Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wyciekły dane brytyjskich agentów? Londyn bada sprawę byłego szefa BND

Autor. pixabay.com

Służby wywiadowcze Wielkiej Brytanii sprawdzają, czy zatrzymanie byłego szefa niemieckiego wywiadu Augusta Hanninga nie doprowadziło do ujawnienia tożsamości brytyjskich agentów i ich informatorów. Hanning jest podejrzany o nielegalne gromadzenie przez lata tysięcy tajnych dokumentów i sprzedaż części tajnych informacji obcemu państwu.

Reklama

Brytyjskie służby wywiadowcze, w tym MI6, sprawdzają, czy ich agenci i informatorzy nie zostali zdekonspirowani w związku ze sprawą byłego szefa niemieckiego wywiadu BND Augusta Hanninga. Były wysokiej rangi niemiecki urzędnik został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa i zdrady stanu. Jak podał „Daily Telegraph”, brytyjskie i amerykańskie służby przeglądają wrażliwe informacje przekazywane niemieckim partnerom.

Hanning oraz obecny wyższy rangą urzędnik BND Manfred D. zostali zatrzymani we wtorek. Obaj są podejrzani o szpiegostwo i zdradę stanu. Według ustaleń śledczych Hanning miał przez 16 lat, przy pomocy Manfreda D., nielegalnie gromadzić tysiące tajnych dokumentów, a następnie sprzedawać część zawartych w nich informacji obcemu państwu.

Czy agenci zostali zdekonspirowani?

Sprawa budzi zainteresowanie brytyjskich i amerykańskich służb, ponieważ część informacji, do których mieli dostęp podejrzani, miała pochodzić od zagranicznych partnerskich agencji wywiadowczych. Oznacza to, że wśród zgromadzonych materiałów mogły znaleźć się informacje dotyczące m.in. brytyjskiego i amerykańskiego wywiadu.

Reklama

Jak podał „Daily Telegraph”, brytyjskie służby próbują obecnie ustalić, czy wyciek informacji mógł doprowadzić do ujawnienia tożsamości ich agentów lub informatorów działających w terenie. Obawy dotyczą nie tylko samego ujawnienia poufnych informacji. Na podstawie materiałów przekazanych niemieckiemu wywiadowi możliwe mogło być również ustalenie tożsamości osób współpracujących ze służbami.

Dlatego amerykańskie i brytyjskie agencje wywiadowcze prowadzą przegląd wrażliwych informacji, które w określonym okresie zostały przekazane europejskim sojusznikom. Podobne działania mogą podjąć również inne państwa współpracujące z Niemcami w zakresie wymiany informacji wywiadowczych.

Wątek Azerbejdżanu

Śledczy badają również możliwe powiązania Hanninga z Azerbejdżanem. Jak informował „Der Spiegel”, były szef BND kontaktował się z agentem z tego kraju i miał przygotowywać dla niego materiał analityczny. W sprawie pojawia się również Manfred D., który wcześniej był szefem gabinetu Hanninga. Według „Daily Mail” miał on przekazywać swojemu byłemu przełożonemu materiały w zamian za wynagrodzenie. Wśród dokumentów miało znaleźć się około dwa tysiące materiałów zawierających informacje ściśle tajne.

Reklama

Sprawa ma szczególne znaczenie dla niemieckich służb. Jak podkreśla „Daily Telegraph”, dotychczas w historii Republiki Federalnej Niemiec nie było postępowania dotyczącego zdrady stanu wobec byłego urzędnika państwowego tak wysokiej rangi. Hanning przez dziesięciolecia zajmował kluczowe stanowiska w niemieckim systemie bezpieczeństwa. Na czele Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) stał w latach 1998-2005.

Wcześniej był pełnomocnikiem ds. ochrony informacji niejawnych w przedstawicielstwie RFN w NRD oraz koordynatorem służb wywiadowczych w Urzędzie Kanclerskim. Później pełnił m.in. funkcję sekretarza stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Brytyjskie służby sprawdzają teraz, czy informacje zgromadzone przez Hanninga i jego współpracownika mogły obejmować dane przekazane przez MI6 i inne zagraniczne agencje oraz czy ich ujawnienie stworzyło zagrożenie dla agentów i informatorów działających na rzecz tych służb.

Reklama