Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Chciał wejść na MSPO z ostrą amunicją. „Służby miały wcześniej informację”

Fot.: Pixabay
Fot.: Pixabay

Służby miały wcześniej informację, że 44-letniego obywatela Ukrainy, który próbował wejść z magazynkiem wypełnionym ostrą amunicją na teren Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, trzeba sprawdzić. Jak zapowiedział w TVP Info wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański, efektem tego zdarzenia będzie „na pewno jego deportacja”.

Reklama

Do incydentu doszło podczas kontroli przed wejściem na teren MSPO. Pracownicy ochrony nabrali podejrzeń, że jeden z uczestników może posiadać przedmioty, których nie powinien wnosić na teren targów. Wezwani na miejsce policjanci znaleźli przy 44-letnim obywatelu Ukrainy magazynek wypełniony ostrą amunicją.

O zatrzymanie mężczyzny zapytany został w czwartek w TVP Info wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański. Z jego słów wynika, że sprawdzenie 44-latka nie było przypadkowe. „Z tego co wiem, ta osoba przyjechała z przedstawicielami firm, które wystawiają się na tych targach. Ale również ze strony służb, była informacja, że też tę osobę należy sprawdzić wchodząc na targi” – powiedział Szczepański.

Dopytywany, czy służby już wcześniej wiedziały, że mężczyznę należy sprawdzić, wiceszef MSWiA odpowiedział twierdząco. „Tak, miały informację, osoba zatrzymana miała przy sobie magazynek z ostrą amunicją. Efektem tego będzie na pewno jego deportacja” – przekazał.

Reklama

Według informacji przekazanych w związku ze zdarzeniem mężczyzna nie miał przy sobie samej broni. Funkcjonariusze sprawdzili również samochód, którym przyjechał do Polski wraz z dwoma ukraińskimi przedsiębiorcami. W pojeździe nie znaleziono ani pistoletu, ani innych niebezpiecznych przedmiotów.

44-latek przekroczył granicę z Polską dzień przed zatrzymaniem. Miał być kierowcą dwóch ukraińskich biznesmenów, których przedsiębiorstwo prezentuje swoją ofertę podczas targów w Kielcach.

Szczepański został również zapytany, czy służby podejrzewają, że zatrzymany chciał zrobić coś złego. „Trudno mi powiedzieć. W tej chwili trwa postępowanie. Pan odmawia zeznań” – powiedział wiceszef MSWiA.

Szczepański, zwrócił przy tym uwagę na specyfikę wydarzenia, podczas którego doszło do zatrzymania – na MSPO prezentowana jest broń i sprzęt wojskowy. Jak dodał, prezentowane egzemplarze są odpowiednio zabezpieczone, a pistolety i karabiny znajdują się na stoiskach bez magazynków. „Jeśli ktoś jest specjalistą, może bardzo łatwo dopasować swój magazynek do pistoletu” – zaznaczył Wiesław Szczepański.

Reklama

To nie był jedyny incydent podczas tegorocznego MSPO. W jednej z hal targowych rozlano substancję zawierającą kwas masłowy. W związku ze zdarzeniem Policja zatrzymała dwie kobiety w wieku 20 i 22 lat. Do zatrzymań doszło na Mazowszu oraz w województwie kujawsko-pomorskim. Kobiety mają zostać przesłuchane.

Do rozlania substancji doszło w części hali, w której znajdowały się m.in. stoiska firm z Izraela. Policjanci pełniący służbę w obiekcie wyczuli intensywny, nieprzyjemny zapach, a na wykładzinie znaleziono dwa miejsca z rozlaną cieczą.

Badanie przeprowadzone przez strażaków wykazało, że była to ciekła substancja zawierająca kwas masłowy. Według informacji przekazanych przez strażaków nie stwarzała ona zagrożenia dla osób przebywających w obiekcie.

Reklama

Na miejscu pracowały Straż Pożarna, Policja oraz Żandarmeria Wojskowa. Służby wygrodziły fragment hali, zabezpieczyły teren, przewietrzyły obiekt i pobrały próbki do badań. Po kilkudziesięciu minutach uczestnicy mogli wrócić do hali. Wstępnie wartość strat oszacowano na 2,5 tys. zł.

Reklama