Reklama
  • WIADOMOŚCI

Świńskie łby przed meczetem, fałszywe portale i skradzione tożsamości. Tak obce wywiady atakują Francję

W Europie Francja jest drugim, po Ukrainie, najczęstszym celem ataków informacyjnych obcych wywiadów. Spreparowane strony internetowe, kradzież tożsamości dziennikarzy czy porzucone przed paryskim meczetem świńskie łby - obce służby wywiadowcze sięgają po coraz bardziej wymyślne i zuchwałe metody, by polaryzować francuskie społeczeństwo. Paryż nie pozostaje bierny.

Francja opublikowała swoją strategię cyberbezpieczeństwa na lata 2026-2030. Wśród założeń wspieranie europejskiego cyberbezpieczeństwa oraz stawianie na rozwój ekspertów.
Autor. Photo by Chris Karidis/Unsplash

Francja opublikowała strategię walki z dezinformacją. Ma ona być odpowiedzią na wyzwania, z którymi codziennie mierzy się francuskie społeczeństwo. Bo spośród wszystkich państw europejskich to właśnie we Francję - obok Ukrainy - jest wymierzonych najwięcej kampanii dezinformacyjnych.

Jak czytamy na stronie francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Francja opowiada się za utworzeniem europejskiej wspólnoty do walki z dezinformacją. W jej ramach państwa dzieliłyby się dobrymi praktykami operacyjnymi w zakresie wykrywania kampanii dezinformacyjnych, a także wspierały się nawzajem w ich zwalczaniu. Paryż planuje również rozpowszechniać materiały edukacyjne dotyczące fake newsów wśród przedstawicieli władz, mediów, przedsiębiorstw oraz ogółu społeczeństwa.

”Nie chodzi o to, by mówić, co należy myśleć, ale o to, by zagwarantować, że każdy może myśleć krytycznie” - zaznaczył prezydent Francji Emmanuel Macron.

Francja proponuje również, by Europa obarczyła większą odpowiedzialnością platformy społecznościowe, wyszukiwarki i inne podmioty działające w przestrzeni informacyjnej. W tym celu Unia Europejska miałaby przyjąć bardziej rygorystyczne regulacje dotyczące zwalczania dezinformacji. Ich łamanie groziłoby sankcjami.

”Siłą reżimów autorytarnych jest możliwość kontrolowania informacji. Siłą demokracji jest możliwość jej weryfikacji” - podsumował prezydent Francji.

Europejski lider w walce z dezinformacją

Od 2021 roku monitorowaniem ruchu w sieci w celu wykrywania kampanii dezinformacyjnych zajmuje się francuska agencja rządowa Viginum. W momencie odnotowania ataku informacyjnego dla analityków zaczyna się wyścig z czasem. Nim fake news rozejdzie się w sieci, agencja informuje media o wykryciu wrogich działań. W efekcie, zamiast na fałszywej treści, dziennikarze koncentrują się na samym fakcie pojawienia się ataku. Jak wskazują analitycy Viginum w rozmowie z „The Economist”, najbardziej aktywna w tworzeniu i rozsiewaniu fake newsów we Francji jest Rosja, choć odnotowywane są również podobne działania ze strony służb irańskich, izraelskich, a także podmiotów prochińskich. 

„Francja początkowo reagowała powolnie, jednak obecnie jest liderem w Europie pod względem szybkości ujawniania ataków informacyjnych” - ocenił w rozmowie z „The Economist” Alexandre Alaphilippe z EU DisinfoLab. 

W mediach szerokim echem odbiła się historia Victora Cousine’a, reportera gazety „Le Parisien”. Piątego lutego o godzinie 1.22 w nocy z dziennikarzem skontaktowali się analitycy z NewsGuard - amerykańskiej organizacji zajmującej się dezinformacją. Poinformowali go, że jego tożsamość została prawdopodobnie skradziona. Jak się okazało, w sieci funkcjonowała strona, na której znajdowało się prawie 100 fałszywych artykułów. Wszystkie były podpisane jego imieniem i nazwiskiem oraz zawierały jego zdjęcie. Ostatni z tekstów „jego autorstwa” donosił o rzekomych powiązaniach Emmanuela Macrona z Jeffreyem Epsteinem. Strona została wyświetlona ponad milion razy, zanim udało się ją zamknąć. Na portalach społecznościowych jej wpisy udostępniały konta, które - jak ocenia Viginum - były opłacane przez rosyjskie służby. Za całym przedsięwzięciem stała grupa Storm-1516, którą kieruje rosyjski wywiad wojskowy GRU.

Jak podaje NewsGuard, między styczniem 2025 a lutym 2026 roku odnotowano 20 kampanii dezinformacyjnych wymierzonych we Francję, za którymi miała stać właśnie grupa Storm-1516. Jej wpisy wyświetlono łącznie 194 miliony razy.

Jak fake news staje się viralem

Dziennikarka serwisu NBC News opisała, jak wygląda schemat rozsiewania dezinformacji przez tę grupę. Najpierw powstaje źródło, które na pierwszy rzut oka wygląda jak wiarygodne medium. Następnie publikowane są w nim fake newsy, w których padają zarzuty dyskredytujące konkretną osobę. W dalszej kolejności taka „informacja” jest nagłaśniana przez prorosyjskie platformy i opłacanych influencerów. Fake news trafia do mainstreamu w momencie, gdy zaczynają udostępniać go (często nieświadomi jego źródła) użytkownicy z dużymi zasięgami w mediach społecznościowych. Powołując się na ustalenia Microsoftu, dziennikarze NBC News wskazali, że grupa Storm-1516 najprawdopodobniej działa z biura w Petersburgu.

Przykładów podobnych kampanii dezinformacyjnych ze strony Rosji jest wiele. W październiku ubiegłego roku w sieci pojawiła się informacja, że Francja planuje wysłać na Ukrainę dwa tysiące żołnierzy, a francuskie szpitale przygotowują się do przyjmowania rannych. Wiadomość przekazała rosyjska agencja TASS, a rozpowszechniły ją prokremlowskie konta na Telegramie, X, Facebooku i YouTubie. Jak zauważył „The Economist”, fake newsy pojawiły się zaraz po tym, jak ostrzeżenia szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych, generała Fabiena Mandona, że Francja powinna być gotowa ponieść ofiary w razie otwartego konfliktu zbrojnego z Rosją, wywołały szeroką dyskusję w całym kraju.

Innym przykładem mogą być fałszywe treści dotyczące Pierre’a-Yvesa Bournazela, kandydata na mera Paryża z ramienia centroprawicowej partii Horyzonty, które pojawiały się w sieci przed wyborami samorządowymi w marcu tego roku. Udostępniono wówczas nagranie mające sugerować, że Bournazel planuje przekształcić Centrum Pompidou - jedno z najsłynniejszych muzeów sztuki nowoczesnej w Paryżu - w ośrodek dla migrantów. Projekt przekształcenia muzeum opublikowano 4 marca 2026 roku na stronie „macronavecbournazel.fr”, która została założona niecały tydzień przed publikacją fake newsa. Witryna do złudzenia przypominała oficjalną stronę kandydata.

Ataków informacyjnych na Francję będzie coraz więcej

Próby polaryzowania francuskiego społeczeństwa nie sprowadzają się wyłącznie do aktywności w sieci. Jak informują dziennikarze „The Economist”, zagraniczne służby są podejrzewane o zlecenie podrzucenia dziewięciu świńskich głów przed budynek meczetu. „Rosja wykorzystuje słabe punkty Francji związane z kwestiami etnicznymi i religijnymi” - wskazała w rozmowie z „The Economist” Natalia Pouzyreff, posłanka zajmująca się sprawami obronności.

Celem GRU jest przede wszystkim osłabianie poparcia europejskich społeczeństw dla Ukrainy. NewsGuard wyszczególnił pięć fałszywych treści, które stały się viralami w sieci w okresie od grudnia 2024 do marca 2025 roku. Każda z nich wypływała po tym, jak prezydent Francji wyraził poparcie dla Ukrainy lub zapowiedział dalsze zbrojenia Europy. W styczniu 2025 roku Macron polecił siłom zbrojnym przygotować się na długoterminowe zagrożenie ze strony Rosji. Sześć dni później opublikowano film, który rzekomo miał pokazywać muzułmanów grożących spaleniem katedry Notre Dame. „Analizują, jakie tematy są bliskie sercu Francuzów, i wykorzystują je do siania chaosu i nieufności wobec rządu Macrona” - podsumowała Isis Blachez z NewsGuard.

Storm-1516 odpowiada nie tylko za liczne działania dezinformacyjne we Francji, ale i w Niemczech czy na Węgrzech. Jak zwrócił uwagę portal „Demagog.org”, działania te nasilają się szczególnie w okresach przedwyborczych. Analitycy prognozują, że w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w 2027 roku zwiększy się częstotliwość podobnych kampanii dezinformacyjnych nad Sekwaną - zarówno w sieci, jak i poza nią.

Reklama

Zobacz również

Reklama