Reklama
  • WIADOMOŚCI

Milcząca zgoda na pobyt? Rząd chce przyspieszyć procedury dla wybranych cudzoziemców

Autor. pixabay.com

Mechanizm tzw. milczącego zakończenia postępowania ma pojawić się w ustawie o cudzoziemcach. Nowelizacja – jak podkreślają autorzy projektu – ma skrócić czas oczekiwania na wydanie zezwoleń na pobyt czasowy dla obywateli „najwyżej rozwiniętych” państw trzecich, takich jak Japonia czy Korea Południowa, jednocześnie zachowując dotychczasowy standard weryfikacji pod kątem bezpieczeństwa państwa.

Projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach, jest elementem realizacji przyjętej przez Radę Ministrów strategii migracyjnej „Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo. Kompleksowa i odpowiedzialna strategia migracyjna Polski na lata 2025–2030”.

W uzasadnieniu noweli przypomniano, że wdrażanie strategii doprowadziło już do ograniczenia liczby wydawanych wiz i zezwoleń na pracę oraz wzrostu liczby wydaleń cudzoziemców, których pobyt uznano za niepożądany. Jednym z kolejnych działań ma być stworzenie systemu legalizacji pobytu, który – jak czytamy w uzasadnieniu projektu – „ograniczy biurokrację, ale jednocześnie zwiększy bezpieczeństwo migracyjne”.

Reklama

Autorzy dokumentu wskazali, że głównym problemem pozostaje przewlekłość postępowań prowadzonych przez wojewodów. Jak wynika z przedstawionych w uzasadnieniu danych, w 2025 roku złożono ponad 560 tys. wniosków o legalizację pobytu. „Co prawda w roku 2023 takich wniosków było ponad 615 tys., to jednak trend obserwowany przez ostatnie 10 lat jest jednoznaczny” – czytamy.

„Ten wzrost doprowadził do strukturalnego problemu przewlekłości postępowań legalizacyjnych. Powyższe, istotne utrudnienie dotyczy także obywateli najbardziej rozwiniętych państw trzecich, w tym tych szczególnie istotnych dla polskiej gospodarki, z których pochodzą strategiczne inwestycje pozwalające na dalszy rozwój ekonomiczny naszego kraju i wzrost dobrobytu obywateli Polski” – ocenili autorzy projektu ustawy.

W uzasadnieniu zwrócono również uwagę, że część z nich rezygnuje z ubiegania się o zezwolenie na pobyt i korzysta z kolejnych wiz albo ruchu bezwizowego, co z kolei zwiększa obciążenie służby konsularnej. Jak wskazano w uzasadnieniu, „cudzoziemcy ubiegający się o legalizację pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pozostają przez długi czas w stanie niepewności prawnej”, natomiast pracodawcy napotykają „istotne utrudnienia organizacyjne”. W ocenie autorów projektu może to skutkować utratą części inwestycji na rzecz innych państw.

Odpowiedzią na ten problem ma być właśnie instytucja milczącego zakończenia postępowania. Projektodawcy przypomnieli, że konstrukcja ta funkcjonuje już w kodeksie postępowania administracyjnego, jednak jej zastosowanie wymaga wyraźnej podstawy w przepisach szczególnych. Dlatego proponowane jest dodanie odpowiednich regulacji do ustawy o cudzoziemcach. Jak podkreślono, celem jest „znaczące skrócenie realnego okresu oczekiwania” na rozpatrzenie wniosku, „jednak z zachowaniem dotychczasowego standardu sprawdzeń z zakresu bezpieczeństwa”.

Mechanizm nie będzie miał charakteru powszechnego. Obejmie wyłącznie obywateli wybranych państw trzecich reprezentujących najbardziej rozwinięte gospodarki świata i jednocześnie charakteryzujących się niskim ryzykiem migracyjnym. Nowelizacja zakłada, że ostateczną listę takich państw określi Rada Ministrów w rozporządzeniu.

Zgodnie z uzasadnieniem mają to być państwa objęte ruchem bezwizowym do strefy Schengen, należące do OECD, których produkt krajowy brutto na mieszkańca według parytetu siły nabywczej przekracza 50 tys. dolarów międzynarodowych. Dodatkowo średni wskaźnik decyzji o zobowiązaniu do powrotu wobec obywateli danego państwa nie będzie mógł przekroczyć 2 procent.

Reklama

Autorzy projektu wskazali, że obecnie kryteria te spełniają Australia, Japonia, Republika Korei, Stany Zjednoczone oraz Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Jednocześnie z mechanizmu wyłączone mają zostać państwa, wobec których obowiązują dodatkowe ograniczenia wizowe, kraje stwarzające podwyższone zagrożenie terroryzmem lub przestępczością międzynarodową, niewspółpracujące przy realizacji powrotów swoich obywateli oraz sytuacje, w których zastosowanie nowego rozwiązania byłoby sprzeczne z interesem Rzeczypospolitej Polskiej lub jej zobowiązaniami międzynarodowymi.

Milczące zakończenie postępowania będzie mogło dotyczyć wyłącznie części zezwoleń na pobyt czasowy, przede wszystkim związanych z wykonywaniem pracy, prowadzeniem działalności gospodarczej, studiami, działalnością naukową, odbywaniem stażu czy wolontariatu. Projekt wyłącza natomiast szereg innych kategorii spraw, między innymi dotyczących pracy sezonowej, ofiar handlu ludźmi czy części zezwoleń składanych jeszcze przed przyjazdem cudzoziemca do Polski.

Z uzasadnienia wynika, że skala stosowania nowego mechanizmu będzie stosunkowo niewielka. W latach 2023–2025 obywatele państw, które obecnie spełniają projektowane kryteria, składali od 5,5 do 6 tys. wniosków rocznie. Stanowiło to jedynie od 1,1 do 1,2 proc. wszystkich wniosków o pobyt czasowy. Projektodawcy przekonują jednak, że znaczenie tej grupy jest znacznie większe niż wynikałoby z samej liczby spraw, ponieważ obejmuje ona osoby zatrudnione na kierowniczych stanowiskach oraz uczestniczące w strategicznych inwestycjach.

Jednym z najważniejszych elementów projektu są rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa. Milczące zakończenie postępowania nie będzie możliwe między innymi wtedy, gdy dane cudzoziemca znajdują się w Systemie Informacyjnym Schengen do celów odmowy wjazdu i pobytu, gdy konieczne będzie przeprowadzenie konsultacji międzynarodowych, gdy cudzoziemiec figuruje w wykazie osób, których pobyt na terytorium Polski jest niepożądany, albo gdy w toku sprawdzeń zostaną ujawnione zagrożenia dla obronności, bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego.

Projekt przewiduje także, że milczące zakończenie postępowania będzie następowało po upływie 60 dni od złożenia kompletnego wniosku. Jednocześnie wojewoda będzie miał siedem dni na wezwanie do usunięcia ewentualnych braków formalnych, aby – jak wskazano w uzasadnieniu – uniknąć sytuacji, w których opóźnienia po stronie organu przesuwałyby rozpoczęcie biegu terminu.

Jednocześnie autorzy projektu podkreślili, że przyspieszenie procedury nie oznacza zakończenia wszystkich czynności weryfikacyjnych. „Wprowadzeniu planowanego rozwiązania musi towarzyszyć zapewnienie mechanizmów zapewniających właściwy poziom bezpieczeństwa państwa oraz możliwość kontroli legalności pobytu cudzoziemców” – czytamy w uzasadnieniu.

Jeżeli do czasu milczącego zakończenia postępowania nie zostaną ukończone wszystkie sprawdzenia bezpieczeństwa, będą one kontynuowane, a cudzoziemiec nie otrzyma karty pobytu do momentu ich pozytywnego zakończenia. Jeżeli natomiast zagrożenie zostanie ujawnione już po wydaniu dokumentu, wojewoda cofnie zezwolenie, a decyzja będzie podlegała natychmiastowemu wykonaniu.

Projekt przewiduje również stały nadzór nad funkcjonowaniem nowego mechanizmu. Minister właściwy do spraw wewnętrznych będzie corocznie przedstawiał Radzie Ministrów ocenę działania systemu oraz analizę, czy państwa objęte rozporządzeniem nadal spełniają kryteria. Dokument ma być przygotowywany po uzyskaniu opinii szefów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Prokuratora Krajowego. Według projektodawców ma to zagwarantować bieżącą ocenę zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego oraz umożliwić szybką reakcję w przypadku zmiany sytuacji.

Reklama

Zobacz również

Reklama