Bezpieczeństwo Wewnętrzne

Polska ubiega się o prawie 230 mln euro z UE m.in. na budowę zapory na granicy

Fot. 18 Dywizja Zmechanizowana/Twitter
Fot. 18 Dywizja Zmechanizowana/Twitter

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało dwa wnioski o unijne dofinansowanie. Środki w wysokości prawie 230 mln euro, o które ubiega się resort, miałyby zostać przeznaczone na działania polskich władz, związane z radzeniem sobie z konsekwencjami presji migracyjnej na polsko-białoruskiej granicy.

Wiceminister MSWiA Maciej Wąsik o decyzji poinformował podczas rozpatrywania przez Senat ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, która ma umożliwić konstrukcję zapory w związku z presją migracyjną na granicy z Białorusią. Szacowany koszt inwestycji to 1 mld 600 mln złotych. 

Jak zaznaczył wiceszef MSWiA, rząd ubiega się o dofinansowanie z dwóch funduszy - Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (FAMI) oraz Funduszu Zintegrowanego Zarządzania Granicami. Do FAMI, jak wyjaśnił, rząd wnioskuje o 10,5 mln euro na sfinansowanie pobytu zwiększonej liczby migrantów w ośrodkach w Polsce. W przypadku drugiego funduszu, chodzi o ok. 218 mln euro, które przeznaczone by zostały na budowę zapory na granicy, a także sprzęt specjalny dla funkcjonariuszy Straży Granicznej. Zaznaczył jednak, że nie spodziewa się uzyskania 100-procentowego dofinansowania. "Przewodnicząca Komisji Europejskiej stwierdziła, że Komisja nie będzie finansowała budowy zapór. Rzeczywiście, nie było dotychczas przypadku, gdzie tego typu zapory - są liczne w Europie - były finansowane rzeczywiście przez UE" - powiedział. Jak dodał, częściowo sfinansowana została natomiast białoruska sistema, czyli ustawiony na Białorusi płot przy granicy.

Wąsik podkreślał również, że dla większości cudzoziemców migrujących przez Białoruś do Unii Europejskiej Polska jest krajem tranzytowym. "Celem tych osób, które są w tej chwili na Białorusi i pukają do bram UE, są Niemcy" - powiedział.

Sfinansowania budowy fizycznej bariery na granicy z UE ze środków unijnych chce również m.in. Litwa. W ubiegłym tygodniu litewska minister spraw wewnętrznych Agne Bilotaite oświadczyła, mimo oświadczenia szefowej KE Ursula von der Leyen (o którym wspominał wiceminister Wąsik), że jej kraj nadal będzie dążyć do tego, aby "Europa przyczyniła się do finansowania budowy fizycznej bariery na granicy z Białorusią".

Litwa decyzję o budowie na granicy z Białorusią fizycznej zapory o długości 502 km podjęła w sierpniu. W zgłoszonym projekcie budżetu na przyszły rok na ten cel przewidziano prawie 103 mln euro. Zakłada się, że 26 mln z funduszy unijnych zostanie przeznaczonych na zakup sprzętu do monitorowania granicy. W środę, 27 października litewski rząd informował, że w pobliżu Druskiennik zostały zamontowane pierwsze czterometrowe segmenty ogrodzenia, wyprodukowane w Polsce i Holandii.

PAP/IS24

Reklama
Reklama

Komentarze