Reklama
  • WIADOMOŚCI

Igor Czajka i Rossotrudniczestwo: rosyjska dyplomacja publiczna w logice operacji wpływu

Nominacja Igora Czajki na szefa Rossotrudniczestwa to coś znacznie więcej niż rutynowa zmiana kadrowa w rosyjskiej administracji. Oznacza bowiem powierzenie kluczowej instytucji „miękkiej siły” - odpowiedzialnej za kulturę, edukację, diasporę i sieć „Domów Rosyjskich” - osobie, której działalność była wcześniej łączona z operacjami wpływu Kremla za granicą.

Autor. Fot. Balkan Photos / Flickr

Nominacja Igora Czajki na szefa Rossotrudniczestwa, czyli Federalnej Agencji do spraw Wspólnoty Niepodległych Państw, Rodaków Mieszkających za Granicą i Międzynarodowej Współpracy Humanitarnej, nie powinna być traktowana wyłącznie jako zwykła zmiana personalna w rosyjskiej administracji. Jej znaczenie polega na tym, że na czele instytucji oficjalnie odpowiedzialnej za współpracę humanitarną, promocję języka rosyjskiego, kontakty z diasporą oraz działalność tak zwanych „Domów Rosyjskich” stanął człowiek, którego nazwisko od lat pojawia się w kontekście rosyjskich operacji wpływu, zwłaszcza na kierunku mołdawskim.

Jak podało Radio Swoboda, Władimir Putin mianował Igora Czajkę szefem Rossotrudniczestwa po odwołaniu Jewgienija Primakowa młodszego. Należy przy tym doprecyzować, że chodzi o wnuka Jewgienija Primakowa seniora, zmarłego w 2015 roku byłego premiera Rosji, ministra spraw zagranicznych oraz szefa Służby Wywiadu Zagranicznego. Primakow młodszy publicznie zapewniał, że Czajka jest osobą, której „całkowicie ufa”. Radio Swoboda przytoczyło również wypowiedź samego Czajki, według którego agencja powinna usystematyzować dotychczasowe doświadczenia, zwiększyć skuteczność programów oraz połączyć wysiłki struktur państwowych, społecznych i eksperckich działających na zewnętrznym kierunku humanitarnym. Tego rodzaju sformułowanie może sugerować ciągłość administracyjną i technokratyczną korektę sposobu zarządzania agencją. W szerszym kontekście nominacja ma jednak znacznie większe znaczenie. Wskazuje na dalsze przesuwanie rosyjskiej dyplomacji publicznej w stronę modelu, w którym kultura, edukacja, kontakty z diasporą, media, biznes oraz działania służb specjalnych mogą wzajemnie się uzupełniać i tworzyć jeden system oddziaływania za granicą.

Rossotrudniczestwo jako infrastruktura zagranicznego wpływu

Formalnie Rossotrudniczestwo jest agencją odpowiedzialną za kontakty z rosyjskimi rodakami za granicą, promocję języka rosyjskiego, współpracę humanitarną, programy edukacyjne i działalność kulturalną. W praktyce tworzy jednak również rozbudowaną infrastrukturę zagranicznej obecności państwa rosyjskiego. Obejmuje ona placówki kulturalne, programy stypendialne, wydarzenia publiczne, kontakty z diasporą, organizacje „rodaków” oraz lokalne sieci środowisk prorosyjskich.

Rosyjskojęzyczny portal Meduza.io zwraca uwagę, że Rossotrudniczestwo działa od 2008 roku, ma 87 przedstawicielstw zagranicznych w 71 państwach, a jego placówki nieformalnie określa się jako „Domy Rosyjskie”. Jednym z zadań agencji jest promowanie interesów Rosji za granicą. Z tego względu Rossotrudniczestwa nie należy analizować wyłącznie jako instytucji kulturalnej. W rosyjskim systemie politycznym działalność kulturalna, edukacyjna i humanitarna może bowiem służyć także budowaniu kontaktów, selekcji partnerów, rozpoznawaniu nastrojów społecznych, oddziaływaniu informacyjnemu oraz pracy z diasporą.

Jak piszą Andriej Sołdatow i Irina Borogan w analizie Center for European Policy Analysis (Centrum Analiz Polityki Europejskiej CEPA), po masowych wydaleniach rosyjskich dyplomatów oraz oficerów działających pod przykryciem dyplomatycznym po 2022 roku „Domy Rosyjskie” stały się dla Moskwy jeszcze ważniejszym zapleczem operacji wpływu. W tym kontekście już wcześniejsza nominacja Czajki na zastępcę szefa Rossotrudniczestwa była przez nich interpretowana jako sygnał, że Kreml nie zamierza ograniczać zagranicznych działań wpływu, nawet jeśli równolegle pojawiają się publiczne rozmowy o możliwym odprężeniu lub negocjacjach.

Rossotrudniczestwo a FSB i SWR

Znaczenie Rossotrudniczestwa nie sprowadza się wyłącznie do propagandy. Zasadnicze znaczenie ma możliwość wykorzystywania infrastruktury „miękkiej siły” jako osłony dla aktywności rosyjskich służb specjalnych. Estońska Służba Wywiadu Zagranicznego (Välisluureamet), wskazywała, że FSB, SWR i GRU regularnie korzystają z przykryć w działalności wywiadowczej, podkreślając że rosyjskie instytucje publiczne, organizacje, firmy i struktury kulturalne mogą być używane jako narzędzia osłonowe dla oficerów oraz operacji wpływu. Oznacza to w przypadku Rossotrudniczestwa, że sama instytucja może dostarczać służbom użytecznej infrastruktury: biur, wydarzeń, kontaktów, grantów, programów edukacyjnych, kanałów komunikacji z diasporą oraz dostępu do lokalnych elit.

Oficjalnie nie wiadomo, ilu dokładnie oficerów FSB i SWR działało lub działa w strukturach Rossotrudniczestwa. Dostępne źródła pozwalają wskazać raczej minimalne liczby oraz konkretne przypadki niż pełną skalę zjawiska. Najbardziej precyzyjne ustalenie podał rosyjskojęzyczny opozycyjny portal śledczy  Centrum „Dossier” w odniesieniu do Roszarubieżcentra, poprzednika Rossotrudniczestwa. Według tego źródła wśród 546 pracowników tej struktury z lat 1994-2008 co najmniej 17 osób miało związki ze SWR. Dotyczyło to osób, które służyły w jednostce wojskowej 33949, mieszkały w domu resortowym SWR przy ulicy Akademika Anochina albo należały do spółdzielni mieszkaniowej „Okolica”, utworzonej przez oficerów rosyjskiego wywiadu zagranicznego.

Centrum „Dossier” nie podało pełnej liczby funkcjonariuszy FSB i SWR w samym Rossotrudniczestwie, ale wskazało, że pod auspicjami tej agencji pracowali kadrowi funkcjonariusze obu służb. Najpełniej opisanym przypadkiem jest Igor Rybakow. Według „Dossier” w 1995 roku rozpoczął on służbę w Zarządzie Ochrony Ustroju Konstytucyjnego FSB, następnie studiował w Akademii FSB, a później miał zostać związany ze środowiskiem SWR i pracować pod przykryciem eksperta do spraw polityki międzynarodowej. Dossier podaje również, że w 2018 roku Rybakow wrócił do Rossotrudniczestwa jako szef działu współpracy z organizacjami międzynarodowymi, a jego przełożonymi byli Aleksandr Ledieniew i Siergiej Kruppo, opisywani jako osoby wywodzące się z KGB-FSB i zajmujące się rozmieszczaniem oficerów wywiadu zagranicznego w przedstawicielstwach Rossotrudniczestwa. Ma to istotne znaczenie z racji że  przenosi problem z poziomu pojedynczych nazwisk na poziom mechanizmu instytucjonalnego. Jeżeli osoby z takim zapleczem uczestniczyły w obsadzaniu zagranicznych placówek agencji, to Rossotrudniczestwo należy traktować nie tylko jako instrument dyplomacji publicznej, lecz także jako możliwą platformę personalną i organizacyjną dla działań rosyjskich służb.

Mołdawia jako kluczowy kontekst nominacji Czajki

Najważniejszym kontekstem nominacji Igora Czajki pozostaje Mołdawia. To właśnie tam najpełniej widać sposób, w jaki FSB łączy operacje polityczne, finansowanie partii, propagandę, media, diasporę i presję gospodarczą w jeden system oddziaływania. Według Centrum „Dossier” i RISE Moldova rosyjskimi operacjami w Mołdawii miał kierować ówczesny generał Dmitrij Milutin, zastępca szefa Departamentu Informacji Operacyjnej 5. Służby FSB. „Dossier” opisuje Milutina jako osobę odpowiedzialną za Mołdawię i Naddniestrze w strukturze FSB, a równocześnie wskazuje, że to właśnie ta struktura przygotowywała plany i scenariusze działań wobec mołdawskiej polityki.

Departament Skarbu USA stwierdził, że przed wyborami w 2021 roku Igor Czajka, działając w porozumieniu z rzecznikiem Kremla Dmitrijem Pieskowem, opracowywał plany osłabienia pozycji prezydent Mai Sandu i przywrócenia Mołdawii do rosyjskiej strefy wpływów. Według amerykańskiego Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych, OFAC, Czajka pośredniczył w sojuszu między środowiskiem Ilana Szora a Partią Socjalistów Igora Dodona. W zamian za rosyjskie wsparcie wyborcze miał uzyskać poparcie dla ustaw korzystnych dla Kremla, w tym dla rozwiązania odbierającego prezydentowi Mołdawii kontrolę nad krajową służbą wywiadowczą.

Najbardziej bezpośredni związek z FSB pojawia się w opisie amerykańskiego Departamentu Skarbu dotyczącym rosyjskich doradców politycznych. OFAC wskazał Jurija Gudilina jako byłego oficera FSB, który w latach 2020-2021 koordynował działania mające wpływać na wybory w Mołdawii. Gudilin, Olga Grak i Leonid Gonin mieli pracować jako doradcy Igora Dodona. Osoby powiązane z FSB miały również proponować działania wobec mołdawskich obywateli mieszkających w Rosji, aby wpływać na ich zachowania wyborcze. Szczególnie istotne jest to, że według OFAC osoba związana z FSB omawiała z Czajką produkcję materiałów propagandowych, których celem było ograniczenie udziału diaspory i wyborców proeuropejskich oraz zwiększenie mobilizacji elektoratu prorosyjskiego.

W rosyjskim modelu operacji wpływu znaczenie Igora Czajki nie wynika z ewentualnego formalnego statusu funkcjonariusza FSB, lecz z roli, jaką miał pełnić na styku biznesu, polityki i finansowania działań prorosyjskich. Dostępne źródła przedstawiają go przede wszystkim jako cywilnego pośrednika: osobę zapewniającą zaplecze finansowe, kontakty polityczne, osłonę biznesową oraz kanały komunikacji z mołdawskimi środowiskami prorosyjskimi. Departament Skarbu USA stwierdził, że rosyjski rząd wykorzystywał firmy Czajki jako przykrywkę do przekazywania pieniędzy partiom politycznym współpracującym z Moskwą w Mołdawii, a część tych środków miała służyć łapówkom i fałszerstwom wyborczym.

Ten sam mechanizm opisują Centrum „Dossier” i RISE Moldova. Według tych redakcji po porażce Igora Dodona w wyborach prezydenckich oraz po osłabieniu jego Partii Socjalistów utworzono Mołdawsko-Rosyjski Sojusz Biznesowy. Na jego czele stanął Dodon, a głównymi partnerami były rosyjskie stowarzyszenie „Diełowaja Rossija” oraz jego oficjalny przedstawiciel w Mołdawii, Igor Czajka. „Dossier” i RISE twierdzą, że organizacja Dodona otrzymała sześć przelewów z Rosji na łączną kwotę ponad 20 milionów rubli, z czego część już po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.

Najbardziej wymowny jest opis samego obiegu pieniędzy. Według „Dossier” i RISE w dniach przelewów Dodon występował publicznie z prorosyjskimi albo antyzachodnimi komunikatami. Pieniądze najpierw trafiały od Igora Czajki na konto „Diełowaja Rossija”, a następnego dnia analogiczne kwoty były przekazywane do Mołdawsko-Rosyjskiego Sojuszu Biznesowego. W jednym z opisanych przypadków, 5 października 2021 roku, na rosyjskie konto „Diełowaja Rossija” wpłynęło 2,8 miliona rubli od Czajki, a następnego dnia ta sama kwota trafiła z tego konta do mołdawskiej struktury Dodona. Podobny schemat miał powtórzyć się 30 listopada i 27 grudnia 2021 roku.

Ten mechanizm pokazuje, że formalnie biznesowa współpraca mogła pełnić funkcję politycznej infrastruktury wpływu. Na poziomie prawnym i organizacyjnym mamy do czynienia ze stowarzyszeniem biznesowym, darowiznami i kontaktami gospodarczymi. Na poziomie funkcjonalnym pojawia się jednak kanał finansowania środowiska prorosyjskiego, powiązany z interesami Kremla i opisywany przez źródła zachodnie jako element projektów FSB. Centrum „Dossier” dodaje ponadto, że od stycznia 2022 roku w strukturze związanej z Dodonem pojawił się Wadim Jurczenko, którego trzech niezależnych rozmówców RISE określiło jako osobę powiązaną z FSB.

W tym miejscu widoczna jest podstawowa logika rosyjskiego działania. Nie opiera się ona wyłącznie na jawnej dyplomacji ani wyłącznie na oficerach działających pod przykryciem. Obejmuje również biznesmenów, fundacje, stowarzyszenia, media, polityków, konsultantów wyborczych, osoby z paszportami dyplomatycznymi i ludzi formalnie ulokowanych w strukturach współpracy humanitarnej. Jak pisał Delfi, cytując współautora śledztwa RISE Moldova Władimira Tchorika, amerykańskie sankcje potwierdziły wcześniejsze ustalenia dziennikarzy dotyczące rosyjskich konsultantów politycznych, w tym Jurija Gudilina, Olgi Grak i Leonida Gonina, a także ich powiązań z Czajką.

To wszystko nadaje nominacji Czajki do Rossotrudniczestwa znacznie głębsze znaczenie. Na czele instytucji oficjalnie odpowiedzialnej za współpracę humanitarną staje człowiek, którego wcześniejsza aktywność - według źródeł amerykańskich, unijnych, RISE Moldova, Centrum „Dossier” i mediów niezależnych - wpisywała się w operacje wpływu w Mołdawii. Innymi słowy, osoba kojarzona z finansowym zapleczem projektów politycznych korzystnych dla Kremla trafia na stanowisko zarządzające rosyjską infrastrukturą miękkiego oddziaływania za granicą.

Piąta Służba FSB i szerszy zakres rosyjskich operacji wpływu

Przypadek Mołdawii nie wyczerpuje zakresu aktywności Piątej Służby FSB. Pokazuje raczej model działania, który można odnaleźć również w innych państwach: najpierw budowanie wpływu politycznego i społecznego, następnie tworzenie sieci kontaktów, a dopiero na tym tle prowadzenie klasycznego rozpoznania wywiadowczego. Piąta Służba FSB, czyli Służba Informacji Operacyjnej i Stosunków Międzynarodowych, pozostaje szczególnie aktywna w przestrzeni postsowieckiej, ale publicznie opisane śledztwa wskazują, że jej ludzie i aktywa pojawiali się także w operacjach wobec instytucji Unii Europejskiej, państw Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych.

Z tej racji w pierwszej kolejności należy mówić o operacjach wpływu. Ich celem nie jest natychmiastowe pozyskanie tajnych dokumentów, lecz długotrwałe kształtowanie otoczenia politycznego: budowanie relacji z politykami, doradcami, dziennikarzami, ekspertami, organizacjami społecznymi, diasporą i środowiskami ideowymi. W takim modelu służba nie zawsze działa przez formalnie ujawnionych funkcjonariuszy. Może wykorzystywać osoby cywilne, organizacje, fundacje, media, inicjatywy kulturalne, programy edukacyjne i kontakty eksperckie. To właśnie ten mechanizm jest szczególnie istotny przy analizie Rossotrudniczestwa, ponieważ instytucje formalnie kulturalne lub humanitarne mogą dostarczać legalnych punktów dostępu do środowisk zagranicznych.

Przykłady europejskie pokazują, że aktywa powiązane z Piątą Służbą FSB pojawiały się w operacjach wpływu wobec instytucji UE i państw Europy Zachodniej. Według wspólnego śledztwa The Insider, Re:Baltica, Delfi Estonia i Expressen Tatjana Ždanoka łotewska eurodeputowana miała od co najmniej 2004 roku współpracować z osobami powiązanymi z FSB, a sprawa stała się przedmiotem zainteresowania Parlamentu Europejskiego i łotewskich władz. Z kolei „The Insider” i „Der Spiegel” opisywały Władimira Sergienkę, doradcę deputowanego niemieckiej AfD, który miał utrzymywać kontakt z Ilją Wiecztomowem, identyfikowanym jako funkcjonariusz Piątej Służby FSB. Według tych ustaleń działania Sergienki miały dotyczyć między innymi prób wpływania na niemiecką debatę wokół pomocy wojskowej dla Ukrainy. W Belgii śledztwa Centrum „Dossier” i EUobserver wskazywały natomiast na rosyjskich dyplomatów wydalonych po inwazji na Ukrainę, wśród których miały znajdować się osoby powiązane z FSB i jej Piątą Służbą; EUobserver opisywał między innymi Gieorgija Kuzniecowa, byłego konsula generalnego Rosji w Antwerpii, jako osobę, która według ustaleń Dossier miała związki z FSB.

Podobny mechanizm widać w Stanach Zjednoczonych, choć tam przykłady przyjmują nieco inną formę. Sprawa Marii Butiny pokazuje model agentury wpływu opartej na wejściu do środowisk politycznych, ideowych i społecznych. Trzeba przy tym zachować precyzję: Butina nie została w dokumentach amerykańskich jednoznacznie opisana jako agentka FSB. Została natomiast skazana za spisek w celu działania w Stanach Zjednoczonych jako agent Federacji Rosyjskiej bez zgłoszenia tego władzom USA. Departament Sprawiedliwości podał, że w latach 2015-2017 działała pod kierunkiem wysokiego rangą rosyjskiego urzędnika, rozwijała relacje z osobami i organizacjami wpływowymi w amerykańskiej polityce oraz próbowała tworzyć nieoficjalne kanały komunikacji korzystne dla Federacji Rosyjskiej. Znaczenie tej sprawy polega więc na pokazaniu metody: zamiast klasycznej kradzieży informacji mamy budowanie dostępu, zaufania i politycznych kanałów oddziaływania.

Jeszcze bardziej bezpośredni związek z FSB pojawia się w sprawie Nomy Zarubiny. Departament Sprawiedliwości USA podał w lutym 2026 roku, że Zarubina przyznała się do składania fałszywych zeznań FBI w sprawie swoich relacji z FSB. Według dokumentów amerykańskich miała w grudniu 2020 roku spotkać się w Rosji z oficerem FSB, zgodzić się pomagać służbie w budowaniu sieci kontaktów, otrzymać kryptonim „Alyssa”, utrzymywać kontakt z oficerem FSB przez szyfrowane komunikatory oraz wykonywać zadania dotyczące między innymi dziennikarzy w Stanach Zjednoczonych. Użyte w tej sprawie określenie „network marketing” należy rozumieć jako identyfikowanie osób, środowisk i kanałów informacyjnych, które mogły dostarczać informacji albo tworzyć punkty dostępu do szerszych grup społecznych i opiniotwórczych. Do tego samego modelu należy sprawa Eleny Branson, oskarżonej przez Departament Sprawiedliwości USA o nielegalne działanie jako agent rosyjskiego rządu, prowadzenie organizacji promujących rosyjską politykę w Stanach Zjednoczonych oraz unikanie rejestracji w trybie FARA. Według amerykańskich władz Branson działała od co najmniej 2011 roku na rzecz rosyjskiego rządu i rosyjskich urzędników, organizowała spotkania dla rosyjskich oficjeli z amerykańskimi politykami i biznesmenami oraz prowadziła Russian Center New York jako strukturę promującą politykę rosyjskiego państwa.

Dopiero na tym tle należy umieścić klasyczne operacje wywiadowcze i cybernetyczne. Piąta Służba FSB stanowi wywiadowcze i operacyjno-polityczne ramię FSB na kierunku zagranicznym. Jej zadania nie ograniczają się do kontrwywiadu. Obejmują rozpoznanie sytuacji politycznej, pracę z aktywami wpływu, kontakty z zagranicznymi środowiskami politycznymi, ale także zdobywanie informacji istotnych dla bezpieczeństwa, potencjału gospodarczego, naukowo-technicznego i obronnego Federacji Rosyjskiej. Jak pisze Centrum „Dossier”, po reformach z czasów Władimira Putina kompetencje tej struktury zostały rozszerzone: FSB zaczęła działać nie tylko na obszarze byłego Związku Sowieckiego, lecz znacznie szerzej.

Najbardziej bezpośrednie i sądowo udokumentowane przykłady aktywności FSB wobec Stanów Zjednoczonych dotyczą cyberoperacji. Departament Sprawiedliwości USA w 2017 roku oskarżył dwóch oficerów FSB, Dmitrija Dokuczajewa i Igora Suszczina, oraz dwóch współpracujących z nimi hakerów o włamanie do Yahoo i kradzież danych z co najmniej 500 milionów kont. Według Departamentu Sprawiedliwości oficerowie FSB kierowali, chronili i wspierali działania hakerów, wykorzystując ich do prowadzenia operacji przeciwko celom w Stanach Zjednoczonych i innych państwach. Ten przypadek reprezentuje bardziej klasyczny wymiar działań służby: pozyskiwanie danych, dostęp do systemów informatycznych i wykorzystanie podmiotów przestępczych jako narzędzi operacyjnych.

Zestawienie tych przykładów pokazuje, że rosyjski aparat wpływu i rozpoznania działa na kilku poziomach jednocześnie. Najpierw może budować relacje społeczne, polityczne i eksperckie. Następnie tworzyć kanały dostępu do środowisk opiniotwórczych, a w wybranych przypadkach przechodzić do działań bardziej klasycznych, takich jak pozyskiwanie danych, prowadzenie cyberoperacji albo wykorzystywanie oficerów pod przykryciem dyplomatycznym. Ten szerszy kontekst jest istotny dla analizy Rossotrudniczestwa: instytucje kulturalne, organizacje diaspory, programy edukacyjne i kontakty eksperckie mogą służyć nie tylko promocji języka lub kultury, lecz także długoterminowemu tworzeniu sieci wpływu, które rosyjskie służby mogą następnie wykorzystywać operacyjnie.

Czajka jako przykład dziedziczenia wpływów i konsolidacji aparatu oddziaływania

Nominację Igora Czajki należy odczytywać nie tylko w kontekście bieżącej polityki kadrowej Kremla, lecz także jako klasyczny przykład dziedziczenia wpływów w rosyjskim systemie władzy. Nie chodzi wyłącznie o awans konkretnego urzędnika, lecz o przekazanie ważnego obszaru polityki zagranicznej człowiekowi wywodzącemu się z rodziny głęboko osadzonej w aparacie państwowym. Igor Czajka jest synem Jurija Czajki, wieloletniego prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej, a następnie pełnomocnego przedstawiciela prezydenta w Północnokaukaskim Okręgu Federalnym. Oznacza to, że jego pozycja wyrasta nie tylko z własnej aktywności biznesowej i politycznej, lecz także z odziedziczonego dostępu do sieci kontaktów, ochrony instytucjonalnej i kapitału wpływu zgromadzonego przez rodzinę w strukturach państwa.

W tym sensie Rossotrudniczestwo, „Domy Rosyjskie”, organizacje rodaków, fundacje, media, biznes, FSB i SWR nie funkcjonują jako całkowicie odrębne obszary. W wielu przypadkach tworzą elementy jednego ekosystemu wpływu, w którym zasoby instytucjonalne, rodzinne, biznesowe i operacyjne wzajemnie się uzupełniają. FSB może dostarczać kierunek operacyjny, ludzi, ocenę polityczną i narzędzia oddziaływania. SWR może korzystać z podobnych przykryć w pracy zagranicznej. Biznesmeni tacy jak Igor Czajka zapewniają finansowanie, kontakty polityczne i osłonę biznesową. Instytucje humanitarne i kulturalne dostarczają natomiast legalnego szyldu oraz dostępu do środowisk zagranicznych.

Najbardziej uzasadniona teza brzmi więc następująco: nominacja Igora Czajki na szefa Rossotrudniczestwa oznacza nie tylko dalsze podporządkowanie rosyjskiej dyplomacji publicznej logice służb specjalnych, zwłaszcza FSB, lecz także przeniesienie odziedziczonego kapitału wpływu do sfery zagranicznych operacji politycznych. Nie trzeba twierdzić, że Czajka jest oficerem służby. Wystarczy zauważyć, że jego dotychczasowa aktywność pokazuje, w jaki sposób FSB może wykorzystywać aktorów cywilnych - biznesmenów, organizacje, fundacje, media, kanały humanitarne i struktury diaspory - do realizacji celów, których nie można prowadzić wyłącznie za pomocą oficjalnej dyplomacji.

Rossotrudniczestwo pod kierownictwem takiej osoby staje się więc nie tylko agencją kulturalną, lecz także potencjalnym narzędziem operacyjnego wpływu państwa rosyjskiego. Jednocześnie nominacja Czajki pokazuje, że w rosyjskim systemie wpływ nie jest wyłącznie funkcją stanowiska, lecz także dziedziczonej pozycji, rodzinnych powiązań, dostępu do państwowych kontraktów, relacji ze służbami i zdolności do łączenia pozornie cywilnych struktur z celami aparatu bezpieczeństwa

Reklama

Zobacz również

Reklama