- WIADOMOŚCI
Dodatkowe ćwierć miliarda dla Policji. Kierwiński: powinny być wystarczające
Dodatkowe pieniądze dla służb podległych MSWiA powinny wystarczyć do końca roku – ocenił w porannej rozmowie Radia Zet minister Marcin Kierwiński. Szef resortu odniósł się do w ten sposób do informacji, podanej przez InfoSecurity24.pl, o uruchomieniu 300 mln zł z rezerwy celowej na potrzeby Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i SOP.
„Nie, nie ma. Nie ma takich wyliczeń” – odpowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński na pytanie, czy Policji brakuje ponad 240 mln zł, aby zamknąć rok.
„Powiem tak, chciałbym mieć znacznie więcej pieniędzy na polską Policję, żeby zrealizować te plany, które mam” – zaznaczył minister. Wskazał też na potrzebę wyposażenia formacji w systemy do zwalczania dronów w kontekście ochrony infrastruktury krytycznej.
Prawie ćwierć miliarda na bieżące funkcjonowanie?
Jak ujawniliśmy w materiale „Finansowa kroplówka dla służb MSWiA. Brakuje 300 milionów złotych”, sejmowa Komisja Finansów Publicznych na początku października 2026 roku odblokowała 300 mln zł z rezerwy celowej. Największą część tej kwoty – 247 mln 141 tys. zł – przyznano właśnie Policji.
Lista potrzeb – jak wynika z wyliczeń przedstawionych podczas posiedzenia komisji – obejmuje m.in. materiały pędne, smary, opłaty za media i opłaty administracyjne. Są na niej także utrzymanie systemów telekomunikacyjnych i teleinformatycznych, naprawy, serwis oraz konserwacja sprzętu i uzbrojenia. Z tej samej puli formacja ma sfinansować ekspertyzy, analizy i opinie biegłych, podróże służbowe oraz inne zakupy i usługi.
Cywile i ponadnormatywne służby
Szef MSWiA odnosząc się do kwoty 300 mln zł dla czterech formacji, podkreślił, że wsparcie obejmuje również pracowników cywilnych. „W tych środkach jest np. wzmocnienie uposażeń pracowników cywilnych Policji” – powiedział. Jak argumentował, chodzi o grupę, która przez wiele lat nie otrzymywała podwyżek. „Tak, tym osobom też dajemy dodatkowe środki” – dodał.
Zgodnie z przedstawionym w Sejmie wyjaśnieniem wiceminister finansów Hanny Majszczyk, środki dla „cywili” – o których mówi szef MSWiA – mają charakter jednorazowy, bez skutków finansowych przechodzących na kolejne lata.
Kierwiński dopytywany o pieniądze na paliwo do radiowozów i wozów strażackich, wskazał jeszcze jeden cel wsparcia. „To też pieniądze za ponadnormatywne służby, jeżeli chodzi o Państwową Straż Pożarną” – stwierdził. „Tak, to są pieniądze, które dodajemy” – przyznał.
Nie tylko radiowozy. Granica, placówki i szkoły pożarnicze
Poza Policją największe wsparcie otrzymała Straż Graniczna – 40 mln zł. Jak informowaliśmy, pieniądze mają pokryć m.in. koszty intensywniejszej eksploatacji pojazdów i jednostek pływających, zakupy paliwa, energii i części zamiennych. Obejmują również delegowania i zakwaterowanie funkcjonariuszy wspierających przywrócone kontrole na granicach z Niemcami i Litwą.
Dla Służby Ochrony Państwa przewidziano 8 mln zł, m.in. na zadania związane z ochroną polskich placówek zagranicznych, podróże służbowe, paliwo, wyposażenie, energię oraz łączność satelitarną.
Łączne wsparcie PSP wynosi 4 mln 859 tys. zł. Oprócz wspomnianych świadczeń dla cywilów obejmuje 3 mln zł na funkcjonowanie jednostek, w tym paliwo, media, części do sprzętu ratowniczego, wyżywienie kadetów i słuchaczy szkół pożarniczych oraz umundurowanie wyjściowe.
Do końca roku wystarczy?
Najważniejsze dla funkcjonowania służb pytanie dotyczy tego, czy uruchomiona rezerwa w 100 proc. odpowiada na tegoroczne potrzeby.
„To, co teraz realizujemy, wydaje się, że powinno być wystarczające” – ocenił szef MSWiA. Zapewnił też, że rząd nie dopuści do sytuacji, do jakiej dojść miało kilka lat temu, kiedy rządziło PiS. „Jak obejmowaliśmy rządy, było realne zagrożenie, że Orlen wypowie umowy paliwowe na flotę i polskie radiowozy staną”.
Osobną kwestią pozostają pieniądze na rozwój policyjnych zdolności. Kierwiński powiedział, że nadal czeka na środki będące – jak to określił – „ekwiwalentem zabrania polskim funkcjonariuszom środków z SAFE”. Jak przekazał, prace trwają przede wszystkim po stronie MON i Ministerstwa Finansów – nie podał jednak, kiedy dojdą one do finału. Stwierdził jedynie, że liczy na to, że zostaną szybko zakończone.
Szef MSWiA ostrożnie, ale jednak liczy na to, że dodatkowe wsparcie w wysokości 300 mln złotych dla podległych mu służb wystarczy do końca roku. Jednak ani ocena ministra, ani sam fakt wyasygnowania ekstra pieniędzy nie odpowiada na pytanie, dlaczego wydatki na tak podstawowe potrzeby, jak paliwo, prąd czy utrzymanie sprzętu, po raz kolejny wymagają jesiennego zasilania z rezerwy.
Odpowiedź wydaje nasuwać się sama: budżety są niedoszacowane. I choć sam minister przyznaje, że chciałby mieć więcej pieniędzy m.in. na Policję, trudno wykluczyć, że – biorąc pod uwagę skalę potrzeb i wysokość przyszłorocznego budżetu formacji MSWiA – tegoroczne „dosypanie” pieniędzy tuż przed końcem roku budżetowego, będzie ostatnim tego typu przypadkiem.


