- WIADOMOŚCI
Od nowoczesnego sprzętu po obywatelską czujność. Służby o budowaniu odpornego państwa
Jak budować odporne państwo w czasach zagrożeń hybrydowych i dynamicznego rozwoju technologii? O tym dyskutowali eksperci podczas panelu „Rola służb w budowaniu odpornego państwa”, który odbył się w ramach InfoSecurity24 Day, wskazując, że bezpieczeństwo wymaga dziś nie tylko nowoczesnego sprzętu, ale przede wszystkim ścisłej współpracy służb i sprawnej łączności.
Autor. Defence24
W środę, w ramach InfoSecurity24 Day, odbył się panel o roli służb w budowaniu odpornego państwa. Współczesne wyzwania dla bezpieczeństwa zmuszają do redefinicji sposobu działania służb mundurowych.
Roboty i sztuczna inteligencja w służbie bezpieczeństwu
Choć robotyka może wydawać się novum w działaniach Policji, w rzeczywistości jest w niej obecna od lat – chociażby w rozpoznaniu minersko-pirotechnicznym. Dziś jednak jej znaczenie rośnie. Drony, roboty lądowe czy podwodne stają się wsparciem tam, gdzie istnieje ryzyko dla życia funkcjonariuszy. W sytuacjach zagrożeń chemicznych, biologicznych czy związanych z niewybuchami, możliwość ograniczenia bezpośredniej ekspozycji człowieka ma kluczowe znaczenie.
Jak podkreślił zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej płk Bartłomiej Turbiarz, rozwój nowoczesnych technologii – w tym wykorzystanie dronów w działaniach służb – niesie ze sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia. Choć bezzałogowe systemy mogą znacząco wspierać operacje, istnieje również ryzyko ich nadużycia, na przykład do przemytu kontrabandy na teren zakładów karnych.
Postępująca automatyzacja oraz rozwój sztucznej inteligencji stanowią kolejny krok w zwiększaniu efektywności służb. Sama technologia nie jest jednak rozwiązaniem samym w sobie – kluczowe pozostaje jej właściwe wdrożenie, kontrola oraz integracja z już funkcjonującymi systemami. Jak zauważył komendant Centralnego Biura Śledczego Policji nadinsp. Cezary Luba, robotyka zyskuje na znaczeniu wszędzie tam, gdzie możliwe jest ograniczenie bezpośredniego narażenia funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo.
Na inny, równie istotny aspekt zwrócił uwagę Bartłomiej Zając, prezes RADMOR S.A. Jego zdaniem kluczowe nie jest samo urządzenie, lecz jego zaplecze technologiczne i kontrola nad nim. „Jak wygląda elektronika tego robota? Jak wygląda jego łączność? Co robi po połączeniu z internetem, gdzie trafiają dane i kto ma do nich dostęp? To wszystko musi podlegać weryfikacji. W praktyce o działaniu robota decyduje nie on sam, lecz ten, kto posiada nad nim kontrolę poprzez łącze radiowe” – podkreślił.
Prezes RADMOR S.A. zaznaczył jednocześnie, że polski przemysł dysponuje kompetencjami, by skutecznie wspierać rozwój nowoczesnych systemów dla służb. Warunkiem jest jednak zachowanie suwerenności technologicznej. Budowa rozwiązań opartych na krajowej myśli technicznej i infrastrukturze przekłada się nie tylko na większe bezpieczeństwo, ale również na odporność państwa wobec współczesnych zagrożeń.
Łączność jako „krwiobieg" systemu
Jednym z najważniejszych elementów nowoczesnego bezpieczeństwa jest sprawna i niezależna łączność. To ona umożliwia przepływ informacji – zarówno między funkcjonariuszami, jak i pomiędzy człowiekiem a maszyną. Bez niej nawet najbardziej zaawansowany sprzęt traci swoją wartość.
Kluczowym wyzwaniem pozostaje stworzenie spójnego, kompatybilnego systemu łączności dla wszystkich służb – Policji, wojska, Straży Pożarnej czy ratowników. Obecnie funkcjonuje wiele różnych rozwiązań, które nie zawsze są ze sobą zintegrowane. W sytuacjach kryzysowych może to prowadzić do poważnych problemów operacyjnych.
Istotna jest także kwestia bezpieczeństwa technologicznego. Kontrola nad systemami łączności oznacza kontrolę nad działaniem urządzeń – w tym robotów i dronów. Dlatego tak ważne jest, by kluczowe elementy infrastruktury były rozwijane i weryfikowane na poziomie krajowym.
„Generalnie łączność służy do przekazywania informacji i stanowi tak naprawdę jej krwiobieg. Zarówno dla służb, jak i dla wojska” – wskazał prezes Zając. Dlaczego to tak ważne, by ten system stał się spójny dla wszystkich służb?
Straż Graniczna - transformacja w obliczu kryzysu
Ostatnie lata przyniosły ogromne zmiany w funkcjonowaniu Straży Granicznej. Kryzys migracyjny na wschodniej granicy ujawnił potrzebę szybkiego dostosowania się do nowych realiów. W krótkim czasie powstała bariera fizyczna, a następnie została ona uzupełniona o zaawansowane systemy elektroniczne.
Równolegle rozwijano centra operacyjne oraz wdrażano nowe technologie, takie jak drony do rozpoznania i poszukiwań. Zmieniła się także taktyka działania – funkcjonariusze musieli przejąć zadania wykraczające poza tradycyjną kontrolę graniczną, zbliżając się do działań o charakterze quasi-wojskowym.
„Może to jest drastyczny przykład, ale każdy konflikt zbrojny powodował rozwój obrony, uzbrojenia. Każdy konflikt zbrojny wpływał na rozwój medycyny, więc także kryzys migracyjny w pewien sposób wpływa na rozwój zabezpieczenia naszych obywateli, naszego społeczeństwa, na podniesienie bezpieczeństwa państwa” – podkreślił komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Robert Bagan.
Gen. Bagan pytany o to, jak zmieniła się w kryzysie Straż Graniczna, odparł, że na pewno nie zmieniła się determinacja, zaangażowanie i odpowiedzialność funkcjonariuszy w realizacji zadań służbowych. Dodał, że zmieniła się natomiast kwestia związana z zabezpieczeniem granicy państwa. „To jest ta największa zmiana, jaka nastąpiła w ostatnich pięciu latach. Przypomnę, że kryzys migracyjny rozpoczął się (…) w 2021 roku. (…) Zetknęliśmy się z tysiącami ludzi, którzy chcieli dostać się do Europy i Polski” – mówił. Dodał, że Polska nie była wtedy przygotowana na taki scenariusz i musiała dostosować się do nowej sytuacji.
Szef SG przypomniał budowę bariery fizycznej na odcinku 186 km oraz budowę zabezpieczenia elektronicznego, a następnie modernizację zapory i budowę drugiej linii kamer, w tym kamer termowizyjnych. W ciągu tego czasu nastąpił – jak mówił – również rozwój centrów operacyjnych na granicy polsko-białoruskiej oraz zbudowana została bariera elektroniczna na rzekach granicznych. Ponadto formacja została doposażona w niezbędny sprzęt, jak drony i pojazdy specjalistyczne, w tym – na razie jeden – pojazd opancerzony.
Państwowa Straż Pożarna i rola systemu ratowniczego
Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy uchodzi za jeden z najlepiej funkcjonujących na świecie. Jego siłą jest centralne zarządzanie oraz szerokie zaangażowanie ochotniczych straży pożarnych. System ten sprawdził się wielokrotnie w sytuacjach kryzysowych, od wielkich pożarów po akcje ratunkowe na dużą skalę.
Nie oznacza to jednak braku potrzeby zmian. Kluczowym wyzwaniem jest rozwój obrony cywilnej – obszaru dotychczas niedostatecznie zagospodarowanego. Planowanie ewakuacji, przygotowanie na scenariusze wojenne czy rozwój zdolności ochrony zdrowia to kierunki, które wymagają dalszego wzmocnienia.
Dyrektor Biura Ochrony Ludności KG PSP bryg. Marek Wnęk, odnosząc się do pytania o ewentualne potrzeby zmian w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym oraz o współgranie systemu z ustawą o ochronie ludności ocenił, że system nie potrzebuje rewolucji, a bardziej ewolucji.
Dodał, że doskonałym przykładem, że system działa jest trwający pożar w województwie lubelskim, w powiecie biłgorajskim, gdzie – jak mówił – na miejscu pracuje ponad 300 strażaków i ponad 50 pojazdów. „Pokazuje to, że jesteśmy w stanie zadysponować na miejsce siły i środki z dowolnego miejsca w kraju, co jest możliwe właśnie dzięki temu systemowi” – powiedział.
Zwrócił też uwagę, że przez lata obrona cywilna pozostawała zapomniana. „Obudziliśmy się w rzeczywistości, w której musimy stać twarzą twarz z kryzysem migracyjnym, z zagrożeniami dronami, ale musimy też być przygotowani na to, co się stanie, jeżeli jutro zabraknie prądu, zaatakuje nas jakieś wrogie państwo, chociażby nawet dronami” – mówił.
Zauważył, że mobilizacji wojskowej podlegają również druhowie OSP. „To jest dla nas duże wyzwanie” – mówił. Dodał, że PSP chce oszacować, ilu strażaków ochotników musiałoby zmienić mundur i wstąpić do wojska w sytuacji mobilizacji.
Szef CBŚP nadinsp. Cezary Luba pytany o postępy prac nad stworzeniem Narodowego Biura Śledczego Policji poinformował, że prace zespołu, który pracował nad stworzeniem projektu Biura, już się zakończyły. „W tej chwili wszelkie dokumenty są w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czekamy na rozpoczęcie procesu legislacyjnego” – powiedział. Dodał, że ma nadzieję, że uda się przeprocedować projekt do końca roku.
O zadaniach stojących przed służbami w obliczu zagrożeń zewnętrznych, a także o znaczeniu komunikacji i współpracy między formacjami mówił płk Bartłomiej Turbiarz, zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej.
Policja i znaczenie prewencji
Policja podkreśla, że bezpieczeństwo zaczyna się od obywatela. To właśnie społeczeństwo jest pierwszym ogniwem systemu reagowania na zagrożenia. Dlatego ogromny nacisk kładziony jest na edukację, budowanie świadomości i rozwój działań prewencyjnych.
„My jesteśmy ukierunkowani na ten bezpośredni kontakt ze społeczeństwem. Mówimy głośno i wyraźnie o tym, że budowanie odporności zaczyna się od pojedynczego obywatela” – mówił insp. Michał Białęcki, dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji.
Jak dodał, czasem wystarczy naprawdę niewiele, by służby wydały jasny komunikat do obywateli, na który oni by zareagowali. „Uczulamy na kwestie, wydawałoby się prozaiczne, porzuconego bagażu czy dziwnego zachowania. Tu właśnie rodzi się odporność od takich najmniejszych elementów” – wskazał policjant.
Programy takie jak współpraca dzielnicowych z lokalnymi społecznościami mają na celu nie tylko reagowanie na incydenty, ale przede wszystkim ich zapobieganie. W dobie nadmiaru informacji kluczowe staje się także ich skuteczne przetwarzanie i analiza.
Wspólny mianownik służb
Wypowiedzi przedstawicieli różnych służb i przemysłu jednoznacznie wskazują na potrzebę podejścia systemowego. Nowoczesne bezpieczeństwo nie może opierać się na pojedynczych rozwiązaniach – wymaga integracji, standaryzacji i współpracy między wszystkimi podmiotami.
„Każda służba powinna współdziałać ze sobą. Nikt z nas nie może pracować w próżni” – podsumował płk Bartłomiej Turbiarz.
Równie istotna jest suwerenność technologiczna. Państwo, które kontroluje swoje systemy i technologie, jest bardziej odporne na zagrożenia zewnętrzne i trudniejsze do destabilizacji.



