Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Brakuje niemal co piątego kontrterrorysty. Braki kadrowe u policyjnych specjalsów

Autor. gov.pl

To oni reagują, gdy stawką jest ludzkie życie, jednak sami zmagają się z brakami kadrowymi. Według danych Policji na początku lipca 2026 roku w służbie kontrterrorystycznej nieobsadzonych było 181 etatów, co oznacza, że wolne pozostaje ponad 17 procent stanowisk. W elitarnej formacji, gdzie selekcja jest wyjątkowo wymagająca, uzupełnienie takich braków nie jest łatwe.

Policyjni kontrterroryści uchodzą za jedne z najlepiej wyszkolonych formacji w kraju. To właśnie oni odpowiadają za reagowanie na najpoważniejsze zagrożenia – od sytuacji zakładniczej, przez zatrzymania szczególnie niebezpiecznych przestępców, aż po zdarzenia o charakterze terrorystycznym.

Najnowsze dane kadrowe Policji pokazują , że formacja zmaga się z poważnym problemem. Na początku lipca 2026 roku nieobsadzonych pozostawało aż 181 etatów, co oznacza wakat na poziomie 17,34 procent. To jeden z najwyższych wskaźników w całej Policji. Gorzej sytuacja wygląda jedynie w służbie zwalczania cyberprzestępczości, gdzie nieobsadzonych pozostaje niemal 38 procent etatów. Dla porównania średni poziom wakatów w całej Policji wynosi obecnie 7,66 procent.

Reklama

Z najnowszych danych wynika, że w służbie kontrterrorystycznej przewidziano 1 044 etaty. Na dzień 1 lipca 2026 roku służbę pełniło jednak jedynie 863 funkcjonariuszy. Oznacza to brak 181 policjantów. Choć liczby mogą wydawać się niewielkie, w przypadku jednostek specjalnych każdy doświadczony operator jest niezwykle cenny, a proces jego zastąpienia trwa nawet kilka lat.

Elitarna służba wymaga elitarnych kandydatów

Braki kadrowe nie wynikają wyłącznie z trudności w rekrutacji. Do jednostek kontrterrorystycznych trafiają wyłącznie policjanci posiadający odpowiedni staż, doświadczenie i predyspozycje psychofizyczne. Kandydaci przechodzą wieloetapową selekcję, wymagające testy sprawnościowe, psychologiczne oraz specjalistyczne szkolenia.

Jak podkreślił w rozmowie z InfoSecurity24 insp. w st. spocz. Michał Stępiński, były dyrektor Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, najważniejszym elementem systemu nie jest sprzęt, lecz człowiek. „Nikt z policjantów pododdziału, którzy byli tam na miejscu, nikt się nie wycofał, nikt się nie zatrzymał. Każdy z nich zrealizował swoje zadanie do końca” – mówił Stępiński, wspominając wydarzenia w Magdalence.

Były szef BOA podkreślił, że w czasie wykonywania zadań przez kontretrrorystów liczy się nie tylko indywidualna odwaga, ale przede wszystkim dyscyplina, zaufanie do partnerów i zdolność wykonania zadania mimo presji. Stępiński tłumaczy też, że funkcjonariusz kontrterrorystyczny to nie samotny bohater na miarę Jamesa Bonda. W realnych operacjach nie ma miejsca na filmowy model działania. Decyduje zespół, procedury i chłodna głowa.

Lata budowy nowoczesnego systemu

Zdaniem Stępińskiego obecny poziom policyjnych struktur kontrterrorystycznych jest efektem wieloletnich zmian organizacyjnych i szkoleniowych. „Jednostka jest w dobrym punkcie, ale droga nie była łatwa, była bardzo długa. Udało się osiągnąć cel, o którym ja, będąc dyrektorem Biura Operacji Antyterrorystycznych, mogłem tylko pomarzyć” – ocenił były dyrektor BOA KGP.

Rozwój pionu kontrterrorystycznego był odpowiedzią zarówno na doświadczenia z najtrudniejszych działań operacyjnych, jak i na zmieniające się zagrożenia. Wprowadzono jednolite standardy szkolenia, wyposażenia oraz dowodzenia, dzięki czemu policyjne jednostki specjalne mogą działać według tych samych procedur w całym kraju.

Bez odpowiednich ludzi nawet najlepszy sprzęt nie wystarczy

Eksperci od lat podkreślają, że zakup nowoczesnego uzbrojenia czy wyposażenia nie rozwiąże problemów kadrowych. „W bezpieczeństwo trzeba inwestować ciągle. Nie jest tak, że raz zakupimy karabiny i to nam wystarczy na wieki” – podkreślił Stępiński. Jak wskazał, współczesne zagrożenia stale ewoluują. Zmieniają się metody działania sprawców, technologie oraz charakter potencjalnych ataków. To oznacza konieczność ciągłego szkolenia funkcjonariuszy i utrzymywania wysokiej gotowości bojowej.

Policyjne jednostki kontrterrorystyczne odpowiadają za działania w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach – od zatrzymań uzbrojonych przestępców po reagowanie na zagrożenia terrorystyczne. Paradoksalnie właśnie w czasie pokoju ich gotowość ma największe znaczenie. Reakcja musi być natychmiastowa, a funkcjonariusze gotowi do działania przez całą dobę.

Dlatego braki kadrowe na poziomie ponad 17 procent mogą budzić pewien niepokój. Oznaczają bowiem, że w jednej z najbardziej wymagających formacji policyjnych brakuje niemal co piątego funkcjonariusza. A w służbie, w której doświadczenia nie da się zdobyć w kilka miesięcy, każda nieobsadzona pozycja oznacza nie tylko problem statystyczny, ale również wyzwanie dla całego systemu bezpieczeństwa państwa.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama