- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Jak połączyć logistykę kryzysową z ochroną ludności? „Nie tylko magazyn”
Autor. alehale.pl
W Polsce dużo się teraz mówi o rządowym programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, są na to przeznaczane konkretne środki z budżetu Państwa. Widać to wyraźnie w gminach i powiatach, gdzie pojawia się realna możliwość budowy nowej lub modernizacji starej infrastruktury ochrony ludności. Nie chodzi już tylko o procedury i magazynowanie sprzętu w przypadkowych pomieszczeniach. Potrzebne są obiekty, które na co dzień pracują jako zaplecze logistyczne, a w sytuacji kryzysowej mogą zostać szybko uruchomione jako lokalny punkt bezpieczeństwa. Taką koncepcję opracowała firma ALE HALE.pl: magazyn OLiOC połączony z podziemnym ukryciem kategorii U-1. N InfoSecurity24.pl: Skąd pomysł na połączenie magazynu OLiOC z ukryciem U-1?
Waldemar Siuchno, właściciel firmy ALEHALE sp. z o.o.: Widzimy bardzo praktyczny problem po stronie samorządów. Gmina potrzebuje miejsca na łóżka polowe, koce, agregaty, środki ochrony indywidualnej, namioty, wyposażenie ratownicze i sprzęt kryzysowy. Jednocześnie te same gminy muszą myśleć o ochronie mieszkańców i personelu w sytuacjach nadzwyczajnych. Dlatego zaproponowaliśmy obiekt, który nie stoi bezużytecznie przez 99% czasu. Na co dzień jest magazynem i zapleczem logistycznym, a w razie potrzeby staje się elementem lokalnego systemu ochrony ludności.
Co dokładnie obejmuje rozwiązanie ALE HALE?
Mówimy o zintegrowanym obiekcie: część naziemna to lekka hala magazynowa w konstrukcji stalowej, a pod nią znajduje się prefabrykowane ukrycie kategorii U-1. W wariancie bazowym zakładamy ukrycie dla 50 osób na czas do 8 godzin oraz magazyn o orientacyjnych wymiarach 8 x 15 m. Część podziemna powstaje z prefabrykowanych modułów stalowych, które są zabezpieczone płytą denną, ścianami i stropem żelbetowym oraz zasypem gruntowym. To jest rozwiązanie techniczne, skalowalne i możliwe do dopasowania do konkretnej działki. Na chwilę obecną mamy opracowane trzy warianty o różnej wielkości, ale możemy tez zrobić rozwiązanie indywidualne.
Dlaczego samorząd miałby budować właśnie taki obiekt, a nie oddzielnie magazyn i oddzielnie ukrycie?
Bo jeden obiekt może rozwiązać dwa problemy. Magazyn OLiOC jest potrzebny stale. Mamy coraz bardziej niestabilną pogoed, pojawiają się wichury, zrywają linie energetyczne, bywa że całe miejscowości są pozbawione prądu, gwałtowne opady deszczu powodują miejscowe powodzie itd. Magazyn do przechowywania sprzętu ratowniczego, prowadzenia ewidencji, organizacji dystrybucji pomocy i obsługi działań kryzysowych jest naprawdę wykorzystywany na codzień. Ukrycie natomiast jest potrzebne wtedy, gdy sytuacja staje się poważna. Połączenie tych funkcji daje lepsze wykorzystanie budżetu, łatwiejsze utrzymanie obiektu i jasne miejsce, które mieszkańcy oraz służby mogą kojarzyć jako lokalny punkt bezpieczeństwa.
Czy to jest rozwiązanie tylko dla dużych miast?
Nie. Właśnie dlatego projektujemy system modułowo. Wariant podstawowy U-1/50 może odpowiadać małym gminom, szkołom, obiektom komunalnym lub lokalnym punktom reagowania. Warianty większe, na przykład dla 100 albo 150 osób, mogą być projektowane dla urzędów, osiedli, centrów logistycznych, infrastruktury strategicznej albo centrów zarządzania kryzysowego. Wielkość magazynu również można zmieniać. Nie sprzedajemy jednego sztywnego katalogowego budynku. Punktem wyjścia jest typowy układ, jest to rozwiązanie najtańsze, ale może być dopasowane do lokalizacji, potrzeb i budżetu inwestora.
Zobacz też

Jakie funkcje może pełnić magazyn OLiOC?
Magazyn może przechowywać wyposażenie ochrony ludności i obrony cywilnej: łóżka polowe, koce, namioty, środki ochrony indywidualnej, agregaty, pompy, oświetlenie awaryjne, sprzęt ratowniczy, środki higieniczne, podstawowe wyposażenie medyczne czy zapasy niezbędne do działań pomocowych. Może też działać jako punkt dystrybucji pomocy dla mieszkańców, zaplecze dla służb ratowniczych i komunalnych, a także miejsce przygotowania zasobów na wypadek długotrwałej awarii energii, powodzi, kryzysu migracyjnego, katastrofy technicznej lub zagrożenia militarnego. W niektórych sytuacjach może stanowić miejsce noclegowe dla osób pozbawionych dachu nad głową.
Co daje prefabrykacja w takim projekcie?
Prefabrykacja daje przewidywalność (czasu, terminu, budżetu i jakości). Elementy magazynu czy moduły stalowe ukrycia powstają w kontrolowanych warunkach warsztatowych, a nie od zera na budowie. Możemy przygotować przejścia instalacyjne, elementy montażowe, zabezpieczenia antykorozyjne i powtarzalne segmenty transportowe. Na budowie oznacza to krótszy czas montażu, mniejszą zależność od pogody i łatwiejszą kontrolę jakości. Przy powtarzalnych projketach wyeliminowane są błedy projektowe, produkcyjne I wykonawcze, jest mniej niespodzianek na budowie. Przy inwestycjach publicznych ma to duże znaczenie, bo samorząd potrzebuje harmonogramu, który da się realnie dowieźć I utrzymać koszty w założonym budżecie.
Jak wygląda część podziemna od strony technicznej?
Bazą jest przestrzenna konstrukcja stalowa z profili konstrukcyjnych zamkniętych. Moduły są przystosowane do transportu drogowego, podnoszenia dźwigiem i montażu w przygotowanym wykopie. W rozwiązaniu standardowym przyjmujemy stalowy rdzeń modułowy oraz warstwy ochronne: płytę denną żelbetową, ściany żelbetowe, strop ochronny i warstwę zasypu gruntowego. Ostateczne grubości, zbrojenie, hydroizolacja i odwodnienie zawsze wymagają projektu, obliczeń oraz rozpoznania warunków gruntowo-wodnych. My proponujemy nasze standardowe wykończenie wewnętrzne, ale zawsze jest tu również możliwość doboru materiałów czy instalacji.
Czy ukrycie musi być w pełni niezależne energetycznie i sanitarne?
To zależy od wymagań inwestora i przyjętego wariantu. W zakresie podstawowym przewiduje się instalację elektryczną, oświetlenie podstawowe i awaryjne oraz prostą wentylację mechaniczną. W wariancie rozszerzonym można dodać agregat prądotwórczy, UPS, monitoring, kontrolę dostępu, instalacje teleinformatyczne, filtrowentylację, ogrzewanie, klimatyzację, własne zbiorniki wody, zbiorniki na ścieki, suchą toaletę albo pełniejszy węzeł sanitarny. Projekt można więc prowadzić od prostszego i tańszego rozwiązania do obiektu o większej autonomii.
Jak to rozwiązanie wpisuje się w program OLiOC?
Bardzo bezpośrednio. Mówimy o infrastrukturze, która służy ochronie ludności i obronie cywilnej: magazynowaniu zasobów, zabezpieczeniu logistycznym, wsparciu działań kryzysowych oraz czasowej ochronie osób. To nie jest gadżet ani sama koncepcja na papierze. To fizyczny obiekt, który może stać się lokalnym elementem systemu bezpieczeństwa gminy, powiatu, zakładu komunalnego, szkoły, bazy technicznej albo centrum zarządzania kryzysowego. Przy naszej fabryce zbudowaliśmy taki własnie obiekt na nasze własne potrzeby, można przyjechać i go obejrzeć na żywo.
Wspomina Pan o art. 157a. Co to może oznaczać dla samorządów?
Z naszej perspektywy to ważna zmiana, bo inwestycje bezpośrednio służące realizacji zadań ochrony ludności i obrony cywilnej mogą być prowadzone w uproszczonej formule, z ograniczeniem stosowania standardowych procedur PZP. Samorządy muszą rozliczać środki budżetowe w określonych terminach, uproszczenie biurokracji to wyraźne skrócenie terminów a czas to jest jedyna rzecz, której nie można kupić. Zastsowanie art. 157a nie zastępuje kontroli wydatkowania środków publicznych ani zachowania procedur, np. obowiązku dobrego opisu przedmiotu zamówienia. Może jednak realnie skrócić ścieżkę decyzyjną i ograniczyć biurokrację tam, gdzie czas oraz bezpieczeństwo mają znaczenie.
Zobacz też

Czy taki obiekt można etapować?
Tak, i to jest jedna z większych zalet. Można zacząć od analizy lokalizacji, badań geotechnicznych i koncepcji. Następnie wykonać część podziemną: wykop, odwodnienie, płytę denną, montaż modułów, warstwy żelbetowe, hydroizolację i zasyp. Kolejny etap to hala magazynowa, czyli konstrukcja stalowa, obudowa z płyt warstwowych PIR, posadzka, bramy, drzwi i instalacje. Na końcu dochodzą drogi, place, chodniki, ogrodzenie, oświetlenie, oznakowanie, zieleń i odbiory. Dzięki temu gmina może dopasować inwestycję do budżetu i harmonogramu finansowania.
Co trzeba sprawdzić przed rozpoczęciem rozmów projektowych?
Najpierw działkę i lokalne ograniczenia. Potrzebne są informacje o miejscowym planie albo warunkach zabudowy, poziomie wód gruntowych, geotechnice, możliwościach dojazdu, dostępnych mediach, odległościach od granic i istniejących obiektów. Trzeba też określić docelową liczbę użytkowników, wymagany poziom wyposażenia, sposób codziennego wykorzystania magazynu oraz rolę obiektu w systemie zarządzania kryzysowego. Od tego zależy skala, koszt i harmonogram.
Co wyróżnia ofertę ALE HALE?
Łączymy doświadczenie w halach stalowych, kontenerach i obiektach specjalnego przeznaczenia. Nie podchodzimy do tego jak do zwykłej hali magazynowej ani jak do teoretycznego schronu z katalogu. Projektujemy obiekt użytkowy, techniczny i możliwy do wykonania. Samorząd otrzymuje rozwiązanie, które można pokazać mieszkańcom jako konkretną inwestycję w bezpieczeństwo: magazyn sprzętu, punkt kryzysowy i ukrycie U-1 w jednym.
Jaki jest następny krok dla gminy zainteresowanej takim rozwiązaniem?
Najlepiej zacząć od krótkiej rozmowy technicznej. Ustalamy lokalizację, zakładaną liczbę osób, oczekiwany zakres magazynu, wariant wyposażenia i możliwy harmonogram. Na tej podstawie możemy przygotować wstępną koncepcję, warianty wielkościowe i założenia do dalszych prac projektowych albo do postępowania zakupowego. Zachęcamy samorządy, zakłady komunalne, powiaty i jednostki odpowiedzialne za bezpieczeństwo do kontaktu – teraz jest dobry moment, aby przejść od deklaracji do realnej infrastruktury ochrony ludności.
Dziękujemy za rozmowę.
Artykuł sponsorowany.



