Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Finansowa kroplówka dla służb MSWiA. Brakuje 300 milionów złotych

Autor. oprac. K.Głowacka/Defence24

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych odblokowała na początku października 2026 roku dodatkowe 300 milionów złotych na bieżące funkcjonowanie służb podległych MSWiA. Pieniądze z rządowej rezerwy celowej trafią m.in. na paliwo do radiowozów, opłaty za media, delegacje na granicach oraz jednorazowe pensje. Ta doraźna kroplówka finansowa po raz kolejny obnaża jednak powszechnie znany problem planowania wydatków na bezpieczeństwo państwa.

Reklama

Koniec roku w budżetach formacji mundurowych nie pierwszy raz staje się czasem liczenia rachunków i szukania dodatkowych pieniędzy. W tym roku niedobory w kasach służb mundurowych osiągnęły poziom, przy którym standardowe przesunięcia wewnętrzne przestały wystarczać. Konieczne okazało się uruchomienie środków z rezerwy celowej dedykowanej uzupełnianiu środków na realizację zadań publicznych w związku ze zmianami źródła ich finansowania. Chodzi o – bagatela – 300 milionów złotych.

Policja zgarnia lwią część pieniędzy

Zdecydowanie największym beneficjentem jesiennego zastrzyku gotówki jest Policja. Formacja ta otrzyma aż 247 141 000 zł. 

Co istotne, środki te zostały w całości przeznaczone na bieżące funkcjonowanie jednostek. Formacja wyda pieniądze na zakup materiałów pędnych, smarów oraz materiałów transportowych, a także na opłacenie rachunków za media i opłaty administracyjne.

Na liście wydatków znalazły się również zakupy materiałów i bieżącego wyposażenia, utrzymanie systemów telekomunikacyjnych oraz teleinformatycznych, a także zakup usług. Policja musi ponadto sfinansować z tych środków ekspertyzy, analizy i opinie biegłych, bez których nie da się prowadzić postępowań przygotowawczych. Pieniądze pójdą też na naprawy, serwis i konserwację sprzętu oraz uzbrojenia, krajowe podróże służbowe oraz różnego rodzaju składki i opłaty.

Reklama

Graniczne wsparcie i ochrona placówek

Druga pod względem wielkości kwota powędruje do Straży Granicznej, która otrzyma równe 40 000 000 zł. W tym przypadku zastrzyk gotówki wynikać ma bezpośrednio z sytuacji operacyjnej w terenie.

Głównym powodem „dosypania” pieniędzy do budżetu SG jest skokowy wzrost intensywności eksploatacji pojazdów oraz jednostek pływających formacji. Dodatkowe fundusze zostaną przeznaczone na paliwa, energię, części zamienne, konserwację i naprawy zużywającego się sprzętu transportowego oraz zakup pozostałych materiałów.

Znaczącą pozycją w tej kwocie stanowią także wydatki osobowo-logistyczne. Formacja musi pokryć koszty delegowań oraz zakwaterowania funkcjonariuszy w obiektach zewnętrznych. Koszty te wygenerowało wsparcie wznowionej tymczasowej kontroli granicznej na granicy państwowej z Niemcami oraz z Litwą. 

Reklama

Do Służby Ochrony Państwa trafić ma 8 000 000 zł. Formacja odpowiedzialna za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie spożytkuje te pieniądze m.in. na realizację zadań związanych z ochroną placówek zagranicznych RP. SOP przeznaczy środki na pokrycie kosztów podróży służbowych (zarówno krajowych, jak i zagranicznych), zakup paliwa i oleju napędowego, sprzętu, materiałów, uzbrojenia, a także wyposażenia osobistego. Z tych pieniędzy opłacona zostanie również energia elektryczna i cieplna oraz kluczowa dla działań w terenie usługa w systemie łączności satelitarnej.

Strażacy: od wyżywienia kadetów po płace cywilów

Najskromniejszą część puli środków z rezerwy przydzielono Państwowej Straży Pożarnej, która łącznie dostanie 4 859 000 zł. Kwota ta została jednak podzielona na dwa odrębne segmenty.

Pierwszy z nich, obejmujący 3 000 000 zł i zasili część 42 budżetu państwa, czyli sprawy wewnętrzne. Pieniądze te wesprą funkcjonowanie jednostek PSP: zakup paliwa do wozów bojowych, opłaty za media, materiały eksploatacyjne oraz części zamienne do ratowniczego sprzętu. Co ciekawe, ta część kwoty zabezpieczy także wyżywienie kadetów i słuchaczy szkół pożarniczych oraz zakup umundurowania wyjściowego dla strażaków.

Reklama

Drugi strumień finansowy dla strażaków dotyczy części 85, czyli budżetów wojewodów. Chodzi o kwotę 1 859 000 zł przeznaczoną na wynagrodzenia wraz z pochodnymi dla pracowników cywilnych PSP. Jak zaznaczyła w Sejmie wiceminister Hanna Majszczyk, są to środki na świadczenia o charakterze jednorazowym, pozbawione skutków przechodzących na kolejne lata. Same wynagrodzenia pochłoną 1 537 000 zł, natomiast pochodne od płac wyniosą 322 000 zł. 

Kalendarzowa tradycja

Pytanie, czy dodatkowe 300 milionów złotych pozwoli formacjom mundurowym dokończyć rok budżetowy bez widma długów, z jakimi – bez tego wzmocnienia – trzeba by wejść w rok 2027, pozostaje oczywiście otwarte. Jednak już sam fakt, że ekstra pieniądze są potrzebne, pokazuje, że systemowy problem istnieje.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z powtarzającym się cyklicznie spektaklem, do którego wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić.

Zasilanie formacji mundurowych ze specjalnych rezerw celowych w trzecim i czwartym kwartale to niemal kalendarzowa tradycja polskiej administracji. Mechanizm ten powtarza się regularnie, bez względu na barwy polityczne aktualnie urzędującego rządu. Jak na dłoni widać zatem, że podstawowe budżety służb podległych MSWiA są strukturalnie niedoszacowane – i to nie od dziś.

Reklama

Kłopot w tym, że bardzo często, zamiast realnej kalkulacji koniecznych do poniesienia wydatków, poziom finansowana określany jest pod sztywne limity deficytu. I nie ma co ukrywać, że już na etapie konstruowania planu, jego twórcy biorą pod uwagę to, że pod koniec roku pieniędzy zacznie w służbach brakować. 

Tymczasem od lat jak mantra słyszymy, że służby mundurowe nie powinny funkcjonować w trybie finansowej tymczasowości, w której realizacja ustawowych zadań pod koniec roku zależy od tego, czy w rezerwach celowych znajdzie się kilkaset milionów złotych na rachunki za prąd i benzynę.

Reklama