Policja

Z "cywila" prosto do policyjnych specjalsów

Fot. Lubuska Policja

W połowie stycznia br. resort spraw wewnętrznych i administracji ustanowił wyodrębnioną procedurę naboru w odniesieniu do wyspecjalizowanych jednostek Policji. Innymi słowy - rekrutacja do Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji "BOA" oraz samodzielnych pododdziałów kontrterrorystycznych Policji będzie prowadzona bezpośrednio do tych jednostek, a nie poprzez nabory do ogólnej puli kadrowej formacji.

O tym, że w ramach polskiej Policji powstanie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości wiemy już od jakiegoś czasu. Wprowadzenie tego planu w życie wymagało oczywiście od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowania odpowiedniej ustawy, którą prezydent Andrzej Duda podpisał pod koniec grudnia ubiegłego roku. Nie oznacza to jednak, że dokument wprowadza zmiany dotyczące jedynie nowej cyberpolicji. Przy okazji "przemycono" bowiem jeszcze parę innych modyfikacji, a jedna z nich jest bardzo istotna dla policyjnych pododdziałów kontrterrorystycznych formacji.

Zmiana, o której mowa, wprowadzona została do przepisów dotyczących służby w formacji, a dokładnie warunków przyjęcia do niej. Pojawił się w nich punkt, zgodnie z którym, w przypadku kandydata ubiegającego się o przyjęcie na stanowisko do służby kontrterrorystycznej należy przeprowadzić test sprawności fizycznej, badanie psychologiczne (w tym test psychologiczny), rozmowę kwalifikacją oraz ustalić zdolność fizyczną i psychiczną do służby w Policji. Wszystkie te etapy realizowane mają być oczywiście z uwzględnieniem wymagań dotyczących pełnienia służby kontrterrorystycznej. Oznacza to, że formacja pozwoliła na rekrutowanie do policyjnych specjalsów osób "z cywila", co nie było do tej pory możliwe.

Potwierdzenie zmian znajdziemy również w innych projektach, których celem jest dostosowanie przepisów do tej modyfikacji. Jak np. w projekcie rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykazu chorób i ułomności, wraz z kategoriami zdolności do służby w Policji, Straży Granicznej, Straży Marszałkowskiej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służbie Ochrony Państwa. W uzasadnieniu czytamy, że w stosunku do wyspecjalizowanych jednostek Policji, m.in. do Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji "BOA" oraz samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego Policji, ustanowiono wyodrębnioną procedurę naboru, poprzez możliwość prowadzenia rekrutacji bezpośrednio do tych jednostek, a nie poprzez nabory do ogólnej puli kadrowej Policji. Do tej pory kandydatami do pododdziałów kontrterrorystycznych mogli być jedynie policjanci, którzy poddali się procedurze naboru do służby w Policji i ukończyli szkolenie zawodowe podstawowe oraz funkcjonariusze innych służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także funkcjonariuszy ABW, AW, SWW, SKW, CBA.

Czytaj też

Jak ocenia w rozmowie z InfoSecurity24.pl Michał Stępiński, były dyrektor Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, zmiana ta jest przede wszystkim wymuszona potrzebami. "Jednostki kontrterrorystyczne, jak zresztą cała Policja, borykają się z problemami kadrowymi. Takie rozszerzenie możliwości naboru wydaje się niezbędne. Tak zresztą robią również wojskowe jednostki specjalne, bo one też mają podobne problemy jeśli chodzi o nabór" - podkreślił. Jak dodał jednak, proces doboru z "cywila" jest jedną z dróg, by poradzić sobie z tym problemem, i na skorzystanie z niej zdecydowało się wiele innych jednostek. Nie jest to jednak, jak mówi, droga idealna.

Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest idealna droga. Dlatego, że człowiek, który - zanim trafi do pododdziału - pełnił służbę w innych jednostkach policyjnych, zawsze będzie miał inne spojrzenie, inny bagaż doświadczeń i to również jest bardzo istotną wartością w pełnieniu służby. A więc tak, osoba która przyszła z "cywila" bezpośrednio do jednostki specjalnej może być bardzo dobrym szturmanem i może się rozwinąć w sposób właściwy, natomiast tutaj mamy zawsze dużo więcej niewiadomych niż w przypadku policjantów, którzy już mają doświadczenie służbowe i wiedzę. Dużo bardzo rozumieją zależności, jakie zachodzą w jednostce - między działaniami bojowymi a czynnościami operacyjnymi czy dochodzeniowo-śledczymi, niż cywile, którzy zostali szturmanami.
Michał Stępiński, były dyrektor Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji

Zgodnie z informacjami InfoSecurity24.pl, pomysł zmiany w rekrutacji to inicjatywa "z wewnętrz", w oparciu o doniesienia "z rynku". Jak podkreśla w rozmowie z InfoSecurity24.pl funkcjonariusz jednostki kontrterrorystycznej, "ludzie, którzy chcieliby pełnić taką służbę, są pasjonatami, ale nie widzą możliwości pójścia do Policji na trzy lata do OP z nadzieją, że ich potem puszczą do pododdziału". Szczególnie, że - jak dodaje - służba ta jest "oderwana od policyjnej rzeczywistości".

Tutaj nie trzeba wiedzy z ulicy, z pracy codziennej policjanta. Nie ma ona kompletnie znaczenia. Dużo ważniejsze są doświadczenie życiowe, własne przeżycia i umiejętności, a nie to co mogą zaoferować normalne jednostki policji. Oczywiście najlepiej by było, by byli to ludzie, którzy spędzili kilka lat w Policji. Pozostaje tylko pytanie, co oni robili, gdyż doświadczenia policjanta z oddziałów OPP z Warszawy jest zupełnie inne, niż spod Radomia, z komisariatu rejonowego. Widzielibyśmy u nas ludzi z komend rejonowych, dla których sytuacja bójki w centrum miasta jest normalna i jeden patrol jest w stanie poradzić sobie z 10 panami pod nocnym lokalem. Ale takich ludzi już prawie nie ma.
funkcjonariusz jednostki kontrterrorystycznej

Rozszerzenie możliwości naboru to niewątpliwie duża zmiana w rekrutacji do policyjnych służb kontrterrorystycznych, które - o czym mówił Michał Stępiński jeszcze w grudniu 2020 rok - "gdyby nie chęć pozostania policjantem u większości z funkcjonariuszy, to właściwie jutro moglibyśmy zamknąć część policyjnych jednostek", a spora ich część odeszłaby do proponujących o wiele lepsze zarobki sił specjalnych. Sytuację ratować miał m.in. wprowadzony w styczniu 2021 roku dodatek kontrterrorystyczny. W przypadku policyjnych specjalsów mowa jest o minimalnym dodatku w wysokości 500 złotych, który może zostać podwyższony do kwoty 1000 zł (dla policjanta pełniącego służbę w samodzielnym pododdziale kontrterrorystycznym Policji) lub 1500 złotych (gdy policjant pełni służbę w Centralnym Pododdziale Kontrterrorystycznym Policji "BOA"). Jak podkreśla dzisiaj Stępiński, "wydaje się, że gdyby nie było dodatku kontrterrorstycznego, to sytuacja mogłaby stać się naprawdę dramatyczna". "Gdyż jak długo można pełnić służbę tylko »z potrzeby serca« i miłości do tego koloru munduru. To jest służba i ludzie mogąc poprawić sobie jej warunki, bardzo często z tego korzystali. Dzisiaj już te dysproporcje są dużo mniejsze. Nie znam ostatnich statystyk, ale na pewno wprowadzenie tego dodatku zostało bardzo dobrze odebrane przez środowisko policyjnych specjalsów" - mówi.

Czytaj też

Policyjna służba kontrterrorystyczna (czyli CPKP "BOA" oraz 17 SPKP) to, zgodnie ze stanem na 1 grudnia 2021 roku, niecałych 830 policjantów przy stanie etatowym sięgającym ok. 980 etatów. Większość etatów przypada oczywiście na pododdział centralny (ok. 220, przy stanie zatrudnienia ok. 176), gdzie poziom wakatów sięgał ponad 20 proc. I stan ten nie poprawił się znacząco od zeszłego roku jednak, mimo wprowadzenia dodatku kontrterrorystycznego, ale też nie pogorszył. Zgodnie ze stanem na 31 grudnia 2020 roku bowiem, w przypadku "BOA" wakaty sięgały ok. 23 proc. Natomiast ogólnie, w służbie kontrterrorystycznej było ok. 960 etatów, a stan zatrudnienia wynosił ok. 820. Lepiej sytuacja kadrowa policyjnych specjalsów wyglądała pod koniec grudnia 2019 roku, gdy w samym CPKP wakaty wynosiły niecałych 17 proc., a służba kontrterrorystyczna liczyła sobie ok. 960 etatów z ok. 860 zatrudnionymi policjantami. Jak tłumaczy Michał Stępiński, "chodzi nie tylko o to, że ludzie nie chcą przychodzić do jednostek, ale musimy pamiętać o tym, że sam proces doboru, selekcja jest bardzo rygorystyczna i znacząca liczba kandydatów jej nie przechodzi". "Gdybyśmy mogli wziąć wszystkich, którzy chcą pełnić służbę, to w ciągu krótkiej chwili wakaty byłyby zapewnione, ale to nie o to chodzi. Tam mają trafić właściwi ludzie, a nie jacykolwiek" - podkreśla.

Jak zaznacza funkcjonariusz jednostki kontrterrorystycznej, rekrutacja "z cywila" nie jest sposobem na walkę z wakatami, gdyż jesli ktoś "nadaje się", zaliczy testy do policyjnych specjalsów, to i tak będzie musiał iść do szkoły policyjnej, a następnie przejść szkolenie bazowe, co razem zajmie mu 1,5 roku do 2 lat. "Przypuszczam, że liczba cywilów, którzy przejdą testy i skończą kurs, to 2 na 10" - ocenia. Dodaje również, że pytanie brzmi, czy zmiana nie przełoży się na dużą liczbę przesyłanych CV, które trzeba będzie "mądrze" posegregować, które są warte uwagi.

Studia "wybitnie praktyczne"

Ciekawą inicjatywą, z perspektywy kadr policyjnych specjalsów, jest również podpisane parę dni temu porozumienie między komendantem wojewódzkim policji w Opolu nadinsp. Rafał Kochańczyk a rektorem Politechniki Opolskiej prof. Marcinem Lorencem. Dotyczy ono, jak czytamy na stronie jednostki, nowego kierunku studiów "Sport i bezpieczeństwo". Przeznaczony jest on dla osób, które chcą podjąć pracę w formacjach mundurowych, w szczególności w siłach specjalnych. "Program studiów został przygotowany tak, żeby kompleksowo je do tego przygotować" - podkreślał rektor. Głównymi partnerami ze strony Policji są więc właśnie opolscy kontrterroryści. Będą oni wspierać kadrę naukową uczelni w kształceniu studentów, przy prowadzeniu konferencji, wykładów czy seminariów. Policyjni komandosi będą mogli również wykorzystywać infrastrukturę naukowo-badawczą politechniki.

Program studiów nowego kierunku w dużej mierze przewiduje przygotowanie pod kątem sprawnościowym, chodzi tutaj głównie o wytrzymałość, ale także sprawność w rozumieniu przydatności w służbach mundurowych jak np. ratownictwo górskie, strzelectwo sportowe i bojowe, walka wręcz, sporty wodne. Bazując na opinii przedstawicieli różnych mundurowych formacji w programie studiów ujęliśmy lektoraty dwóch języków obcych: angielskiego lub niemieckiego i rosyjskiego, wykorzystanie nowoczesnych technologii w zwalczaniu przestępczości i terroryzmu, stąd też są przedmioty związane np. z cyberbezpieczeństwem oraz jawnymi i niejawnymi technikami pozyskiwania danych.
dr hab. Dawid Bączkowicz, dziekan Wydziału Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej

Opolscy komandosi zapewniają, że są już gotowi do współpracy. Jak mówi kom. Maciej Mazur, dowódca Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Opolu, to dla nich nowe doświadczenie. Planowo, nowy kierunek ma zostać uruchomiony na Politechnice Opolskiej od przyszłego roku akademickiego. Będą to studia pierwszego stopnia, "o profilu wybitnie praktycznym" - jak to podkreśla rektor. Program studiów był konsultowany także z Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych w Krakowie, Komendą Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Opolu, Strażą Ochrony Kolei.

Komentarze