Reklama

Za Granicą

Wyciekły maile. Europosłanka kontaktowała się z FSB

Fot. Andrey Stenin/Wikipedia (CC-BY-SA-3.0)

To największy szpiegowski skandal w europarlamencie? Łotwą wstrząsnęło dziennikarskie śledztwo, w którym odkryto, że europosłanka Tatjana Ždanoka od 2005 roku kontaktowała się z „oficerami prowadzącymi Federalnej Służbie Bezpieczeństwa”. O sprawie informuje „Rzeczpospolita”.

Jak czytamy na łamach dziennika „Rzeczpospolita”, łotewska deputowana do Parlamentu Europejskiego, wywodząca się z partii Rosyjski Związek Łotwy, miała pomagać funkcjonariuszom FSB aby przedostawali się na terytorium Unii Europejskiej. Należy zaznaczyć, że UE nakłada zakazy wjazdu na Rosjan związanych z inwazją na Ukrainę.

Czytaj też

Federalna Służba Bezpieczeństwa, to największa rosyjska służba specjalna, będąca sukcesorką owianego złą sławą KGB. FSB obecnie odpowiada m.in. za tzw. obozy filtracyjne na Ukrainie, w których łamane są Konwencje Genewskie. To także FSB ma odpowiadać za stworzenie list proskrypcyjnych na podstawie, który zabijano Ukraińców m.in. w Buczy.

Reklama

Dziennikarze z mieszanego zespołu (śledztwa przeprowadzono wspólnie przez rosyjskie centrum mediów śledczych The Insider, estońskiego portalu Delfi, łotewską organizację Re:Baltica i szwedzką gazetę Expressen), obnażyli to o czym spekulowano od dawna, iż aktywiści w państwach bałtyckich wywodzący się z rosyjskiej diaspory mogą współpracować ze służbami Kremla.

Czytaj też

Łotewska europosłanka miała od 2005 roku składać raporty pracownikom Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Jednym z jej oficerów prowadzących ma być Serhij Biełiukow, funkcjonariusz FSB z Petersburga. Kontakt odbywał się przez skrzynkę mailową na serwisie mail.ru. Możemy się domyślać, iż nie ograniczano się wyłącznie do takiej formy korespondencji. Biełiukow miał być obecny także na innych serwisach internetowych. Ždanoka miała spotykać się z FSB także w Moskwie. To w czasie podróży do Rosji miała „prosić o pieniądze na działalność polityczną oraz wydarzenia gloryfikujące Armię Czerwoną”.

Reklama
Reklama

Komentarze

    Reklama