- WIADOMOŚCI
Brak przełomu i finansowa „kroplówka”. Gen. Bondaryk o odbudowie służb
W służbach specjalnych nie ma jakościowego przełomu, finansowanie jest niewystarczające, a prezydent blokuje awanse młodych oficerów – ocenił, w programie „Pytanie dnia” w TVP Info, były szef ABW i obecny dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa MSWiA gen. Krzysztof Bondaryk. Wskazał również na opór interesariuszy wobec budowy systemu bezpiecznej łączności. „Być może nie sprostam temu zadaniu” – powiedział, nie wykluczając jednocześnie swojej dymisji.
Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a obecny szef Departamentu Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Krzysztof Bondaryk, w miniony poniedziałek (23 lutego) był gościem „Pytania Dnia” na antenie TVP Info. W trakcie rozmowy został m.in. zapytany o postępy w odbudowie służb. Jego ocena tego procesu jest jednak – jak się okazuje – dość krytyczna. „Od podłoty do miernoty” – podsumował były szef ABW.
Bondaryk wskazał, że przekazane dotychczas przez rząd środki finansowe to jedynie „zwiększenie pewnej kroplówki”, a pieniędzy zawsze w specsłużbach było za mało. Według generała, budżety służb powinny zostać zintegrowane z budżetem obrony narodowej, co umożliwiłoby niezbędne, skokowe inwestycje w bezpieczeństwo państwa.
W kontekście zwalczania aktów dywersji Bondaryk ocenił, że służby radzą sobie „w miarę dobrze”. Podkreślił jednak pilną potrzebę kompleksowego uregulowania pracy operacyjnej służb specjalnych i Policji, zwłaszcza w cieniu afery Pegasusa. Nowe prawo miałoby sparametryzować metody pracy i zagwarantować, że to polskie służby są „gospodarzem na naszym terenie”. Odnosząc się do ryzyka zawetowania takiej ustawy przez głowę państwa, stwierdził krótko: „trzeba spróbować”.
W jego ocenie, prezydent Karol Nawrocki poprzez wstrzymywanie podpisów pod nominacjami na pierwszy stopień oficerski dla ponad stu młodych funkcjonariuszy „nie pomaga służbom specjalnym”. Bondaryk dodał przy tym, że głowa państwa nie powinna „mścić się na oficerach podstawowego naboru, świeżej kadrze, która do służb przyszła”. „To takie dość niskie i niegodne prezydenta” – powiedział. Podkreślił też, że takie działanie demotywuje nową kadrę do pracy na rzecz państwa.
Generał Bondaryk odniósł się także do powierzonego mu zadania budowy systemu bezpiecznej łączności państwowej. Przyznał, że realizacja tego celu jest bardzo trudna, ponieważ napotyka na opór ze strony „wszystkich beneficjentów” i rozmaitych grup interesów. Zapytany, czy w związku z tym nosi się z zamiarem rezygnacji, odpowiedział wymijająco. „Zobaczę. Najpierw poinformuję o tym pana ministra. Nie telewidzów” – skwitował szef Departamentu Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Krzysztof Bondaryk.

