Z samochodowego radia popłynie "Uwaga! Pojazd na sygnale. Proszę ułatwić przejazd!"?

20 lutego 2020, 10:34
Straż Pożarna, autostrada, akcja,  fot. st. sekc. Krzysztof Fellmann - SA PSP w Poznaniu
Fot. st. sekc. Krzysztof Fellmann - SA PSP w Poznaniu

W Sejmie ruszyły prace nad wprowadzeniem "trzeciego sygnału dla pojazdów uprzywilejowanych". Jak na razie powołano specjalny zespół parlamentarny, który ma zająć się przygotowaniem zmian w przepisach. Może się więc okazać, że za jakiś czas, do dotychczas używanych przez służby sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dołączy trzeci, w postaci komunikatu przekazywanego przez samochodowe radio.

"(…) rozwiązanie stanowiłoby rewolucję w przypadku jazdy alarmowej" – tak o hipotetycznym wdrożeniu urządzenia wykorzystującego fale radiowe, które transmituje sygnał ostrzegawczy przekazywany kierowcy za pomocą radia w samochodzie, mówił na początku ubiegłego roku w rozmowie z Polsat News Dariusz Wojcieszak, z Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Jak się okazuje, w rok od prezentacji pomysłu, w Sejmie ruszyły prace nad przygotowaniem zmian w przepisach. Specjalny parlamentarny zespół po raz pierwszy zebrał się już 12 lutego. Możliwość używania dodatkowego sygnału miałyby otrzymać zarówno wozy PSP, jak i Policji oraz Pogotowia Ratunkowego.

Szykuje się rewolucja?

Dziś służby poruszające się pojazdami uprzywilejowanymi używają dwóch typów sygnałów: świetlnego i dźwiękowego. Jednak jak podkreślają specjaliści, zasięg sygnałów dźwiękowych to, ok. 50 metrów, a nawet te świetlne są kiepsko widoczne z większej odległości. Stąd pomysł na wprowadzenie trzeciego sygnału w postaci emitowanego radiowo komunikatu: "Uwaga! Pojazd na sygnale! Proszę ułatwić przejazd!". Taki sygnał miałby usłyszeć każdy kierowca pozostający w zasięgu zamontowanego na pokładzie samochodu uprzywilejowanego urządzenia. Jak przekonują twórcy pomysłu, urządzenie miałoby nadawać z odległości 200 m.

Rozwiązanie, nad którego wprowadzeniem pracować będą posłowie, wydaje się odpowiedzią na sporą część problemów z jakimi na co dzień mierzą się służby. W praktyce może się jednak okazać, że jego wdrożenie napotka na szereg problemów. Pojawiają się np. pytania o to, co z kierowcami, którzy funkcję RDS, a dokładnie TP/TA (na której bazować będzie urządzenie) wyłączą. To jednak, jak się wydaje nie jest dziś największy problem. Po pierwsze, trzeci sygnał miałby być uzupełnieniem wciąż funkcjonujących dwóch, po drugie może się okazać, że grupa użytkowników dróg bez odbiorników radiowych lub z wyłączoną funkcją TP/TA będzie stanowiła margines. Poważniejsze obawy, które mogą stanąć na drodze do wprowadzenia tego rozwiązania, można mieć o jego koszty, które - jak się wydaje - nie zostały jeszcze oszacowane. Nie wiadomo też, kiedy posłowie pracujący w zespole przedstawią konkretne rozwiązania, ani jak odniosą się do nich poszczególne formacje, z którymi z pewnością zmiany będą musiały zostać skonsultowane. Mimo to, wydaje się, że po niedawnym wprowadzeniu do porządku prawnego tzw. korytarza życia, przyszedł czas na kolejne rozwiązania, a jak podkreślają twórcy pomysłu "dzięki tzw. trzeciemu sygnałowi służby mogą zyskać cenne minuty".

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Barney.A
piątek, 21 lutego 2020, 17:08

Bezsens :-) pomyślcie o czymś na bazie telefonii komórkowej i komunikatów awaryjnych :-) bo kto dziś nie ma komórki :-) a kto w aucie radia słucha :-)

kajmat
piątek, 21 lutego 2020, 16:15

A czy ktoś wziął pod uwagę, że każdy pojazd uprzywilejowany przejeżdżający przez teren zabudowany komunikatem "Uwaga! Pojazd na sygnale! Proszę ułatwić przejazd!" będzie skutecznie zakłócał możliwość odbierania audycji radiowych przez mieszkańców? Przecież to będzie masakra dla ludzi mieszkających w pobliżu szpitali czy remiz PSP/OSP albo miejsc częstych przejazdów pojazdów uprzywilejowanych. Argument o tym, że efektywna słyszalność sygnałów dźwiękowych wynosi ok. 50 m jest co najmniej chybiony, bo dotyczy to ewentualnie niektórych pojazdów z nieprawidłowo umiejscowionymi głośnikami modulatorów lub błędnie ich używającymi (np. w trybie nocnym w dzień), natomiast widoczność świateł uprzywilejowania powinna wynosić min. 150 m przy oświetleniu słonecznym. Jeśli po drogach jeżdżą pojazdy uprzywilejowane, które wyposażone są w niespełniającą podstawowych wymogów sygnalizację uprzywilejowania, to powinno to być ukrócone po najbliższym ich przegładzę technicznym/rejestracyjnym. Nie sądzę, aby w przypadku takich "szrotów" kiedykolwiek był montowany nowy system informujący radiowo o nadjeżdżającym pojeździe uprzywilejowanym. Zresztą w większości przypadków blokowania przejazdu kierowcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że blokują, ale nie zawsze mają realną możliwość zrobienia miejsca, a czasem robią to specjalnie/złośliwie (vide częste ostatnio informacje np. o blokowaniu karetek na autostradach). A co do możliwości zakłócania odbiorników radiowych (UKF), to trzeba jeszcze uwzględnić jeden, jakże ważny aspekt sprawy - część zestawów głośnomówiących do telefonów GSM wykorzystuje (wciąż) transmitery FM oraz radioodtwarzacze samochodowe i potencjalnie takie zakłócenia ("Uwaga! Pojazd na sygnale! Proszę ułatwić przejazd!") mogłoby nastąpić podczas połączenia kierowcy z CPR (112).

Andzej
czwartek, 20 lutego 2020, 13:37

Acha może i pomysł dobry tylko co z podatków będzie państwo fudnowało gratis każdemu kto ma samochód by nie było dziury w stodole ??? czy może będą te urządzenia sprzedawane po 400 zł i to jeszcze pewnie po dotacji ...... z budżetu państwa jak jeszcze pewnie wprowadzą obowiązek takiego sprzętu to niech mnie kopną w zderzak

reksio
piątek, 21 lutego 2020, 00:07

Nie, na twoją dziurę w stodole to chyba się nie nada, ale w tekście jest że to system montowany ma być w pojazdach uprzywilejowanych, a nie w autach cywilnych.

czwartek, 20 lutego 2020, 21:32

Zgadzam się z przedmówcą. W Europie korytarz działa i to bez dodatkowych funduszy. U nas suuuper pomysł który sprawi, że nagle niewiadomo czemu wyplyną grube bańki ze skarbu państwa bo przecież pomysł kosztuje. W 90% przypadków jak jadą służby za Tobą do zdarzenia na autostradzie to stoisz w korku i wiesz ze masz zjechać. Jesli chcą by to funkcjonowo to należy karac kierowców za blokowanie,uniemozliwiajacych szybki przejazd służb ratunkowych. Z mandatów poprawia wpływy do skarbu państwa a nie tylko odpływ środków.

Tweets InfoSecurity24