Reklama

Służba Więzienna

"Kolejne środki motywacyjne" jeszcze w tym roku. Wiceminister pisze do funkcjonariuszy SW

Fot. Śląska Policja

Wiceszef resortu sprawiedliwości, Michał Woś, na co dzień nadzorujący Służbę Więzienną, postanowił – podobnie jak kilka dni temu wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wasik – skierować, za pośrednictwem związkowców, list do funkcjonariuszy. Tłumaczy w nim m.in. w jaki sposób do mundurowych trafi przyszłoroczna waloryzacja oraz zapowiada, że jeszcze w tym roku na konta strażników więziennych trafią „kolejne środki motywacyjne”.

Reklama

Do niedawna informacji dotyczących przyszłorocznej waloryzacji uposażeń było niewiele. Po publikacji projektu ustawy budżetowej, mundurowi podnieśli alarm, bowiem zaproponowane im 6,6 proc. uważali za wskaźnik daleko odbiegający od oczekiwań. Niedługo potem, o czym zresztą informował podczas konferencji prasowej sam premier, zapowiedziano podwyżki w służbach mundurowych na poziomie 12,3 proc. Pojawiły się jednak wątpliwości w jaki sposób kwota nieco ponad 900 złotych trafi na mundurowe konta, skoro formalnie rząd nie zmienił poziomu waloryzacji – 6,6 proc. – a jedynie "dołożył" pracownikom budżetówki, w tym także mundurowym, dodatkowe 5,7 proc. Nieco światła na sprawę rzucił najpierw wiceszef MSWiA, który zapewnił w liście do podległych mu mundurowych, że każdy z nich otrzyma podwyżkę w wysokości zapowiadanej przez premiera. O krok dalej poszedł wiceszef resortu sprawiedliwości, który postanowił wytłumaczyć funkcjonariuszom SW meandry przyszłorocznych ruchów finansowych. 

Reklama
Projektem ustawy budżetowej na rok 2024 kwota bazowa dla funkcjonariuszy została zwaloryzowana wskaźnikiem 106,6 proc., zaś Rada Ministrów zdecydowała, że funkcjonariusze służb mundurowych, w tym oczywiście funkcjonariusze Służby Więziennej, otrzymają w przyszłym roku waloryzację uposażeń w wysokości 12,3 proc., tj. wyższą o 5,7 pkt proc.
fragment pisma Michała Wosia, wiceministra sprawiedliwości
Reklama

Jak pisze Woś, "waloryzacja uposażeń ponad kwotę wynikającą z podwyższenia kwoty bazowej zostanie zrealizowana poprzez zwiększenie wielokrotności kwoty bazowej, stanowiącej przeciętne uposażenie funkcjonariuszy Służby Więziennej". Co więcej, jak czytamy, "Ministerstwo Sprawiedliwości i Służba Więzienna, podobnie jak strona związkowa, opowiadają się za utrzymaniem w styczniu i lutym przyszłego roku aktualnego mechanizmu wyrównującego wysokość uposażeń w Służbie Więziennej, określonego w ustawie okołobudżetowej na 2023 r.". Zatem jeśli waloryzacja miałaby, podobnie jak w tym roku, obowiązywać od marca, przyszłoroczne zasady muszą - zdaniem zarówno kierownictwa ministerstwa, SW jak i związkowców - być tożsame z tymi, z jakimi mieliśmy do czynienia w tym roku.

Czytaj też

To jednak nie wszystko. Podobnie jak w przypadku służb MSWiA, także resort sprawiedliwości poparł propozycje związkowców dotyczącą jednakowej wysokości jednorazowego specjalnego dodatku motywacyjnego, który na konta trafić ma do końca września. Jak już wcześniej informowaliśmy, ten wynieść ma 1136 złotych . Co jednak ciekawe, wiele wskazuje na to, że to nie jedyne dodatkowe środki jakie otrzymać mogą więziennicy w tym roku. "Informuję także, że kolejne środki motywacyjne będą wypłacone funkcjonariuszom i pracownikom jeszcze w tym roku" – czytamy w piśmie wiceszefa resortu sprawiedliwości. 

Czy finansowe propozycje skłonią mundurowych do pozostania w służbie? Liczy na to ministerstwo, o czym jego wiceszef pisze zresztą wprost. "Przedstawione propozycje i rozwiązania są ukierunkowane na kształtowanie jak najlepszych warunków pracy w więziennictwie oraz zapewnienie godnego bytu osób zatrudnionych w tym niezwykle ważnym obszarze funkcjonowania państwa. Mam nadzieję, że również dla Państwa będą one satysfakcjonujące oraz przyczynią się do podejmowania przez doświadczonych funkcjonariuszy decyzji o jak najdłuższym pozostawaniu w szeregach Służby Więziennej, także biorąc pod uwagę już obowiązujące zmiany wprowadzone w ostatnim czasie tzw. »dodatek antyemerytalny«, czy zmianę sposobu naliczania wysługi lat" – czytamy.

Reklama

Komentarze

    Reklama