Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosyjski paszport za udział w wojnie. FSB szuka zagranicznych najemników

Autor. Pixabay

Według dekretu prezydenta Rosji Władimira Putina każdy cudzoziemiec, który zgłosi się na ochotnika do walki w szeregach armii rosyjskiej przeciwko Ukrainie, będzie mógł uzyskać rosyjskie obywatelstwo. Zagraniczni najemnicy – oprócz państw członkowskich byłego Związku Sowieckiego – pochodzą obecnie z wielu krajów, w tym szczególności z państw arabskich.

Reklama

Jak informuje The Insider, FSB wykorzystuje obecnie firmy proxy - które do tej pory organizowały przepływy nielegalnych migrantów z krajów arabskich do Europy - do werbowania cudzoziemców do służby w armii rosyjskiej lub prywatnych firmach wojskowych w zamian za uzyskanie obywatelstwa. Jedną z tych firm jest m.in. Made in Russia 24 mająca siedzibę w Permie, będąca oficjalnie touroperatorem, od ponad 20 lat organizującym napływ obcokrajowców z krajów arabskich i afrykańskich do Rosji, Białorusi, Kazachstanu, a za ich pośrednictwem do UE. Posiada ona cieszące się dużą popularnością profile na Facebooku, Instagramie i YouTube w języku arabskim.

Początkowo osoby chcące wyjechać z Bliskiego Wschodu lub Afryki najczęściej otrzymywały wizy studyjne, poprzez przyjęcie na Politechnikę w Permie. Od początku 2019 roku, związany z FSB biznesmen Siergiej Merzliakow i jego partner biznesowy, pochodzący z Iraku – posiadający obywatelstwo rosyjskie – Khaled al-Amiri, zaczęli aktywnie reklamować swoje usługi w sieciach społecznościowych. W ramach operacji „Śluza” rozpoczęto kierowanie przepływu nielegalnych imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu w stronę granicy Polski i Finlandii.

Wojna Rosji z Ukrainą zmieniła też profil działalności projektu Made in Russia 24 na rzecz rekrutacji obywateli państw arabskich dla rosyjskiego Ministerstwa Obrony i powiązanych z nim prywatnych firm wojskowych. Poprzez arabskojęzyczne strony „Hala Russia Travel” proponuje się migrantom wstąpienie do armii rosyjskiej z obietnicą przyspieszonego uzyskania obywatelstwa i innych przywilejów.

Reklama

Informacje rozpowszechniane są za pośrednictwem portali społecznościowych i komunikatorów internetowych. Wszystkie oferty są przygotowywane wyłącznie w języku arabskim. Szczególnie promowana jest uproszczona procedura uzyskania rosyjskiego paszportu poprzez podpisanie umowy o służbie wojskowej. Osoby chcące skorzystać z tej oferty przesyłają swoje dane osobowe wraz z kwotą 1000 dolarów na rzecz Made in Russia 24 do Sergieja Merzliakow lub Khaleda al-’Amiri, aby za ich pośrednictwem uzyskać specjalne zaproszenie do Rosji.

Po przybyciu do Rosji i po odbyciu specjalnej rejestracji, osoby te wysyłane są do Permu, gdzie w tamtejszym ośrodku uczą się języka rosyjskiego i przechodzą szkolenie wojskowe. Oferuję się im na początku swoistą premię w wysokości 9400 dolarów, a następnie pensję 2000 dolarów miesięcznie. Jednocześnie, w ramach projektu Made In Russia 24 zyskują gwarancję otrzymania rosyjskiego paszportu w ciągu sześciu miesięcy od daty podpisania co najmniej rocznego kontraktu z Ministerstwem Obrony Rosji. Przewiduje on oprócz wynagrodzenia, premie od 50 tysięcy rubli do miliona za zniszczenie lub zdobycie broni i sprzętu wojskowego wroga. Gwarantuje się im też, że w razie śmierci rodzina otrzyma 15 mln rubli (167 tys. dolarów) oraz miesięczną rentę w wysokości 530 dolarów, a ich zwłoki zostaną przetransportowane do kraju pochodzenia.

Funkcjonowanie tego mechanizmu jest bezpośrednio nadzorowane przez FSB. Stąd – według The Insider – nie można wykluczyć, że część z migrantów może być werbowana w celu wyekspediowania ich poprzez szlaki przemytnicze opracowane przez firmę Made In Russia 24 do krajów UE w celu prowadzenia przez nich działań wywiadowczych i sabotażowych. Stąd też nasuwa się pytanie, ilu z nich już próbowało przekroczyć lub przedostało się przez granicę polsko-białoruską. W ostatnim czasie firma ta oferuje także możliwość uzyskania wiz pracowniczych do krajów UE dla obywateli krajów arabskich m.in. do Francji lub Niemiec. Wśród nich mogą być też byli bojownicy ISIS.

Reklama

O sprawie pisał już – w maju 2023 roku – rosyjskojęzyczny portal Meduza, który informował, że FSB werbowała byłych bojowników Państwa Islamskiego do infiltracji Ukrainy, Turcji i USA. Portal przeprowadził wywiad jednym z członków ISIS, który po odbyciu 4 lat z zasądzonego 20-letniego wyroku został zwolniony w zamian za prowadzenie działalności sabotażowo-dywersyjnej na rzecz FSB na Ukrainie.

Natomiast izraelski serwis internetowy The Times of Israel, w lutym 2024 roku napisał, że według źródeł sił bezpieczeństwa, tysiące syryjskich obywateli z Homs, Hamy i Suwaydy zmierza na front ukraiński. Mieli oni zgodzić się wziąć udział w konflikcie z powodów finansowych. Eksperci wojskowi wskazywali, że „wielu syryjskich żołnierzy walczących u boku Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie biegle włada językiem rosyjskim, ponieważ uczestniczyli w kursach wojskowych w Rosji od około roku przed rozpoczęciem wojny rosyjsko-ukraińskiej”.

W większości rekrutowani są z elitarnej 25. Dywizji Sił Specjalnych szkolonej przez rosyjskich oficerów. Pozyskiwaniem najemników zajmują się rosyjskie firmy ochroniarskie upoważnione przez rząd Syrii. Rozpoczęły one swoją działalność około dwa lata temu i gwarantują, że rodziny bojowników otrzymają odszkodowanie finansowe, jeśli ich bliscy zginą lub zostaną ranni podczas udziału w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Jeśli syryjski najemnik zginie na Ukrainie, jego rodzinie przysługuje 15 000 euro odszkodowania. Z kolei w przypadku poważnych obrażeń otrzyma 7000 euro.

Reklama

Także ukraiński wywiad wojskowy (HUR) – jak pisał m.in. serwis internetowy Ukraińska Prawda i Gordon.ua – potwierdził, że Rosja rekrutuje najemników, którzy mają wziąć udział w działaniach wojennych przeciwko Ukrainie, w Syrii za pośrednictwem biur podróży.. Mają oni być szkoleni w pobliżu Aleppo i w bazie lotniczej Kuweires. Pierwsza grupa około 1000 najemników przechodzi szkolenie z naciskiem na walkę miejską. Po jego zakończeniu mają być przetransportowani na terytorium Rosji, gdzie wydawane są rosyjskie paszporty. HUR opublikował listy 141 syryjskich najemników zwerbowanych przez Rosję do wojny z Ukrainą. Wielu z nich twierdziło, że początkowo oferowano im kontrakty w firmach mających chronić rafinerie naftowe w Jakucji, a po przybyciu na miejsce zostali wysłani na front.

Nie wszyscy obywatele z krajów muzułmańskich trafiają na front z własnej woli. Al Jazeera w listopadzie 2023 roku informowała, że wielu z nich jest do tego zmuszana przez rosyjskie siły bezpieczeństwa. Otrzymują oni bardzo często „propozycję nie do odrzucenia” - osadzenie w więzieniu, a następnie deportacja do krajów pochodzenia albo podpisanie „dobrowolnego kontaktu” z armią rosyjską lub prywatnymi firmami wojskowymi.

Reklama