Policja

Szkolenia z tzw. trudnych interwencji "absolutnym priorytetem" Policji

kajdanki policja śledztwo
Fot. Lubuska Policja

Przeszkolenie policjantów z prowadzenia tzw. trudnych interwencji to obecnie jeden z priorytetów szefa Policji, gen. insp. Jarosława Szymczyka. Co ważne, formacja rezygnować ma z innych specjalistycznych kursów, by w tym czasie organizować wspomniany trening z reagowania na, jak to określała Komenda Główna Policji, zachowania niestandardowe.

Komenda Główna Policji zdecydowała się, pod koniec 2021 roku, lepiej przygotować mundurowych do prowadzenia interwencji wobec osób zachowujących się "niestandardowo". Pod tym określeniem kryły się osoby znajdujące się pod wpływem np. środków odurzających lub substancji psychotropowych, bądź w stanie upojenia alkoholowego, które zachowują się agresywnie - nie tylko w stosunku do policjantów, ale również wobec samych siebie. W tym celu wystartowano ze specjalistycznym kursem dla funkcjonariuszy służby prewencyjnej. Kurs ten trwa pięć dni, w trakcie których realizowanych jest 40 godzin lekcyjnych, w grupach nieprzekraczających 16 osób. 12 godzin przeznaczonych jest na formalno-prawne aspekty przeprowadzania interwencji, 14 godzin na taktykę i technikę interwencji, a 12 godzin na symulacje interwencji policyjnych.

Jak się okazuje, przeszkolenie policjantów w tym zakresie, to obecnie jeden z priorytetów komendanta głównego Policji, gen. insp. Jarosława Szymczyka. Mówił o tym, podczas majowego spotkania podkomisji stałej do spraw modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa, inspektor Jarosław Siekierski, dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej Komendy Głównej Policji. Szkolenie to, jak najszybciej, przejść mają jednak już nie tylko mundurowi z prewencji, ale wszyscy Ci, którzy pełnią służbę, jak to ujął inspektor, zewnętrzną, czyli na ulicy. Dyrektor przyznał, że jest to efekt i konsekwencja wydarzeń z ostatnich lat, a w szczególności interwencji wobec osób będących pod wpływem środków odurzających o nieznanych policjantom "parametrach chemicznych".

Założenie jest takie, że wszyscy policjanci, którzy wychodzą na ulice, będą przeszkoleni z przeprowadzania tego rodzaju trudnych interwencji.
Inspektor Jarosław Siekierski dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej Komendy Głównej Policji

Kurs jest na tyle priorytetowy, że realizowany ma być kosztem innych kursów specjalistycznych (tak samo sytuacja wygląda w przypadku szkolenia z udzielania pierwszej pomocy).

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich podkreślało jeszcze w kwietniu br., że mimo uruchomienia kursu interwencji wobec osób zachowujących się "niestandardowo", w dalszym ciągu dochodzi do sytuacji, "w których obywatele ponoszą śmierć w związku z niewłaściwie przeprowadzonymi interwencjami policyjnymi", a wiedza policjantów na ten temat nadal jest niewystarczająca. Jaki wyliczano, "tylko w 2021 r. doszło aż do trzech zgonów w trakcie takich działań: Dmytro Nikiforenko – Wrocław 30 lipca 2021 r., Łukasz Łągiewka – Wrocław, 2 sierpnia 2021 r., Bartosz Sokołowski – Lubin, 6 sierpnia 2021 r.". Natomiast w tym samym roku, "podczas policyjnej interwencji w Poznaniu do mężczyzny leczącego się psychiatrycznie, który dodatkowo był po użyciu środków odurzających, interweniujący funkcjonariusze oddali kilkanaście strzałów z broni palnej". RPO oceniał jednak, że choć zatrzymany przeżył, to środki przymusu służące jego obezwładnieniu, zastosowane zostały z naruszeniem podstawowych zasad ich użycia.

Czytaj też

Uznano, co więcej, że działania podejmowane przez formację, to nadal za mało, wiedza mundurowych – jak wspomniano wcześniej – nadal pozostaje niewystarczająca, a "obywatele ponoszą śmierć w związku z niewłaściwie przeprowadzonymi interwencjami". Biuro RPO przygotowało więc broszurę (jej treść pojawiła się już w listopadowym wydaniu "Gazety Policyjnej"), która ma być "praktycznym i przystępnie sformułowanym źródłem najważniejszych informacji ułatwiających funkcjonariuszom Policji właściwe rozpoznanie stanu osoby zatrzymanej i wdrożenie odpowiedniej procedury służącej zwiększeniu ochrony jej zdrowia i życia w trakcie prowadzonej interwencji". Pracowali nad nią specjaliści z zakresu psychiatrii i medycyny sądowej. Szczegółowej analizie, już w ramach ekspertyzy, poddali oni charakterystyczne objawy mogące świadczyć o zakłóceniu czynności psychicznych u osoby oraz reakcje fizjologiczne organizmu, w przypadku wystąpienia których, konieczne jest natychmiastowe wezwanie pomocy medycznej.

Osobny rozdział ekspertyzy poświęcono także omówieniu zjawiska excited delirium syndrome, czyli zespołu łączącego podniecenie ruchowe oraz objawy występujące w delirium, czyli zaburzenia świadomości połączone z dezorientacją oraz niemożnością odróżnienia rzeczywistości od halucynacji. Excited delirium syndrome, któremu poświęcono w ekspertyzie oddzielny rozdział – jak podkreślają autorzy – często pojawić ma się w kontekście zgonów związanych z działalnością Policji. "Typowo w takich przypadkach podczas lub krótko po zakończeniu interwencji stwierdza się zatrzymanie krążenia i oddechu. Resuscytacja najczęściej kończy się niepowodzeniem. Jeśli udaje się przywrócić pracę serca, to najczęściej obecne są już jednak nieodwracalne zmiany niedotlenieniowe w mózgu, nie dochodzi do odzyskania przytomności i po różnie długim okresie dochodzi do zgonu." Specjaliści podkreślają jednak, że w przypadku EDS wiedza opiera się na obserwacjach zaistniałych przypadków, gdyż nie ma szansy na przeprowadzenie badań w tym zakresie. Zespół ten występuje najczęściej u osób znajdujących się pod wpływem psychostymulantów oraz osób z zaburzeniami psychicznymi. Jak podkreślono w ekspertyzie, typowym pacjentem z obu tych grup jest pobudzony mężczyzna w wieku trzydziestu kilku lat, ubrany nieadekwatnie do pogody lub wręcz nagi, którego irracjonalne, destrukcyjne lub dziwne zachowanie staje się powodem wezwania Policji. Co ważne, stan ten może występować w różnym stopniu nasilenia. Odpowiednie szkolenie w tym zakresie powinni więc przechodzić nie tylko policjanci, jak sugerują specjaliści, ale również ratownicy medyczni.

Komentarze