Bezpieczeństwo Wewnętrzne

MSW Litwy chce zaostrzenie stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią

Fot. jo.sau/Flickr CC BY 2.0
Fot. jo.sau/Flickr CC BY 2.0

MSW Litwy w związku z koncentracją dużej liczby migrantów na granicy białorusko-polskiej zaproponowało w poniedziałek zaostrzenie stanu wyjątkowego w rejonach graniczących z Białorusią. W rejonach tych Litwa rozmieszcza dodatkowe oddziały wojsk.

"Obserwujemy to, co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej. Oczywiście, świadczy to o tym, że my również możemy się spodziewać podobnych ataków, dlatego wszystkie nasze instytucje są w maksymalnej gotowości, siły wojskowe zostały przemieszczone. Instytucje rozważają różne scenariusze i odpowiednie taktyki" – oznajmiła w poniedziałek podczas konferencji prasowej szefowa MSW Agne Bilotaite.

W związku z napływem nielegalnych migrantów z Białorusi Litwa na początku lipca wprowadziła stan wyjątkowy w całym kraju w celu uproszczenia procedur prawnych oraz łatwiejszego zaangażowanie dodatkowych funduszy. Teraz MSW zaproponowało zaostrzenie stanu wyjątkowego w rejonach przygranicznych.

"Mówimy jedynie o rejonach przygranicznych, gdyż wyzwania, których dziś doświadczamy, są tylko na granicy, a nie w całej Litwie" – wskazała minister. Zaostrzenia stanu wyjątkowego ma się wiązać z ograniczeniami praw i wolności, ale minister na razie nie podaje żadnych konkretów. Decyzje w tej sprawie podejmie rząd, a zatwierdzić je ma Sejm.

Szef Służby Ochrony Granicy Państwowej Rustamas Liubajevas poinformował w poniedziałek, że w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, podjęto decyzję o zmianie rozmieszczenia sił zbrojnych na granicy litewsko-białoruskiej.

"Planujemy skorzystać z możliwości rozlokowania dodatkowej liczby żołnierzy. Uzgodnione zostały już działania z policją, Służbą Bezpieczeństwa Publicznego, trwa zmiana dyslokacji naszych sił" – podkreślił szef Służby Ochrony Granicy Państwowej.

Liubajevas powiedział też, że funkcjonariusze są w posiadaniu informacji, iż w miejscach rozlokowania nielegalnych migrantów na Litwie może dojść do zamieszek.

Reklama
Reklama

Źródło:
PAP

Komentarze