- WIADOMOŚCI
„Duże prawdopodobieństwo” zamachu na premiera. Pilna narada w ABW
Informacja o planowanym zamachu na życie premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza wpłynęła Służby Ochrony Państwa. Służby mundurowe i specjalne natychmiast postawiono w stan gotowości. O godzinie 11:00 w Centrum Antyterrorystycznym ABW odbyła się pilna narada. „Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie” – zapewnił Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Zgłoszenie o potencjalnym ataku wpłynęło w niedzielny poranek na skrzynkę mailową Służby Ochrony Państwa. Funkcjonariusze SOP, jako formacji bezpośrednio odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie, poddali informację pierwszej weryfikacji, a następnie przekazali ją do Policji.
Ze względu na wagę doniesień, szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak polecili zwołanie spotkania koordynacyjnego podległych im służb.
O godzinie 11:00 w siedzibie Centrum Antyterrorystycznego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego spotkali się przedstawiciele ABW, Policji oraz SOP. Chodziło o wymianę informacji operacyjnych i zaplanowanie działań zmierzających do namierzenia autora lub autorów wiadomości.
Na 13 zwołano briefingu prasowy rzeczników ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra koordynatora służb specjalnych.
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, stanowczo odrzucił sugestie, że sprawa może być żartem. „Sprawę traktujemy śmiertelnie, wręcz śmiertelnie poważnie” – podkreślił Dobrzyński. Zwrócił przy tym uwagę na narastający problem radykalizacji, zarówno wśród dorosłych, jak i młodzieży, co w świetle ostatnich wydarzeń (m.in. fali incydentów w szkołach) zmusza państwo do najwyższej czujności. Jak dodał, ocenia się, że w tym przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo „spełnienia tych gróźb”, dlatego Policja za pomocą swoich kanałów operacyjnych robi wszystko, aby zidentyfikować sprawcę.
Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA, zaznaczyła, że powściągliwość w udzielaniu informacji wynika z konieczności zabezpieczenia toczących się działań operacyjnych. Służbom zależy również na ucięciu medialnych spekulacji, aby zapobiec tworzeniu się informacyjnej „kuli śniegowej” opartej na plotkach. Zapewniono jednak, że gdy tylko pozwolą na to względy operacyjne, opinia publiczna zostanie poinformowana o efektach pracy funkcjonariuszy.
Na obecnym etapie służby kategorycznie odmawiają podania jakichkolwiek szczegółów dotyczących treści samej groźby, , czy profilu osoby, która za nią stoi.

