Reklama

Bezpieczeństwo Wewnętrzne

KE prowadzi rozmowy z Polską na temat dostępu jej przedstawicieli do strefy przygranicznej

Fot. Straż Graniczna/Twitter
Fot. Straż Graniczna/Twitter

Unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson przekazała, że jest w stałym kontakcie z polskimi władzami w związku z kryzysem migracyjnym na wschodniej granicy Polski oraz prowadzi rozmowy na temat dostępu przedstawicieli KE do strefy granicznej.

Johansson przypomniała, że w ubiegłym tygodniu podczas spotkania z szefem polskiego MSWiA Mariuszem Kamińskim uzgodniła tryb współpracy polegający na wysyłaniu do Polski delegacji podległych jej służb. "Dyskutujemy teraz dostęp moich służb do strefy granicznej" - dodała.

Zaapelowała też do Polski o transparentność i wpuszczenie w rejon granicy dziennikarzy. "Tak byśmy mieli konieczną transparentność i współpracę. Jest to zewnętrzna granica UE i dlatego powinniśmy mieć obecność UE na tych granicach" - uzasadniała Johansson.

W czwartek unijna komisarz podkreśliła, że działania reżimu Alaksandra Łukaszenki wobec Polski, Litwy i Łotwy to "bezprecedensowa agresja".

"Musimy na to reagować w sposób zdecydowany i zjednoczeni, jako Unia Europejska. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że nie jesteśmy (jak) Łukaszenka. Jako Unia Europejska polegamy na innych wartościach, innych regulacjach, innych konwencjach. Ważne jest, żebyśmy skutecznie bronili naszych granic, ale też zgodnie z regulacjami dotyczącymi praw podstawowych" - zaznaczyła Johansson.

Niedawno z wizytą na granicy polsko-białoruskiej przebywał Fabrice Leggeri, Dyrektor Wykonawczy Agencji Frontex. Wizyta miała na celu przedstawienie trudnej sytuacji na tym odcinku granicy zewnętrznej Unii Europejskiej. Wiceminister Bartosz Grodecki przekazał podczas wizyty informacje na temat obecnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz działań podejmowanych przez polski rząd w celu zapewnienia bezpieczeństwa granicy i powstrzymania dalszych działań reżimu Łukaszenki. Podkreślił także, że Polska zapobiega nielegalnym przekroczeniom granicy przez migrantów kierowanych na granicę przez białoruskie służby. 

PAP/IS24

Reklama
Reklama

Komentarze

    Najnowsze