Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Ponura moda na przemoc”. Rząd wyśle do szkół 20 tys. policjantów

Projekt ustawy wprowadza mechanizmy umożliwiające ponowne wykorzystywanie niektórych kategorii danych pochodzących z sektora publicznego.
Autor. KPRM

Trzy dni, 40 tys. policjantów, 65 tys. kontroli i 117 zatrzymanych. Po serii ataków na Mazowszu rząd zapowiada kolejne działania, a Senat ma w trybie przyspieszonym zająć się ustawą, która pozwoli nakazywać platformom usuwanie treści „w trybie de facto rzeczywistym”.

Reklama

Czy za falą przemocy w szkołach stoi ktoś, kto ją reżyseruje? Po niedzielnej odprawie u premiera Donalda Tuska odpowiedź służb – na tym etapie – brzmi: nie. Szef rządu mówił o „bardzo ponurej modzie na przemoc”, nie o zorganizowanej grupie z planem budowania poczucia zagrożenia. Państwo nie zamierza jednak zmieniać przyjętego sposobu działania. W poniedziałek pod szkoły w całej Polsce wysłanych zostanie 20 tys. policjantów.

W niedzielnej odprawie w KPRM udział wzięli ministrowie edukacji, spraw wewnętrznych i administracji, zdrowia oraz cyfryzacji, a także koordynator służb specjalnych. Powodem była seria aktów agresji w szkołach na Mazowszu.

Brak związku

„To są bardzo często zachowania spontaniczne, wynikające głównie z aktywności w sieci” – podkreślił premier, dodając, że w Polsce i na świecie rośnie „fascynacja przemocą”.

Reklama

Szczegóły przedstawił szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na ten moment służby potwierdzają „brak jakichkolwiek związków” między czterema najgłośniejszymi przypadkami z ostatnich dni. „Nie wydaje się, żeby te osoby w jakikolwiek sposób się kontaktowały, choć czynności policji cały czas trwają” – zastrzegł.

Skala reakcji państwa jest duża. W ciągu trzech dni bezpieczeństwa w szkołach pilnowało około 40 tys. policjantów, którzy przeprowadzili blisko 65 tys. kontroli placówek. Zatrzymano 117 osób, głównie w wieku 13–19 lat, choć w pojedynczych przypadkach także młodszych.

W niedzielę przy szkołach służbę pełni około 10 tys. funkcjonariuszy, w poniedziałek będzie ich dwukrotnie więcej. Kierwiński zapowiedział, że kontrole będą utrzymane „do czasu, kiedy będzie to niezbędne”. Jak zapewnia Komenda Główna Policji patrole piesze i zmotoryzowane wrócą pod szkoły w poniedziałek i zostaną tam do odwołania. Policjanci będą też wchodzić na teren placówek i kontaktować się z pracownikami oraz dyrekcjami.

Reklama

Trzy grupy "na radarze" służb

Kierwiński wyodrębnił trzy kategorie osób, którym przyglądają się służby. Pierwsza to osoby o wyraźnej fascynacji przemocą, także ideologią faszystowską. Drugą z nich są ludzie zafascynowani światem gier komputerowych, którzy czerpią z niego „inspiracje”. Ostania to osoby „uruchomione” tym, że o ostatnich zdarzeniach jest bardzo głośno w przestrzeni publicznej.

Premier zwrócił uwagę na jeszcze jedno zjawisko: grupę młodych ludzi aktywnych w sieci, którzy poszukują nazistowskich treści związanych z przemocą z czasów II wojny światowej. Zaznaczył, że nie jest to grupa zorganizowana.

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przyznał, że w ostatnich miesiącach doszło do szeregu zatrzymań młodych osób fascynujących się ideologią nazistowską. Jednocześnie zastrzegł, że w przypadku ataków na terenie szkół przeważa zagrożenie, które w służbach określa się międzynarodowo jako „nihilizacja przemocy”, pozbawiona zabarwienia ideologicznego.

Reklama

Do działań włączyła się ABW, wspierając Policję, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości i NASK. Siemoniak poinformował, że na potrzeby spraw dotyczących zagrożeń w szkołach i wokół nich wydzielono dodatkowe siły i środki, a część działań koncentruje się na monitorowaniu radykalizacji i ekstremizmów.

ABW: nie ma śladów obcego państwa, ale ryzyko istnieje

Wiceszefowa ABW płk Małgorzata Żochowska poinformowała, że analiza zdarzeń z ubiegłego tygodnia nie potwierdziła inspiracji ze strony państwowego aktora. Zastrzegła jednak, że nie można wykluczyć, iż „narastające napięcie społeczne i eskalacja, którą sami podgrzewamy”, zostaną wykorzystane do innych celów, w tym do destabilizacji państwa.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał, że służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w internecie działają od czwartku w trybie alarmowym. Wszystkie aktywności w sieci, od naśladownictwa po rosnące zainteresowanie subkulturami związanymi z grupami zbrodniczymi, są monitorowane i zgłaszane bezpośrednio policji. W ostatnich godzinach zablokowano konta gloryfikujące sprawcę czwartkowej zbrodni.

Reklama

Gawkowski zaapelował, by nie tworzyć podobnych profili i nie naśladować sprawcy. Ocenił też, że takie działania są częścią paniki, którą niepotrzebnie wzbudzamy. Zapowiedział reakcję służb w każdej tego typu sprawie.

Kluczowym elementem systemowej odpowiedzi ma być ustawa o bezpieczeństwie w internecie, przyjęta w czwartek. Ma ona umożliwić blokowanie treści związanych m.in. z transmisjami sytuacji kryzysowych na żywo, groźbami oraz promocją śmierci lub samobójstwa. Projekt trafił na przyspieszoną ścieżkę: we wtorek o godz. 8 zbierze się komisja senacka, a Senat ma go przyjąć jeszcze w tym tygodniu, po czym trafi on do prezydenta.

„Nie wystarczy, że platformy poprosimy. Musimy im nakazać, by treści mogły znikać w trybie de facto rzeczywistym” – podkreślił wicepremier.

W czwartek wydano również rekomendację dotyczącą działań edukacyjnych i szkoleń z bezpieczeństwa w sieci. W najbliższych tygodniach liczba edukatorów NASK zajmujących się tą tematyką ma się podwoić.

„Dla 99 proc. to żart". Tusk ostrzega przed „straszeniem się dla zabawy"

Premier zwrócił uwagę także na sposób, w jaki o zdarzeniach rozmawiamy. Nawet „wygłupy” i „straszenie się dla zabawy” niosą realne zagrożenie, bo z jednej stronyangażują służby w niepotrzebne działania, z drugiej mogą paść na podatny grunt. „Dla 99 proc. to są tylko dowcipy albo taka zabawa w sieci czy w szkole, ale zawsze na końcu gdzieś może się trafić ktoś, kto wyciągnie z tego te najgorsze wnioski i będzie autorem jakiejś przemocy” – stwierdził.

Reklama

Tusk zapowiedział, że państwo nie będzie kontrolować szkół metodami policyjnymi ani wprowadzać radykalnych form cenzury w internecie. Postawił na współpracę Policji, służb, nauczycieli i rodziców. Za pozytywny aspekt zjawiska uznał to, że rodzice zaczynają baczniej przyglądać się temu, czym ich dzieci interesują się w sieci. Wskazał też, że przemoc coraz wyraźniej obecna jest w grach popularnych zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. „Oczywiście będziemy kontynuować naszą pracę, także w kolejnych dniach” – zapewnił szef rządu

Reklama