Bezpieczeństwo Wewnętrzne

1000 euro za powrót do kraju. Litwa podnosi zasiłek dla migrantów

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Litwa do 1000 euro zwiększyła zasiłek dla migrantów, którzy dobrowolnie zdecydują się na powrót do swych krajów pochodzenia. Dotychczas zasiłek, jako dodatek do biletu powrotnego, wynosił 300 euro.

"Utrzymanie jednego migranta kosztuje Litwę 11 tys. euro rocznie. Jest to spore obciążenie dla państwa. Szukamy sposobów na zachęcenie (migrantów) do dobrowolnego powrotu i mamy nadzieję, że wyższy zasiłek skłoni do tego większą liczbę osób" – mówi litewska minister spraw wewnętrznych Agne Bilotaite, którą cytuje komunikat resortu.

Propozycja otrzymania wsparcia w wysokości 1000 euro będzie obowiązywać do 20 stycznia 2022 roku, a przewidziane świadczenia zostaną sfinansowana z funduszy Komisji Europejskiej, które otrzymała Litwa na zarządzanie kryzysem migracyjnym.

Litewski Departament Migracji kończy rozpatrywanie wniosków azylowych migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę litewsko-białoruską. Spośród 3 tys. 272 rozpatrzonych wniosków tylko 54 obcokrajowcom przyznano azyl. Pozostali zostaną deportowani.

Litwę opuściło już 400 nielegalnych migrantów, z których 345 zrobiło to dobrowolnie.

Więcej czasu nie rozwiązuje problemu

Jak oświadczył w czwartek w Brukseli wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Bartosz Grodecki, zawieszenie procedur azylowych może być skutecznym narzędziem walki z procederem instrumentalizacji migracji do celów politycznych. 

"W momencie, w którym mamy do czynienia z sytuacją wykorzystywania migracji w celach politycznych, czyli instrumentalizacją migracji, czyli zagrożeniem hybrydowym, jesteśmy zdania, że zawieszenie procedur azylowych będzie jednym ze skutecznych narzędzi do walki z takim procederem" - powiedział minister, który brał udział w posiedzeniu unijnej Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Głównym tematem spotkania są stosunki UE z Białorusią.

Grodecki sceptycznie odniósł się do propozycji Komisji Europejskiej w związku z sytuacja na granicy. 1 grudnia KE poinformowała, że trzy państwa członkowskie – Polska, Litwa i Łotwa - będą miały możliwość przedłużenia okresu rejestracji wniosków o azyl do 4 tygodni zamiast obecnych 3 do 10 dni; stosowania procedury azylowej na granicy w celu rozpatrzenia wszystkich wniosków o udzielenie azylu, w tym odwołania, w ciągu maksymalnie 16 tygodni; wdrożenia uproszczonej i szybszej procedury dot. powrotów.

"To nie jest rozwiązanie problemu. My nie mamy problemu z rejestracją wniosków. My mamy problem z płynącą do nas falą migracji i z osobami, które próbują się dostać na terytorium Unii Europejskiej. Mamy problemy, jako Wspólnota, z procedurami readmisyjnymi, czyli powrotu do krajów pochodzenia tych osób, które nie kwalifikują się do objęcia ich ochroną międzynarodową" - podkreślił polski minister w czwartek.

"W gronie państw członkowskich zgadzamy się, że mamy problemy związane z atakiem hybrydowym zorganizowanym przez reżim w Mińsku, przy oczywiście pełnym wsparciu władz w Moskwie. Natomiast z drugiej strony są oczywiście państwa Południa, których systemy recepcyjne i azylowe są obciążone przez ruchy migracyjne, które płyną do nich głównie z Afryki Północnej, ale też z Bliskiego Wschodu. Z tym związana jest debata dotycząca nowej legislacji unijnej. (...) Te prace są na pewno bardzo ważne, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów związanych z krajami, które posługują się migracją i wykorzystują migrację do celów politycznych" - ocenił Bartosz Grodecki, podsumowując przebieg obrad posiedzenia unijnych ministrów.

PAP/IS24

Reklama
Reklama

Komentarze (2)

  1. Anonim

    Jeśli Litwa faktycznie na utrzymanie 1 turysty Łukaszenki wydaje rocznie 11 tysiecy euro, to ten 1 tysiąc to faktycznie niewiele. Problem w tym czy to nie zacheci innych turystów do przyjazdu na Białoruś ? Bo najtaniej jest odesłać turyste do kraju pochodzenia, a jeszcze taniej na Białoruś, w końcu wszyscy oni przylezli od Łukaszenki.

  2. dim

    3150 zł miesięcznie kosztuje utrzymanie więźnia w Polsce. W tym na jego wyżywienie przeznacza się "aż" 4zł dziennie. Reszta "przejadana" jest przez system.