Reklama
  • WIADOMOŚCI

Służby pojawią się na przejazdach kolejowych w całym kraju. „Fizyka jest bezwzględna”

Po 7 miesiącach funkcjonowania GSM-R na sieci PKP PLK, Urząd Transportu Kolejowego ocenia je pozytywnie. Zaplanowano również wdrożenie systemu na kolejnych liniach w Polsce.
Autor. rail fox (flufftech.net) / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=194601717

Każdego roku na przejazdach kolejowych w Polsce ginie około 50 osób, a niemal wszystkie wypadki są skutkiem błędów kierowców. Dlatego w piątek pracownicy PKP Polskich Linii Kolejowych i policjanci pojawią się na kilkudziesięciu przejazdach w całym kraju, by przypominać o zasadach bezpieczeństwa.

W piątek na kilkudziesięciu przejazdach kolejowych prowadzących do popularnych miejsc wakacyjnego wypoczynku pojawią się pracownicy Polskich Linii Kolejowych oraz policjanci. W ramach akcji „Bezpieczny piątek” będą przypominać kierowcom o zasadach bezpieczeństwa i informować, jak zachować się w sytuacji zagrożenia. To odpowiedź na niepokojące statystyki – każdego roku na przejazdach kolejowych w Polsce ginie około 50 osób.

Akcja zostanie przeprowadzona na kilkudziesięciu przejazdach kolejowo-drogowych w całym kraju. Służby pojawią się m.in. w okolicach Poznania, Marciszowa na Dolnym Śląsku, Kłobucka, Katowic, Mińska Mazowieckiego, Dębicy, Żurawicy, Poronina, Białego Dunajca, Gruszczyna oraz w rejonie Słupska.

Większość wypadków z winy kierowców

Jak wynika z danych przekazanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe, w 2025 roku na przejazdach kolejowo-drogowych doszło do 183 wypadków. W aż 99 procentach przypadków przyczyną były błędy kierowców. Przedstawiciele PLK podkreślają, że to właśnie od zachowania uczestników ruchu drogowego w największym stopniu zależy bezpieczeństwo na przejazdach.

„Pociąg jadący 160 km na godzinę potrzebuje do 1300 metrów, żeby się zatrzymać. Nawet w trybie nagłego hamowania przejedzie od 500 do 700 metrów, zanim się zatrzyma. Fizyka jest bezwzględna” – przypomniał w rozmowie z PAP Marcin Kruszyński, ekspert w sprawach bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych w PKP PLK.

W czasie piątkowej akcji kolejarze będą przypominać kierowcom o funkcjonującym od kilku lat systemie żółtych naklejek umieszczonych na każdym przejeździe kolejowym. Na odblaskowej naklejce znajduje się indywidualny, dziewięciocyfrowy numer przejazdu. W sytuacji awaryjnej wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i podać znajdujący się na niej kod. Operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego natychmiast zlokalizuje przejazd i skontaktuje się ze służbami odpowiedzialnymi za prowadzenie ruchu kolejowego. Dzięki temu możliwe jest błyskawiczne wstrzymanie ruchu pociągów, jeśli na torach znajduje się przeszkoda, np. unieruchomiony samochód.

Jak podkreślają przedstawiciele PLK, system działa znacznie szybciej, niż pierwotnie zakładano. Od momentu jego uruchomienia w 2018 roku odnotowano już ponad 57 tysięcy zgłoszeń alarmowych. Tylko w czerwcu tego roku kierowcy skorzystali z żółtych naklejek 1207 razy. Cała procedura – od telefonu na numer alarmowy do przekazania informacji o konieczności zatrzymania ruchu pociągów – trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund.

Coraz więcej kamer na przejazdach

Eksperci przypominają również, że w sytuacji zagrożenia kierowcy nie powinni obawiać się wyłamania zamkniętej rogatki.

Szlabany są skonstruowane tak, aby pękały w specjalnie przygotowanym miejscu przy użyciu niewielkiej siły. Co więcej, ich uszkodzenie automatycznie wysyła sygnał alarmowy do dyżurnego ruchu, który może natychmiast polecić ograniczenie prędkości lub zatrzymanie nadjeżdżających pociągów.

Podczas akcji „Bezpieczny piątek” pracownicy PLK będą tłumaczyć kierowcom, jak korzystać z żółtych naklejek oraz dlaczego wyłamanie rogatki w sytuacji zagrożenia może uratować życie.

Równolegle z działaniami edukacyjnymi rozwijany jest również system kontroli kierowców łamiących przepisy. Na wybranych przejazdach kolejowych działają już kamery systemu Red Light, które rejestrują wjazd na przejazd przy czerwonym świetle. Obecnie funkcjonują one w pięciu lokalizacjach, a kolejne są przygotowywane do uruchomienia. Za takie wykroczenie kierowcy grozi mandat w wysokości dwóch tysięcy złotych oraz 15 punktów karnych. System obsługuje Inspekcja Transportu Drogowego.

Reklama

Zobacz również

Reklama