Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Służby są już na wojnie. Siemoniak: Polska jest celem

Tomasz Siemoniak podczas Cyber24Days
Tomasz Siemoniak podczas Cyber24Days
Autor. Defence24

Polska jest celem – mówił podczas Cyber24Days minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Wskazał przy tym, na zagrożenia związane z cyberatakami, dywersją i agresją hybrydową. Podczas rozmowy minister odniósł się również do odpowiedzialności byłych funkcjonariuszy, którzy obecni są w mediach. Zapowiedział też październikową prezentację założeń zmian w CBA i omówił potrzeby finansowe służb specjalnych.

Reklama

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak wziął udział w tegorocznej edycji Cyber24Days, która odbyła się na PGE Narodowym w Warszawie. Podczas rozmowy z redaktorem naczelnym InfoSecurity24.pl Dominikiem Mikołajczykiem, minister został zapytany o to, czy polskie służby – w kontekście działań dywersyjnych, sabotażu i dezinformacji – są już na wojnie? „Tak” – odpowiedział Tomasz Siemoniak.

YouTube cover video

Minister podkreślił, że współczesna konfrontacja obejmuje nie tylko działania w świecie rzeczywistym, ale także cyberprzestrzeń, od której zależy funkcjonowanie kluczowych systemów państwa. Jak zaznaczył, sieć jest zarówno nośnikiem informacji i emocji, jak i przestrzenią, w której działają systemy energetyczne, bankowe oraz ochrony zdrowia.

„Polska jest celem i w tej sferze dzieje się znacznie więcej złego niż w realu” – ocenił szef służb specjalnych. Zwrócił przy tym uwagę, że przypisanie odpowiedzialności za poszczególne ataki często pozostaje trudne. „Atrybucja takiego działania pozostaje często niejasna” – dodał.

Reklama

Siemoniak zaznaczył, że przeciwdziałanie aktom dywersji i agresji hybrydowej jest jednym z najważniejszych priorytetów służb specjalnych. Wskazał, że skuteczność działań państwa potwierdzają zatrzymania osób podejrzewanych o udział w tego rodzaju operacjach. „To, że kilkadziesiąt osób zostało zatrzymanych, aresztowanych, część osądzonych, część wydalonych, to pokazuje, że ten schemat wykorzystania jednorazowych agentów (…) sprawia, że znalezienie takich osób jest bardzo trudne” – powiedział minister.

Jak wyjaśnił, osoby wykorzystywane do przeprowadzania aktów dywersji nie muszą mieć specjalistycznego przygotowania wywiadowczego. „To nie są wcale absolwenci szpiegowskich uczelni czy dywersyjnych uczelni, tylko ludzie, którzy konkretną rzecz robią za nieduże pieniądze” – podkreślił. Minister wskazał, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, współpracując z innymi polskimi służbami oraz partnerami sojuszniczymi, udaremnia tego rodzaju działania.

Jednocześnie zwrócił uwagę na wyzwanie, przed którym stoi NATO. Jak ocenił, sojusz musi wypracować odpowiedź na działania hybrydowe, które nie zawsze dają się jednoznacznie zakwalifikować jako akt wojny. W tym kontekście wymienił między innymi wtargnięcie kilkudziesięciu dronów we wrześniu poprzedniego roku oraz przypadki, w których działania wymierzone w bezpieczeństwo państw mogą przybierać formę pojedynczych incydentów. „Brak reakcji NATO z pewnością będzie zachęcał do kumulowania, intensyfikowania tego typu działań” – przestrzegł Siemoniak.

Reklama

Minister nie wykluczył również potrzeby rozważań nad działaniami ofensywnymi i odwetowymi. Zaznaczył jednak, że odpowiedzią na współczesne zagrożenia powinno być także odstraszanie. Jak zauważył, dotychczasowe mechanizmy nie dają jednak pewności, że uda się zapobiec takim zdarzeniom jak wysadzenie torów kolejowych czy podpalenie centrum handlowego.

Przede wszystkim rozsądek

W rozmowie poruszono także temat byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, którzy po zakończeniu służby występują w mediach i publikują komentarze w internecie. „Oczywiście, że nie powinni się powstrzymywać, natomiast powinni to robić odpowiedzialnie i mądrze” – powiedział.

Jak tłumaczył, byli funkcjonariusze są często postrzegani jako autorytety, a ich wypowiedzi mogą być odbierane inaczej niż komentarze osób niezwiązanych ze służbami. Dlatego powinni unikać zarówno ujawniania informacji operacyjnych, jak i wykorzystywania swojej pozycji do krytykowania następców w sposób, który prowadzi do upolitycznienia dyskusji.

Reklama

Minister odniósł się również do przypadków ujawniania konkretnych działań operacyjnych. Ocenił, że takie postępowanie może być poważnym błędem, zwłaszcza jeśli nie służy żadnemu uzasadnionemu celowi. „Wszyscy, którzy mieli do czynienia, mają do czynienia z bezpieczeństwem państwa, powinni myśleć o skutkach, powinni być powściągliwi w różnych sytuacjach, unikać efekciarstwa” – podkreślił.

Siemoniak zwrócił uwagę, że publikowane w internecie informacje są analizowane i mogą zostać wykorzystane przez przeciwnika. Zaapelował więc o rozwagę zarówno w mediach społecznościowych, jak i podczas wystąpień telewizyjnych czy radiowych.

Podczas rozmowy wrócił również temat zapowiadanego pakietu zmian dotyczących odpolitycznienia Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na początku sierpnia Tomasz Siemoniak w rozmowie z InfoSecurity24.pl zapowiadał przedstawienie projektu we wrześniu. Na początku października dokument nie został jeszcze publicznie zaprezentowany.

Reklama

Minister wyjaśnił, że projekt istnieje, ale zmieniono harmonogram jego publikacji. „Uznaliśmy, że biorąc pod uwagę to, że została zawetowana ustawa likwidująca CBA, przekształcająca system walki z korupcją w Polsce, to po prostu powinniśmy jeszcze zrobić kilka rzeczy, które są niekontrowersyjne, natomiast ułatwią współpracę CBA z innymi służbami specjalnymi i z Policją” – wyjaśnił Siemoniak.

Jak zapowiedział, założenia mają zostać przedstawione w październiku.

Pytany o możliwość zawetowania nowych rozwiązań przez prezydenta, Siemoniak przyznał, że trudno przewidzieć kryteria, którymi kieruje się głowa państwa. Zwrócił jednak uwagę, że prezydent podpisał ustawę zwiększającą kontrolę sądową nad kontrolą operacyjną. „Uważam, że taka ustawa, która pomoże odpolitycznić CBA, ustawa, która pomoże działać CBA i współpracować z innymi służbami, jest bezkontrowersyjna” – ocenił.

W rozmowie poruszono także kwestię finansowania służb specjalnych i rozwoju ich zdolności. Siemoniak wskazał, że wzrost budżetów ma służyć zarówno nadrabianiu zaległości, jak i budowaniu nowych możliwości działania

Reklama

Jako przykład podał Agencję Wywiadu, której budżet – jak podkreślił Siemoniak – w ostatnich lat wzrósł z około 300 mln zł do około 600 mln zł. Z kolei w przypadku Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – jak dodał koordynator specsłużb – kolejny rok z rzędu budżet przekroczy miliard złotych, a finansowanie będzie większe niż w roku 2026.

Siemoniak podkreślił, że ABW jest dużą i mocno obciążoną służbą, a od 2024 roku ponownie utrzymuje delegatury w każdym województwie. Zaznaczył przy tym, że wieloletnie zaniedbania wymagają dalszych nakładów. „My musimy być lepsi, szybsi niż przeciwnicy, którzy ogromne środki przeznaczają na tę sferę” – powiedział.

Minister wyraził też nadzieję, że budżety Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zostaną jeszcze zwiększone w toku prac parlamentarnych. Zastrzegł jednak, że ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

Reklama