Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policjant, który postrzelił innego funkcjonariusza na warszawskiej Pradze, stanie przed sądem

Autor. Pixabay

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi Z., funkcjonariuszowi Policji, który podczas interwencji przy ul. Inżynierskiej w Warszawie śmiertelnie postrzelił innego policjanta.

Reklama

Jak poinformowała prokuratura, 7 października 2026 roku do sądu skierowany został akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi Z., który w chwili zdarzenia pełnił służbę w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VI. Według ustaleń śledztwa funkcjonariusz miał przekroczyć przysługujące mu uprawnienia. Prokuratura zarzuca mu nieuzasadnione i niezgodne z procedurami użycie broni palnej, będącej środkiem przymusu bezpośredniego. W ocenie śledczych działanie to było sprzeczne z przepisami ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Zarzut przekroczenia uprawnień

Do zdarzenia doszło 23 listopada 2024 roku przy ul. Inżynierskiej w Warszawie. Policjanci prowadzili wówczas interwencję wobec agresywnego i nietrzeźwego mężczyzny. W trakcie działań Bartosz Z. oddał z pistoletu służbowego pojedynczy strzał w kierunku uczestniczącego w interwencji nieumundurowanego funkcjonariusza sierż. szt. Mateusza B.

Prokuratura wskazuje, że strzał został oddany bez zachowania wymaganych zasad ostrożności oraz bez uwzględnienia właściwości używanego środka. Zdaniem śledczych doprowadziło to do powstania realnego zagrożenia dla życia i zdrowia.

Reklama

Mateusz B. doznał rany postrzałowej przedniej ściany klatki piersiowej w okolicy podobojczykowej. Obrażenia miały charakter ciężki i skutkowały chorobą realnie zagrażającą życiu. Pomimo natychmiast podjętej resuscytacji krążeniowo-oddechowej funkcjonariusz zmarł tego samego dnia w szpitalu Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego przy ul. Szaserów w Warszawie.

Bartoszowi Z. zarzucono popełnienie przestępstwa przekroczenia uprawnień połączonego ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego, którego następstwem była jego śmierć. Prokurator zakwalifikował czyn na podstawie art. 231 § 1 Kodeksu karnego w zbiegu z art. 156 § 1 pkt 2 i § 3 Kodeksu karnego, w związku z art. 11 § 2 Kodeksu karnego. Oskarżony nie przyznał się do zarzuconego mu czynu. Złożył również wyjaśnienia, które – według prokuratury – nie korespondują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Obszerne postępowanie dowodowe

Śledztwo w sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie. W toku postępowania zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym opinie biegłych. Konieczne było uzyskanie m.in. opinii z zakresu medycyny sądowej, opinii sądowo-psychiatrycznej dotyczącej podejrzanego oraz opinii odnoszącej się do taktyki i techniki przeprowadzania interwencji.

Reklama

Po zdarzeniu prokuratura występowała także do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Bartosza Z. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ nie uwzględnił jednak tego wniosku. Wobec funkcjonariusza zastosowano dozór Policji. Pozostawał on również zawieszony w czynnościach służbowych.

Śmiertelne postrzelenie funkcjonariusza przy ul. Inżynierskiej stało się również impulsem do przeprowadzenia wewnętrznej analizy w Policji. Komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń powołał specjalny zespół, którego zadaniem było wypracowanie rozwiązań mających zwiększyć bezpieczeństwo policjantów podczas interwencji.

Jednym z analizowanych problemów była identyfikacja funkcjonariuszy nieumundurowanych uczestniczących we wspólnych działaniach. Wprowadzono rozwiązania wykorzystujące „jednowyrazowe hasła pomocnicze”, które mają ułatwiać szybką identyfikację policjantów. Przypomniano również o obowiązku wyraźnego identyfikowania się podczas podejmowania interwencji, w tym poprzez stosowanie okrzyku „Policja”.

Reklama

Zmiany objęły także System Dowodzenia Policji. Uzupełniono go o algorytmy postępowania w przypadku ran postrzałowych. Zapowiadano również modyfikację programu adaptacji zawodowej dla nowych funkcjonariuszy, m.in. poprzez zwiększenie liczby zajęć dotyczących komunikacji interpersonalnej oraz radzenia sobie w trudnych sytuacjach zawodowych.

Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć człowieka, sąd ma obowiązek wymierzyć karę pozbawienia wolności w wymiarze nie krótszym niż 5 lat albo karę dożywotniego pozbawienia wolności. Samo skierowanie aktu oskarżenia nie przesądza jednak o winie funkcjonariusza. Ostateczna ocena zgromadzonego materiału dowodowego, a także rozstrzygnięcie, czy podczas interwencji doszło do przekroczenia uprawnień i czy zachowanie Bartosza Z. wypełniło znamiona zarzucanego mu czynu, należeć będzie do sądu.

Zobacz również
Reklama