- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
„Nie chcę brzmieć jak panikarz”. Szef MI5: terroryści mogą wkrótce użyć broni biologicznej
Autor. Generated with GPT Image 2.5; Edit this image in Abacus AI Studio
To już kolejne ostrzeżenie dotyczące groźby użycia broni biologicznej przez terrorystów. Tym razem pochodzi od szefa MI5 Kena McCalluma. 13 października wygłaszając coroczne przemówienie na temat głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa stwierdził: „nie chcę brzmieć jak panikarz, ale terroryści mogą wkrótce być w stanie użyć broni biologicznej”. Dodając, że atak może dotyczyć także broni radiologicznej i zostać zrealizowany przez terrorystów lub inne „złośliwe podmioty” z użyciem dronów wspieranych przez sztuczną inteligencję.
Wirus stworzony w garażu
Kilka miesięcy wcześniej na podobne zagrożenie zwrócił uwagę między innymi Stéphane Bancel dyrektor generalny Moderny koncernu biotechnologicznego specjalizującego się w opracowywaniu nowoczesnych leków i szczepionek (w tym przeciwko COVID-19). W czerwcu 2026 r. podczas wywiadu powiedział: ”Bardzo boję się bioterroryzmu. Można dziś bardzo tanio opracować wirusa w garażu i rozprzestrzenić go w Europie. Dotycz to zarówno pojedynczych osób, radykalnych grup, ale też może być inspirowane (np. w ramach wojny hybrydowej) przez państwa wrogie”.
Zagrożenie w tym zakresie jest coraz większe nie tylko ze względu na rosnące możliwości wykorzystania przez sprawców AI i innych nowinek technologicznych, ale również coraz silniejsze powiązania między terrorystami, służbami specjalnymi wrogich państw oraz grupami przestępczymi. Ta niebezpieczna triada nabiera szczególnego znaczenia w obecnych uwarunkowaniach międzynarodowych choćby w przypadku ataków hybrydowych i niejednokrotnie powiązanego z nimi terroryzmu państwowego.
Cel uświęca środki
Terroryzm cały czas ewoluuje a jednym z ważniejszych tego przejawów jest poszukiwanie przez terrorystów coraz to nowych form ataków. Obejmują one szerokie spektrum środków począwszy od noża czy broni palnej przez rozpędzony samochód albo zamach bombowy, a kończąc na atakach w cyberprzestrzeni. Szczególnie zaskakującą formą ataku było na przykład zdarzenie z 2021 roku kiedy zradykalizowany duński islamista zabił w Norwegii głównie strzałami z łuku 5 osób oraz ranił 2 kolejne. Wśród wielu różnorodnych metod stosowanych przez terrorystów na szczególną uwagę zasługuje jednak użycie broni biologicznej.
Kontekst historyczny
Stosowanie broni biologicznej ma miejsce od wieków. Jednym z najstarszych przypadków było wykorzystanie w XIV wieku p.n.e. przez Hetytów stada baranów zakażonych niebezpieczną substancją czy działania w IV wieku p.n.e. Aleksandra Macedońskiego, którego wojska podczas wycofywania się porzucały zwłoki koni i żołnierzy zmarłych na choroby zakaźne. Dodatkowo występowały też pandemie różnych chorób zakaźnych jak choćby dżumy, która tylko w Europie w XIV wieku, według różnych danych, doprowadziła do śmierci od 30 proc. do 60 proc. populacji.
Zobacz też 
Eskalacja prac nad wykorzystaniem broni biologicznej nastąpiła w XX wieku. Miało to szczególnie miejsce podczas II wojny światowej oraz zimnej wojny, ale też i po jej zakończeniu. Na przykład w tym okresie tylko ZSRR osiągnął zdolność produkcji 4,5 tony wąglika rocznie. Według danych służb specjalnych USA w latach 1900-1999 odnotowano 415 przypadków zamachów terrorystycznych z użyciem elementów chemicznych, biologicznych czy materiałów rozszczepialnych. Groźby użycia broni biologicznej nie ustały w XXI wieku. Nastąpiło to między innymi za sprawą islamistów i deklaracji Osamy bin Ladena, że stosowanie broni jądrowej, chemicznej czy biologicznej jest w pełni uzasadnione. W samolotach, które 11 września 2001 uderzyły w WTC i Pentagon znaleziono instrukcje rozrzucania broni biologicznej przy użyciu samolotów rolniczych. W tym samym roku w USA doszło też do rozsyłania przesyłek zawierających wąglik, co spowodowało zakażenie 22 osób, z których 5 zmarło.
Współczesna groźba
Broń biologiczna może zostać wykorzystana nie tylko przez podmioty wspierające lub stosujące terroryzm państwowy, w tym na przykład służby specjalne Rosji czy Iranu, ale także przez organizacje terrorystyczne albo ekstremistyczne (choćby ISIS, Al-Kaida, Hamas, Hezbollah i inne), a nawet samotne wilki. Sprzyja temu możliwość wykorzystania AI, komputerów kwantowych, dronów lub innych nowinek technologicznych. Dobrym tego przykładem jest używanie internetu satelitarnego Starlink przez grupy terrorystyczne w Afryce Zachodniej czy stosowanie AI przez bojowników Huti. Wykorzystywali oni model sztucznej inteligencji Claude do konstruowania rakiet i pocisków balistycznych, co potwierdził producent systemu firma Anthropic.
Z punktu widzenia terrorystów lub innych sprawców jest bardzo wiele argumentów przemawiających za użyciem broni biologicznej. Najważniejsze z nich to: łatwość i niskie koszty wyprodukowania, w tym dzięki AI, możliwość rozpylenia na przykład w formie aerozolu, wywołanie paniki i zastraszenia, rozgłos medialny, wysoki poziom zakażania i śmiertelności czy często brak skutecznej ochrony lub możliwości leczenia. Stąd też tak duże zaniepokojenie niektórych państw i środowisk medycznych sytuacją, która wystąpiła po śmierci w październiku 2026 roku pracowniczki rosyjskiego instytutu, która rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Śmiertelność zakażenia dżumą płucną w przypadku braku leczenia wynosi 100 proc., a przy zastosowaniu odpowiednich antybiotyków 30-50 proc.
Groźba użycia broni biologicznej choćby jako elementu działań hybrydowych oraz jej wykorzystania w celach politycznych, ideologicznych czy propagandowych cały czas wzrasta. Świadczą o tym nie tylko kolejne ostrzenia ekspertów, ale też raport służb. Kluczowe w tym wszystkim jest jednak pytanie czy nie zignorujemy kolejnego ostrzeżenia i w jakim stopniu jesteśmy skutecznie przygotowani na to zagrożenie?
Podkreślając, że jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) pogłębia się też problem antybiotykoodporności co powoduje, że każdego roku umiera na świecie około 2 mln osób. Oprócz tego istnieje 12 grup groźnych bakterii na które ma obecnie żadnego antybiotyku. Z ich powodu umiera ponad 700 tys. osób rocznie. W sytuacji nie wynalezienia nowych leków do 2050 liczba ta może wzrosnąć corocznie nawet do 10 mln.
Prof. Sebastian Wojciechowski – Zakład Studiów Strategicznych i Bezpieczeństwa Międzynarodowego UAM. Główny analityk Instytutu Zachodniego. Ekspert NATO DEEP eAcademy oraz OBWE ds. bezpieczeństwa. Redaktor naczelny „Przeglądu Strategicznego”.



