Reklama
  • WIADOMOŚCI

Litwa nie wyklucza zamknięcia granicy państwowej

Litwa wzmocniła kontrolę osób przybywających z Białorusi i rosyjskiego obwodu królewieckiego. MSW poinformowało we czwartek, że funkcjonariusze straży granicznej będą dokładniej sprawdzać dokumenty i wizy osób przejeżdżających tranzytem przez terytorium Litwy. Władze nie wykluczają również, że jeżeli poziom zagrożenia w regionie ulegnie zmianie, to dojdzie do zamknięcia granicy państwowej.

Patrol litewskiej służby ochrony pogranicza. Fot: pasienis.lt
Patrol litewskiej służby ochrony pogranicza. Fot: pasienis.lt
Reklama

Litewskie MSW przypomina, że od 19 września ubiegłego roku obywatele Federacji Rosyjskiej wjeżdżający na Litwę przez zewnętrzną granicę Unii Europejskiej podlegają zaostrzonym kontrolom. Od 1 stycznia tego roku wjazdu na Litwę odmówiono 1,2 tys. obywatelom Białorusi i 1,3 tys. obywatelom Federacji Rosyjskiej.

Reklama

Litewskie resorty obrony i spraw wewnętrznych uzgodniły w tym tygodniu aktualizację planu ochrony granic. Przewiduje on, w razie potrzeby, automatyczne rozmieszczenie wojsk na granicy, skracające łańcuch decyzyjny w celu zapewnienia bardzo szybkiej reakcji na wszelkie naruszenia. Szefowa resortu Agne Bilotaite wskazała, że "jeżeli poziom zagrożenia w regionie ulegnie zmianie, możliwe jest zamknięcie granicy państwowej".

Na konieczność podwyższenia bezpieczeństwa na wschodniej granicy wskazał prezydent Litwy Gitanas Nauseda po buncie najemniczej rosyjskiej Grupy Wagnera i zapowiedzi przeniesienia się jej właściciela Jewgienija Prigożyna na Białoruś, z którą Litwa dzieli około 300 km granicy.

Reklama

W czwartek prezydent Litwy ponownie wyraził zaniepokojenie wydarzeniami na Białorusi. "Bardzo prawdopodobne, że Prigożyn już tam jest. Bojownicy z jego grupy czy - jak ja ich nazywam - seryjni zabójcy mogą też pojawić się na Białorusi w każdej chwili. I nikt nie wie, kiedy mogliby się zwrócić przeciwko nam. Wschodnia flanka NATO jest teraz najważniejszym elementem" - powiedział Nauseda przed rozpoczęciem szczytu unijnych przywódców w Brukseli.

Reklama

Zobacz również

Reklama