Reklama

Straż Graniczna

Nowy patrolowiec dotarł do Polski, ale wykonawca żąda dodatkowych pieniędzy za jego budowę

Fot. Andrzej Nitka

We wtorek 5 września do Gdańska zawinął nowoczesny patrolowiec przeznaczony dla Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Jednostka, której głównym wykonawcą jest francuska stocznia Socarenam będzie nosiła imię Generała Józefa Hallera, na co wskazuje tablica zamontowana na burcie tego patrolowca widoczna podczas jego pierwszego zawinięcia do polskiego portu.

Nowa jednostka ma służyć do ochrony zewnętrznych granic morskich Unii Europejskiej (UE), głównie na akwenach Morza Bałtyckiego i Śródziemnego. Patrolowiec przeznaczony jest do udziału w połączonych operacjach koordynowanych przez Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex). W związku z czym jego wyposażenie pozwalać będzie na współpracę ze statkami powietrznymi straży granicznych i przybrzeżnych państw członkowskich.

Wśród zadań, jakie ma wypełniać nowa jednostka, jest ujawnianie prób przekroczenia wbrew przepisom morskich granic Unii Europejskiej, przeciwdziałanie nielegalnej migracji, uniemożliwianie transportowania przez morskie granice odpadów i szkodliwych substancji chemicznych, środków odurzających i substancji psychotropowych, materiałów niebezpiecznych, broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz towarów objętych podatkiem akcyzowym bez wymaganych zezwoleń. Patrolowiec będzie mógł ponadto uczestniczyć w akcjach ratowniczych, humanitarnych i innych zdarzeniach na morzu, a także usuwać zanieczyszczenia środowiska morskiego. Wśród jej zadań znajdzie się również sprawowanie nadzoru nad obszarami morskimi i egzekwowanie przestrzegania przez statki przepisów obowiązujących na tych akwenach.

Nowy patrolowiec dla MOSG dotarł do Polski.

Umowę na budowę tej jednostki pływającej 2 października 2020 roku podpisali kmdr por. SG Lesław Krysa Zastępca Komendanta MOSG ds. Logistycznych i Philippe Gobert prezes francuskiej stoczni Socarenam. Wartość zamówienia patrolowca wyniosła blisko 111 mln zł, z czego do 90 proc. wyasygnuje Fundusz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Unii Europejskiej, a pozostała kwota pochodzi z budżetu państwa. Mimo, że głównym wykonawcą była firma francuska, to od początku zakładano, że w Polsce i przy udziale polskich podwykonawców zostanie zbudowany częściowy wyposażony kadłub z nadbudową.

Tak właśnie się stało, 25 czerwca 2021 r. na nabrzeżu spółki Marine Stal w Górkach Zachodnich położono stępkę pod budowę jej kadłuba. Łączenie zasadniczych elementów tej jednostki zakończyła się 30 marca 2022 r. Następnie częściowo wyposażony kadłuba patrolowca, który nosił już alfanumeryczne oznaczenie SG-301 został przetoczony z placu montażowego na ponton i przeholowany do gdańskiej stoczni Marine Projects Ltd., gdzie 29 czerwca 2022 r. został zwodowany.

Czytaj też

W lipcu 2022 r. kadłub patrolowca został przeholowany do Francji a konkretnie do Calais, gdzie w jednym z zakładów przedsiębiorstwa stoczniowego Socarenam realizowane były dalsze prace wyposażeniowe. Po ich 25 sierpnia br. patrolowiec SG-301 odbył swój dziewiczy rejs próbny i został przebazowany do Boulogne-sur-mer. W oparciu o ten ostatni port zrealizowane zostały próby morskie, zaś 2 września br. rozpoczęła on rejs dostawczy, który zakończył się w bazie Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej.

Fot. Andrzej Nitka

Tuż przed przybyciem nowego patrolowca do Gdańska w polskich media pojawiły się informacje o sporze, jaki toczy się między zamawiającym, czyli MOSG reprezentującym Skarb Państwa a głównym wykonawcą, czyli stocznią Socarenam. Zgodnie z tymi publikacjami, w maju 2022 r. Francuzi mieli informować MOSG o konieczności "waloryzacji ceny" o 5 mln euro, czyli o ok. 20 proc. wartości kontraktu. Argumentowali to "drastycznymi podwyżkami cen dostaw materiałów i urządzeń". Wobec fiaska rozmów z przedstawicielami zamawiającego właściciel francuskiej stoczni podjął decyzję o skierowaniu sprawy do polskiego sądu. Toczyć będzie się ona przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Stronę polską reprezentować będzie Prokuratoria Generalna wykonująca czynności zastępstwa procesowego za Skarb Państwa - Morski Oddział Straży Granicznej. Pozew strony francuskiej trafił Prokuratorii 1 sierpnia br., która ma dwa miesiące na odpowiedź. W związku z czym zwróciła się ona do MOSG o stanowisko w sprawie roszczeń. Tak więc na rozstrzygnięcia w tej sprawie trzeba będzie jeszcze poczekać.

Jak informuje jednak rzeczniczka komendanta głównego SG por. Anna Michalska kwota, o którą zwróciła się stocznia, to 4 mln zł. Por. Michalska podkreśla też, "że Straż Graniczna jako jednostka sektora finansów publicznych, jest zobowiązana do zapewnienia transparentności procesu wydatkowania środków finansowych zwłaszcza w zakresie wydatków wykraczających poza umowę. Stąd trwają czynności weryfikacyjne, które mają wyjaśnić wszelkie wątpliwości co do roszczeń wykonawcy".

Komentarze