagrożeń, chociażby z tego powodu, że Straż Graniczna ma obowiązek współdziałania z innymi organami i służbami w zakresie rozpoznawania zagrożeń terroryzmem i przeciwdziałania tym zagrożeniom. Zasadnym zatem byłoby przygotowanie po sporządzeniu analizy ryzyka planów, procedur i instrukcji, które jasno precyzowałyby zasady postępowania Straży Granicznej na wypadek ogłoszenia stanu wojennego lub wybuchu wojny.

Istnieje przyjęta w środowisku specjalistycznym zgoda, że służby mundurowe w państwie stanowią zasadniczy element jego systemu bezpieczeństwa. Panuje także zgodne przekonanie, że w okresie stanu wojny wiodącą rolę w systemie bezpieczeństwa państwa odgrywają Siły Zbrojne, natomiast w czasach kryzysów występujących w okresie pokoju, to pozostałe służby mundurowe w zależności od rodzaju i skali zagrożenia pełnią rolę wiodącą w przeciwdziałaniu skutkom sytuacji kryzysowych. Obecne zagrożenie pandemiczne wywołane koronawirusem potwierdziło powyższą zasadę ukazując jednocześnie, że określony typ zagrożenia owocuje ekstraordynaryjnymi dla czasu pokoju formami współpracy służb mundurowych z wojskiem. Takie podejście znalazło zastosowanie w kształtowaniu relacji między Strażą Graniczną a Siłami Zbrojnymi w ostatnich miesiącach, co było zdeterminowane trwająca epidemią. 

Straż Graniczna jest jednolitą, umundurowaną i uzbrojoną formacją przeznaczoną do ochrony granicy państwowej, kontroli ruchu granicznego oraz zapobiegania i przeciwdziałania nielegalnej migracji. W zakresie współpracy z Siłami Zbrojnymi, w okresie pokoju do zadań SG należy ochrona granicy państwowej w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez prowadzenie obserwacji statków powietrznych i obiektów latających, przelatujących przez granicę państwową na małych wysokościach, oraz informowanie o tych przelotach właściwych jednostek Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej. 

W przypadku zagrożenia bezpieczeństwa publicznego lub zakłócenia porządku publicznego w zasięgu terytorialnym przejścia granicznego oraz w strefie nadgranicznej, w tym w szczególności bezpośredniego zagrożenia zamachem na nienaruszalność granicy państwowej lub jego dokonania, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa powszechnego dla życia, zdrowia lub wolności obywateli, bezpośredniego zagrożenia zamachem na obiekty lub urządzenia wykorzystywane przez Straż Graniczną, zagrożenia przestępstwem o charakterze terrorystycznym, jeżeli użycie sił Straży Granicznej okaże się niewystarczające lub uzasadnia to stopień zagrożenia, do pomocy Straży Granicznej mogą być użyte oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej. Co istotne, użycie oddziałów i pododdziałów sił zbrojnych w przypadkach określonych ma być odpowiednie do stopnia zagrożenia bezpieczeństwa publicznego lub zakłócenia porządku publicznego w zasięgu terytorialnym przejścia granicznego oraz w strefie nadgranicznej. 

Praktycznym przykładem takiej współpracy było współdziałanie Sił Zbrojnych RP ze Strażą Graniczną, którego ramy prawne określiła Decyzja nr 39/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 14 marca 2020 roku w sprawie użycia oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do pomocy oddziałom Straży Granicznej. Na podstawie przedmiotowej decyzji Minister Obrony Narodowej polecił wydzielić do pomocy Straży Granicznej, celem ochrony granicy w tym otwartych i zamkniętych przejść granicznych, pododdziały Sił Zbrojnych RP. Zaznaczmy, że Decyzja nr 39/MON okazała się decyzją trafną. Udział wojska w ochronie granicy spełnił swoje zadanie i odciążył Straż Graniczną w wykonywaniu przez nią jej bieżących obowiązków, co w sposób szczególny uwidoczniło się wraz z opublikowaniem Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 roku w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej stanu epidemii. Regulacja nałożyła na Straż Graniczna szereg zadań odnoszących się do ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się przez terytorium Rzeczypospolitej w tym wprowadzenia obowiązku odbywania kwarantanny przez osoby przybyłe na terytorium RP z zagranicy.

Organem koordynującym działania podejmowane przez Straż Graniczną oraz oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych jest komendant oddziału Straży Granicznej właściwy ze względu na miejsce podejmowanych działań. Z kolei w przypadku działań podejmowanych przez Straż Graniczną oraz oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych, wykraczające poza obszar właściwości miejscowej jednego komendanta oddziału Straży Granicznej organem koordynującym jest Komendant Główny Straży Granicznej. Należy też zaznaczyć, że wymienieni komendanci koordynują działania podejmowane przez Straż Graniczną oraz oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych w porozumieniu z Dowódcą Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, a oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych użyte do pomocy Straży Granicznej pozostają w systemie dowodzenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. 

Eskalacja na granicy 

W przypadku zagrożenia bezpieczeństwa publicznego w zasięgu terytorialnym przejścia granicznego oraz w strefie nadgranicznej, jeżeli Straż Graniczna nie dysponuje możliwością skutecznego przeciwdziałania zagrożeniu lub dokonaniu przestępstwa lub uzasadnia to rodzaj zagrożenia, mogą być użyte oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych w formie prowadzonego samodzielnie przeciwdziałania. Użycie oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych następuje na podstawie postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wydanego na wniosek Prezesa Rady Ministrów, a w przypadku niecierpiącym zwłoki decyzję o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych podejmuje Minister Obrony Narodowej na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych określając rodzaj zagrożenia i formy samodzielnego przeciwdziałania, zawiadamiając o niej niezwłocznie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie wydaje postanowienie o zatwierdzeniu lub uchyleniu decyzji. Należy też dodać, że w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku publicznego w zasięgu terytorialnym przejścia granicznego oraz w strefie nadgranicznej, jeżeli siły Straży Granicznej są niewystarczające lub mogą okazać się niewystarczające do wykonania ich zadań w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego lub uzasadnia to stopień zagrożenia, Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych uzgodniony z Ministrem Obrony Narodowej, może zarządzić użycie żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do udzielenia pomocy Straży Granicznej.

Co więcej, w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny Straż Graniczna może być objęta militaryzacją. Funkcjonariusze pozostający w stosunku służbowym w dniu ogłoszenia mobilizacji lub w dniu, w którym rozpoczyna się czas wojny, określonym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, stają się z mocy prawa funkcjonariuszami pełniącymi służbę w czasie wojny i pozostają w tej służbie do czasu zwolnienia.

Stan wojenny, wojna i Straż Graniczna 

Zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP w razie zewnętrznego zagrożenia państwa, zbrojnej napaści na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej lub gdy z umowy międzynarodowej wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przeciwko agresji, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić stan wojenny na części albo na całym terytorium państwa. Zapis ten niebudzący wątpliwości interpretacyjnych ma jednak złożony wymiar praktyczny w kontekście ochrony granicy, w tym konkretnych przejść granicznych. Ta sama Konstytucja reguluje, iż Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic. Ten określony obowiązek konstytucyjny nałożony na Siły Zbrojne nie przesądza ani sposobu, ani formy prowadzenia obrony terytorium państwa, w tym na przykład kwestii konieczności prowadzenia obrony stałej czy obrony manewrowej w tym potrzeby wykonania koniecznego odwrotu. Inaczej rzecz ujmując, obrona konkretnego przejścia na granicy w obliczu agresji militarnej z punktu widzenia prowadzonej operacji obronnej nie będzie z natury rzeczy zagadnieniem istotnym.

image
Fot. Straż Graniczna, Facebook

Sprawa ta ma jednak zupełnie inny wymiar dla jednostek Straży Granicznej pełniących służbę na granicy i na placówkach granicznych, ponieważ jej funkcjonariusze nie mogą w okresie pokoju zawiesić spoczywającego na nich obowiązku ochrony granic szczególnie w dobie pojawiających się współcześnie zagrożeń hybrydowych, których przejawem może być zainspirowana próba przekroczenia granicy przez nielegalnych imigrantów lub trudna dziś do wyobrażenia prowokacja obliczona na skompromitowanie wizerunku państwa polskiego. Powstaje zatem pytanie w jakim trybie, w jaki sposób i gdzie jednostki Straży Granicznej i jej pojedynczy funkcjonariusze powinny wycofywać się w obliczu zagrożenia militarnego, aby samemu nie stać się ofiarami fizycznej likwidacji lub w najlepszym przypadku znalezienia się w niewoli. Warto przypomnieć, iż doświadczenia w tym względzie państwa polskiego z 1939 roku, szczególnie w zakresie doświadczenia agresji 17 września ze strony sowieckiej Rosji są dramatycznie negatywne. 

Wobec powyższego za opcjonalne należałoby rozważyć rozwiązanie, w którym w momencie ogłoszenia stanu wojennego lub w obliczu prawdopodobieństwa rozpoczęcia się konfliktu militarnego z jednym z sąsiadów Polski (bez znaczenia czy konfliktu o charakterze hybrydowym, czy konfliktu o niskiej intensywności poniżej progu wojny, czy też agresji pełnoskalowej), oddziały Straży Granicznej z obszaru danego województwa byłyby automatycznie podporządkowywane Wojewódzkim Brygadom Obrony Terytorialnej, a w przypadku oddziałów Straży Granicznej obejmujących więcej niż jedno województwo, brygadom obrony terytorialnej byłyby podporządkowywane placówki Straży Granicznej zlokalizowane w danym województwie. Co istotne, podporządkowanie takie powinno obejmować także Morski Oddziału Straży Granicznej łącznie z jego aktywami morskimi, tak aby wypracowane procedury współpracy w okresie pokoju, w ramach Morskiego Oddziału Straży Granicznej, nie były nagle zmieniane na czas wojny, kiedy główną rolę na morzu z założenia ma spełniać Marynarka Wojenna RP. Dodałbym, że wstępna analiza problemu pozwala stwierdzić, iż jedyne jednostki organizacyjne jakie na czas wojny powinny pozostać w dotychczasowym zakresie odpowiedzialności Straży Granicznej to ośrodki dla cudzoziemców. 

Należy podkreślić, iż Straż Graniczna oraz WOT już w okresie pokoju powinny rozwijać współpracę w zakresie rozpoznania zagrożeń, chociażby z tego powodu, że Straż Graniczna ma obowiązek współdziałania z innymi organami i służbami w zakresie rozpoznawania zagrożeń terroryzmem i przeciwdziałania tym zagrożeniom. Zasadnym zatem byłoby przygotowanie po sporządzeniu analizy ryzyka planów, procedur i instrukcji, które jasno precyzowałyby zasady postępowania Straży Granicznej na wypadek ogłoszenia stanu wojennego lub wybuchu wojny. Nie wykluczałbym rozwiązania, w którym oddziały Straży Granicznej w ramach podległości Wojskom Obrony Terytorialnej przechodziłyby do prowadzenia działań nieregularnych chociażby w zakresie prowadzenia lokalnego wywiadu i rozpoznania czy prowadzenia działań informacyjnych. Taki wariant wykorzystania zasobów Straży Granicznej na miejscu wynika też z dość prozaicznego faktu, że nie będzie czasu ani logistycznych możliwości wycofania zasobów Straży Granicznej w głąb państwa. Za racjonalne należy też uznać, aby będące na wyposażeniu Straży Granicznej drony rozpoznawcze FlyEye, po przekroczeniu granicy przez agresora, zgodnie z procedurą powinny być wykorzystywane przez lokalne pododdziały obrony terytorialnej.

Przygotowanie się na taki rozwój wydarzeń należałoby zweryfikować poprzez organizacje ćwiczeń i gier w tym zakresie z udziałem Straży Granicznej i Wojsk Obrony Terytorialnej. W ich efekcie nie można wykluczyć, że w przyszłości należałoby rozważyć także konieczności doposażenia Straży Granicznej w potrzebny sprzęt. Pytanie tylko brzmi: czy ktoś nad tym zagadnieniem zastanawia się?


Artur JagnieżaPrzewodniczący Rady Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii, doktor nauk wojskowych. Był m.in. doradcą Wojewody Mazowieckiego, członkiem Rady Nadzorczej "Bumar" Spółka z o.o. oraz Zastępcą Burmistrza Dzielnicy Ursynów. Obecnie związany z rynkiem telekomunikacyjnym, gdzie zajmuje się m.in. problematyką zarządzania ciągłością działania, ochroną infrastruktury krytycznej oraz zarządzaniem kryzysowym. Autor książek "Polska w wirach zagrożeń" (Wydawnictwo Pedagogium 2013) oraz "Rozmowy z Mistrzem Sun Tzu o wojnie 1939 roku" (Wydawnictwo Pedagogium 2014). Ponadto autor blisko 50 artykułów dotyczących problematyki bezpieczeństwa i obronności państwa. Publikował m.in. na łamach kwartalników Wiedza Obronna oraz Wojskowy Przegląd Historyczny, tygodnika „ Sieci” oraz portalu Defence24.pl.

KomentarzeLiczba komentarzy: 28
konstruktywnie
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:06

A czy Straż Graniczna ma swoją jednostkę specjalną, no wiecie, taką w wypasionych mundurkach, do robienia zdjęć z ministrem? Jeśli nie, to najwyższy czas ją stworzyć.

Arek
piątek, 21 sierpnia 2020, 14:07

Parodią jest że straż graniczna czy policja w Polsce jest rozbrojona z broni długiej strzelby ..karabinki to promil potrzeb.Podam przykład komenda 660 osób 3x akms wrak i 2x stary mossberg na pokazy i jako broń alarmowa.Glauberyty celne na strzelnice ogień pojedyńczy bo do dynamicznej wymiany ognia rozrzut jest tak duży że nie do użycia.Całość służb choćby tych z ,,ulicy,, ze SG...SW...Policji...ABW powinna mieć na stanie broń typu MSBS przydział 7 magazynków (1+6 bandolier)... w razie czego mogą zapewnić choćby ochronę banków...muzea...archiwa...składy broni - amunicji...szpitalne magazyny i jedzenia...ujęcia wody...nawet w czasie epidemii czy zamieszek.Jesteśmy całkowicie rozbrojeni.Nawet policjant z wieloletnią służbą instruktor strzelań nie może mieć własnej broni w domu a ze slużbowej nie można prywatnie strzelać...tak samo nie można prywatnie kupić amunicji i się szkolić.Zupełna odwrotność Finów czy Czechów. STRAŻ GRANICZNA NAWET NA STATKACH NIE MA ARMATY 76MM LUB CHOĆBY 30MM...takie ozbronienie w razie W mogło by choć chronić porty przed atakiem Lotniczym.

carl fath
sobota, 22 sierpnia 2020, 20:58

Policja i ABW mają broń długą i automatyczną, każdy policjant może kupić broń i strzelać. Inni też jak mają pozwolenie dla osób fizycznych, po co piszesz te bzdury ?

Marek
sobota, 22 sierpnia 2020, 13:50

Straż Graniczna kupiła sobie Groty przecież. Choć fakt, że do przedwojennego KOPu jej daleko. Co do okrętów zaś, jest jak jest. I sądzę, że nabycie nowego patrolowca nic tu nie zmieni, bo mimo, że Bofors 57 mm na dziobie aż się prosi, to go nie dostanie. W Europie niestety już od dawna jest taki klimat, że tego typu służby zamiast pilnować granic ratują "uchodźców".

Maciej
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:42

Nie ma na „statkach” takiego uzbrojenia bo nie są do tego przystosowane, zreszta są za małe na taki kaliber.

chorąży WOP
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:19

Ciekawe, czy żołnierz WOT wytrzyma na "zasadzce" na równi z funkcjonariuszem SG (to dla tych którzy rozumieją o czym piszę). To nie jest tak, że "z marszu" wojsko wesprze SG, trzeba mieć odpowiednie nawyki, umiejętności, predyspozycje itd. Poza tym funkcjonariusz SG nie jest równy funkcjonariuszowi SG vide. "Wataha". Za czasów WOP, jednym z ich zadań były działania przeciwdywersyjne, szkoleni byli w tej materii, a tam gdzie "był przemyt" czy inne "npg", to byli naprawdę dobrzy żołnierze. Pamiętam ćwiczenia rezerwy w latach ok. 1990 r. gdzie przez tydzieień zwalczano pozorantów przy wsparciu rezerwy, 100% skuteczność. Teraz opierają sie na technologii, zasadzka, obserwacja czy inny podsłuch w górach należy do rzadkości.

Adam
piątek, 21 sierpnia 2020, 11:11

"ekstraordynaryjnymi" czyli wyjątkowymi, nadzwyczajnymi, niezwykłymi, niepospolitymi itd. Polski język, trudna sztuka.

Przemek
piątek, 21 sierpnia 2020, 11:05

W większości nie zgadzam się z Panem. Czy WOT, które w dużej mierze bazuje na ochotnikacha pełnić rolę wiodącą, jako gwarant zachowania nienaruszalności granicy państwowej? Czy dowódca brygady WOT bedzie umiejętnie kierował ochroną/obroną w strefie nadgranicznej, myślę że Komendant Oddziału SG, ma zdecydowanie większa wiedze, zna odcinek, zna rejony zagrożenia, od lat bazuje na analizie ryzyka w tym zakresie. Myślę, że niektóre decyzje, dowódcy brygady OT mogłyby okazać się absurdalne i wręcz osłabić ochronę odcinka. Wspomina Pan o działaniach nieregularnych. Zachęcam do przeanalizowana ustawy o SG, bo formacja zajmuje się pracą operacyjną od lat i te działania nie są jej obce w czasie pokoju. Ustawodawca powinien podjąć kroki, celem dekonfliktacji uprawnień i szczegółowo opisać obowiązki danych dowódców/komendantów na czas konfliktu. Jestem przekonany, że Komendant Palcówki /Oddziału mający wsparcie batalionu, brygady OT zdziała dużo więcej w ochronie odcinka niż odwrotnie. Granica to nie jest zwykły odcinek, dowodzić jej obroną powinien ktoś doświadczony, kto ją zna od lat . W dalszej linii obrony oczywiście działaniami powinno kierować Wojsko.

Stefan
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:21

Zastanawiam się kiedy ktoś z decydentów wpadnie na pomysł, że warto by zagospodarować emerytów SG. WOT powinien być tym szczególnie zainteresowany i wręcz zabiegać o tych ludzi. Niestety jest odwrotnie

sobota, 22 sierpnia 2020, 18:17

Pełna zgoda. Wot nie jest do tych celów. Z kolei W SG potrzebna jest spec jednostka mobilna o profilu wojsk w sensie taktyki i uzbroj, podobna do Gromu. Jej zadanie to rozpoznanie i zwalczanie dużych ataków hybrydowych. Gdy to nie wystarczy wchodzi w skład wojsk oper które p

Zmechol
niedziela, 23 sierpnia 2020, 10:56

SG takie spec jednostki już ma. Każdy oddział SG ma dyspozycji Wydział Zabezpieczenia Działań - jednostki o charakterze AT.

marian
czwartek, 27 sierpnia 2020, 19:55

Chyba "wydział zabezpieczenia dożynek" porażka same garbusy

człowiek ,,w temacie''
piątek, 21 sierpnia 2020, 15:23

Trudno się z Tobą nie zgodzić.

Tweets InfoSecurity24