- WIADOMOŚCI
Fotografowali zakład firmy zbrojeniowej. Dwóch Ukraińców zatrzymanych w Danii
Dwaj obywatele Ukrainy w wieku 18 i 21 lat zostali zatrzymani w Danii w związku z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu. Według relacji DR i TV2 Nord z posiedzenia sądu mieli fotografować zakład firmy MyDefence w Nørresundby, a zdjęcia przesłać przez Telegram. Sąd nie zastosował wobec nich tymczasowego aresztowania, ale zezwolił na dalsze zatrzymanie przez trzy doby. PET ostrzegła, że podobne zlecenia fotograficzne mogą służyć rozpoznaniu przed sabotażem.
Nordjyllands Politi, czyli Policja Jutlandii Północnej, poinformowała 20 października 2026 r., że zatrzymała mężczyzn dzień wcześniej. Postawiono im zarzut z § 108 ust. 1 duńskiego kodeksu karnego. Przepis obejmuje działania umożliwiające obcej służbie wywiadowczej prowadzenie działalności w Danii albo udzielające jej w tym zakresie pomocy. Grozi za to do sześciu lat więzienia. Śledztwo policja prowadzi wspólnie z PET – duńską Służbą Bezpieczeństwa i Wywiadu. Posiedzenie sądu odbyło się za zamkniętymi drzwiami, dlatego policja nie ujawniła dalszych szczegółów sprawy.
Szczegóły zarzutu podały DR i TV2 Nord w relacjach z posiedzenia, które przytoczyła agencja Ritzau. Według tych doniesień mężczyźni mieli fotografować zakład MyDefence w Nørresundby razem z kilkoma niezidentyfikowanymi osobami, a następnie przesłać zdjęcia przez Telegram. Prokuratura uważa, że materiały były przeznaczone dla rosyjskiej służby wywiadowczej. Obaj mężczyźni nie przyznali się do winy.
Obrońca jednego z podejrzanych, Rasmus Amandusson, potwierdził w rozmowie z TV2 Nord, że obaj są obywatelami Ukrainy. Dodał, że 21-latek pracuje w Danii, choć mieszka tam od niedawna. Z relacji z posiedzenia wynika, że w sądzie korzystali z tłumacza rosyjsko-ukraińskiego. Nazwisk mężczyzn nie ujawniono.
Po około pięciogodzinnym posiedzeniu sąd nie zastosował wobec nich tymczasowego aresztowania, ale zezwolił na utrzymanie zatrzymania przez kolejne trzy doby. Według Amandussona ten czas ma pozwolić policji zebrać materiał, który mógłby uzasadnić wniosek o areszt tymczasowy.
PET ostrzega przed zleceniami fotograficznymi
Agencja Ritzau podała, że Służba Bezpieczeństwa i Wywiadu przekazała informację, że wspiera policję w śledztwie, ale odmówiła komentarza do konkretnych podejrzeń wobec zatrzymanych. Jednocześnie ostrzegła przed przyjmowaniem od nieznajomych w mediach społecznościowych zleceń fotografowania firm obronnych i innych obiektów ważnych dla bezpieczeństwa.
Według służby pozornie proste zadanie fotograficzne może być elementem przygotowań do sabotażu. Osoba wykonująca takie zlecenie może w ten sposób pomagać obcemu wywiadowi, nie znając ani prawdziwego zleceniodawcy, ani celu operacji. PET nie potwierdziła, że podejrzani zostali zwerbowani za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Dlaczego celem mogła być MyDefence
Firma MyDefence, z siedzibą w Nørresundby, produkuje systemy wykrywania i zwalczania dronów. Na swojej stronie opisuje rozwiązania wykorzystujące analizę sygnałów radiowych, przeznaczone między innymi dla żołnierzy, pojazdów, stałych obiektów i centrów dowodzenia. Ritzau podała, że firma dostarcza rozwiązania siłom zbrojnym, w tym armii USA i Australii oraz państwom NATO. MyDefence odmówiła komentarza w sprawie zatrzymań.
Associated Press opisała w 2025 r. systemy MyDefence służące do wykrywania i zakłócania bezzałogowców. Według agencji sprzęt firmy trafił także do Ukrainy. Fotografie zakładu mogły zatem dostarczyć informacji o miejscu związanym z produkcją technologii wykorzystywanych do ochrony wojska przed dronami.
Sprawa na tle ostrzeżeń PET
We wrześniu 2026 roku PET informowała o rosnącej gotowości Rosji do podejmowania ryzyka oraz o konkretnym planowaniu i przygotowywaniu aktów sabotażu w Danii. Jako szczególnie narażone wskazała firmy z przemysłu obronnego i podmioty bezpośrednio związane z pomocą wojskową dla Ukrainy.
Reuters na początku października przytoczył wypowiedź przedstawiciela PET o pośrednikach wykorzystywanych do rozpoznawania i fotografowania obiektów. Takie zadania mogą poprzedzać poważniejsze działania, a ich celem mogą być między innymi firmy produkujące sprzęt używany na froncie. Sprawa MyDefence wpisuje się w ten kontekst: według relacji z posiedzenia prokuratura uważa, że zdjęcia zakładu miały trafić do rosyjskiej służby wywiadowczej.
Reakcje na sprawę
Nicolai Wammen, minister sprawiedliwości Danii, napisał w komentarzu dla agencji Ritzau, że traktuje sprawę bardzo poważnie i cieszy się, że służby się nią zajęły. Zaapelował, by nie przyjmować od nieznajomych zleceń fotografowania firm obronnych ani zbierania informacji o obiektach wrażliwych dla bezpieczeństwa. Ostrzegł, że wykonując takie zadania, można nieświadomie pomóc obcemu wywiadowi i zaszkodzić bezpieczeństwu Danii.
Inspektor policji Sune Myrup, kierujący śledztwem, również określił sprawę jako poważną. Simon Kollerup, rzecznik Socjaldemokratów ds. obrony, powiedział TV2 Nord, że zatrzymania pokazują, iż obcy przeciwnik działa na duńskim terytorium.


